2012-04-19

historia pokoju dla dziecka..

Szukając prawie rok temu mieszkania odrazu wiedzieliśmy ,że chcemy aby planowane w przyszłości dziecię miało swój pokój.. a my jako rodzice nie bedziemy musieli przenosić się z własnej sypialni do salonu ( bądź pokoju dziennego ) aby nasz plan kątu dla malca wypalił.. .. Oglądając potencjalne mieszkania zawsze patrzyłam na możliwości przeróbek  z 2 pokojów i kuchni na salon z kuchnią + 2 pokoje.. ( wielkość kredytu ograniczała metraż mieszkania ) . Tłumacząc to agentom nieruchomości widziałam ,ze patrzą na mnie ja na egoistyczną przyszłą mamę..  Nawet jedna agentka tłumaczyła mi jak to oddała córce własny pokój i córka uważa ją za najwspanialszą matkę na świecie.. No cóż... moja mama nie oddała ani mnie ani bratu pokoju.. mieliśmy mały wydzielony kąt na 35 m2.. a i tak ją uważam za najwspanialszą mamę na świecie ;) .. Udało nam się jednak  znaleźć takie M , gdzie mogliśmy zamknąć kuchnię ( która wczeniej była otwarta na salon) i przenieść ją do salonu ..a w jej miejscu stworzyć pokój dla dziecka.. Okazało się (już po zakupie M ale przed pzeprowadzką )  ,że pokój ten wykorzystamy szybciej niż było w planach ;) .. tak więc od kilku ładnych mscy powoli go przygotowujemy.. Chciałam ,żeby nawiązywał kolorystyką do całego domu więc bazą jest kolor biały.. ale ,że to pokój dla malucha.. potrzebne były kolory..  padło na te same , które są i w salonie i w kuchni i w naszej sypialni.. ale w większym natężeniu..  Na jedną ze scian ( gdzie jest łączenie gipskartonu ze zwykłą scianą ) zdecydowaliśmy sie położyć tapetę aby ukryć brzydkie pękniecia na łączeniach .. długo szukałam , czegoś co nie byłoby "dorosłe", ale też nie typowo dziecięce ( tj ptaszki, samochodziