2014-09-18

papierowe słomki - tylko do napojów ?? DIY

Dawno nie było u mnie projektu DIY ;) aż cały miesiąc :)  Ogólnie mało mnie tu ostatnio, ale z tego tłumaczyłam się w poście o Sanremo :) Wczoraj trochę się pochorowałam. Mam tak od czasu do  czasu z przemęczenia. I gdy tak leżałam w łóżku i zasnąć nie mogłam przyszło mi do głowy parę pomysłów ;p ( ciało choruje, głowa pracuje ;p ) Około południa zrobiło mi się już lepiej po porządnej dawce leków..mały i duży Y byli na spacerze.. więc zrealizowałam 3 z tych pomysłów :)  Czekają sobie grzecznie każdy  na swojaą kolej a dziś zacznę od kolorowych słomek :)   
Zorientowaliście się już chyba, że w pewnych kwestiach jestem gadżeciarą ( żeby nie nazwać tego zbieractwem ;p ). I tak jak uwielbiam washi tape.. tak tez uwielbiam kolorowe rurki do napojów :) W poście o komódce może zauważyliście ze mam ich 2 pełne słoje.. ( tak na prawdę ciut więcej ale kolorystycznie nie pasują wiec są w szufladach ;p ). I nie stoją one sobie tylko  i pięknie wyglądają i zbierają kurz ;p  Używam na co dzień :)  Tylko szkoda było mi je tak zużywać wyłącznie do picia ;)  ( mój mąż już od dawna na mnie mówi "loca" więc sie nie obrazę jak wy tez tak stwierdzicie ;p ) Wczoraj mnie natchnęło co mogę z nimi zrobić! Też będą zbierać kurz.. a jak !  tylko w innej pozycji :D:D Zainteresowani mimo wszystko ? :) 

Postanowiłam z nich zrobić ramki na zdjęcia :) Takie kolorowe i szalone :) pasują do pokojów dziecięcych  lub nad biurko kreatywnej i lekko szalonej osoby ;) Pokażę Wam jak zrobić 3 różne ramki. Potrzebne będą : 

* kolorowe papierowe rurki
* drucik
* mulina/kordonek ewentualnie wstążka
* ostry nożyk
* linijka
* nożyczki
* ołówek
i najważniejsze : zdjęcie ! :)



Na pierwszy pomysł na ramkę potrzebujemy 4 rurek i drucika oraz zdjęcia.  Dwie z rurek docinamy na szerokość zdjęcia + ok 1 cm. Pozostałe dwie muszą mieć długość mieszczącą się między górną i dolną rurka. Dotniemy je dopiero po umocowaniu zdjęcia. A jak je umocować? Przykładamy zdjęcie do rurki i zaznaczamy na rurce jego szerokość ( od.. do.. ). Następnie nożykiem nacinamy rurkę wzdłuż między zaznaczeniami. Robimy to powoli i dokładnie.Gdy nacięcie będzie krzywe zdjęcie będzie się źle mocować. To samo robimy na drugiej z pierwszej pary rurek.  


Rozchylamy lekko nacięcie, aby lepiej wprowadzić w nie zdjęcie. Potem wsuwamy krawędź zdjęcia tak aby na całej szerokości weszła w rurkę. To samo robimy na dole. 


 Gdy zdjęcie jest już zamocowane przykładamy do boków pozostałe rurki i docinamy odpowiednią długość. Przez wszystkie rurki przeciągamy drucik i go zawiązujemy w punkcie gdzie obie końcówki się spotykają.


Gdy ramka jest gotowa wystarczy zrobić haczyk- zawieszkę. Ja go zrobiłam również z drucika ( zobaczycie na zdjęciach końcowych ) 


Kolejny pomysł na ramkę jest dużo prostszy i tak na prawdę bazuje na pierwszym pomyśle.  W dwóch rurkach nacinamy miejsce na zdjęcie i je tam mocujemy.  Rurek nie obcinamy po bokach. Zostawiamy je oryginalnej długości. Do zawieszenia na ścianie mocujemy sznurek. ( dwa zdjęcia niżej jest co i jak) 


Ostatni pomysł również bazuje na 1 etapie czerwonej ramki więc nie będę się rozpisywać w tej kwestii. Od pierwszego projektu różni się mocowaniem rurek bocznych ( i długością rurek na dole i górze). Wszystkie rurki zostawiamy oryginalnej długości. Boczne rurki mocujemy wiązaniami  muliną lub kordonkiem (  w dowolnym kolorze - też może być dodatkową ozdobą ) na krzyż . Jeśli długość wystających po bokach rurek nam nie odpowiada możemy dociąć tak jak chcemy :) 


Drugą i trzecią ramkę powiesiłam przez zamocowanie kordonka w sposób widoczny na poniższym zdjęciu.  


A tak już wyglądają w na ścianie - czyli etap końcowy ! 





I jak Wam się podoba pomysł ?  Wyobraźcie sobie czarno białe zdjęcia w czarno białych rurkach w paski lub groszki! :)  Gdybym miała więcej czasu nie musielibyście sobie tego wyobrażać bo bym Wam pokazała ;) Chyba ,że ktoś z Was zrobi i pokaże ? :D 


Jeśli zdecydujecie się na takie ramki i zostaną Wam takie resztki jak na zdjęciu po lewej .... nie wyrzucajcie ich.. ja już mam kilka pomysłów jak je wykorzystać i jeden zrealizowany ( post czeka)  ! 

Moje zasoby rurkowe uzupełniam  :
najczęściej w scandiloft.pl
czsami w www.tiger-shop.pl  ( tylko stacjonarnie) 
zdarza mi się :  www.socute.pl 
a nawet zdarzyło mi się w : empik.com  

Następny post chcecie DIY  ? czy może kolejną odsłonę Kuby ? ( tym razem najbardziej prywatną) a może mam się skupić na zdjęciach ze wsi , których mała zapowiedź pokazywałam na fanpage ?  Napiszcie jak chcecie :) Na pewno wezmę pod uwagę Wasze sugestie :) 

Iza 

2014-09-06

Sanremo 2014

Mała przerwa w nadawaniu była bo sierpień mocno wyjazdowy miałam. Trochę nawet na wrzesień się przeniosło ;)  Dziś tu krótko bo chciałam Was zaprosić na mojego drugiego fotobloga. Tam pokazałam masę zdjęć z zaułków Sanremo ze starej części zwanej La pigna. Podobno tam mordują i kradną.. ja się udałam w obstawie brata i męża i w towarzystwie pewnej sympatycznej wenezuelki, która nie wiedziała na co się pisze.. i mimo iż kilka razy powiedziała jak to nas przestaje lubić ( no dobra mocniejszych słów użyła.. ale nie będę cytować ;p ) ..jak dotarliśmy na górę stwierdziła że się nam upiekło ;) bo widoki rekompensują wszystko ;) 
Tu Wam pokażę parę prywatnych kadrów.. a  na więcej zapraszam TU ..myślę,że warto :) 


może to zdjęcie zachęci Was do zajrzenia na drugi blog :) 


w końcu nowy szerszy obiektyw to na selfi się z mężem razem mieścimy.. nawet z synem też ( sprawdziłam ostatnio ;) )   4 dni wykorzystane na plażowanie, spacerowanie i ślub kuzynki :) było na prawdę miło :) 



zakupów wielkich nie poczyniliśmy (  bagaż podręczny trochę ogranicza ;P ) ale bez parmezano reggiano i mojej ulubionej kawy Lavazza crema gusto nie mogłam wrócić :)  




brat i mąż niezła obstawa.. bardzo przydatna w La pigna .. dlaczego .. przeczytacie na drugim blogu.  



taki widok na górze starej części miasta :)  


Nie martwcie się.. w tym miesiącu nie będzie tylko o podróżach. Postaram się parę wnętrzarskich lub DIY postów wstawić , żeby Was nie zanudzić. :)  

Iza 

2014-08-19

mini komódka w objęciach washi tape DIY

W ostatnim poście obiecałam pstrokaciznę i słowa dotrzymuję ;) Oczywiście wszystko w moich bazowych kolorach : biel ,czerwień i niebieskości.  Mini komódkę, tak dobrze znaną, brałam już w obroty jakieś 2 lata temu. Jej surowy "look" zmienił się wtedy dzięki obklejeniu frontów szufladek skrawkami różnokolorowych materiałów. W sumie to biało-czerwonych, ale w różnych wzorach ;) Od tego czasu komódka dzielnie mi służyła i zdobiła kąt w sypialni . Jako, że codziennie przed zaśnięciem i po obudzeniu "mam na nią   oko" zdążyła mi się opatrzyć ;). Przez ten czas wzbogaciłam też swoją kolekcję rzeczy względnie potrzebnych, które mogą się przydać do różnych projektów DIY ;) w tym dobrze wam już znaną kolekcję washi tape ;). Nie pozostało mi nic innego, aby tym razem na warsztat wziąć ponownie mini komódkę. Materiał przyklejany na klej w sztyfcie trzymał się przez te lata bardzo dobrze, ale też bardzo dobrze puszczał przy mocniejszym pociągnięciu materiału . Mogę więc spokojnie polecić ten sposób naklejania ;)  

Tak wyglądała komódka zaraz po zakupie i przez następne prawie 2 lata. Teraz ścianki zewnętrzne pomalowałam białą farbą.. a szufladki pokolorowałam taśmami :)  


Jestem bliska idealnego dla mnie sposobu na przechowywanie tej kolekcji.. ale nie jest to ten poniżej ;p  swoją drogą duży wybór może przytłoczyć ;)  


Zajęło mi trochę czasu , zanim zdecydowałam się na kilka taśm z całej gromadki . W sumie to dobrze mieć plan ;) Ja wiedziałam, że 3 z 6 szuflad będą obklejone tylko jedną taśmą ( każda z szuflad inną ), a reszta to będzie totalny eklektyzm! ;) Starałam się zachować jako taką równowagę w tej ferii barw ;) 


Jak już pomysł był, wystarczyło wziąć taśmę,  nożyczki i szufladę do ręki i do dzieła ! :) Poniżej wersja stonowana z jedną taśmą :) 


Tu wersja "na bogato"  ;) 


I wszystkie obklejone szuflady :)  


Przygotować oczy na inwazje kolorów i wzorów! zanim pójdziecie dalej ;) 








i jak Wam się podoba taka wersja komódki ?  Myślę,że idealnie pasuje do mojego kąta nad kaloryferem ;) spójrzcie :)  



jakbyście zastanawiali skąd biorę energię, żeby robić tyle rzeczy, to spójrzcie na zdjęcie powyżej.. codziennie rano budzi mnie taki widok ;) 

Nie zarzekam się,że to ostatni "look" tej komódki :) zobaczymy co mi strzeli do głowy za 2 lata ;) Wiem tylko,że będzie łatwo to zmienić..bo washi tape będzie niezbyt trudno oderwać ;) 

Poprzedni post zostawiłam Wam na czas mojej podróży do Szwajcarii, ten zostawiam Wam na mój dłuższy niebyt , bo tym razem wybieramy się, również na ślubne balowanie, do Włoch (prawie tydzień  w San Remo :D ) .. a potem parę dni na wieś złapać oddech po tych imprezach.. tym bardziej, że po drodze czeka mnie impreza urodzinowa ;)  


Jakby ktoś był tu od niedawna i zastanawiał się do czego można jeszcze wykorzystać washi tape to zapraszam TU , TU, TUTUTU, TU , TUTU, TU  i TU 
( uhh właśnie uświadomiłam sobie ile tych wpisów z washi tape jest u mnie O.o ) 

Do zobaczenia we wrześniu :) 
Iza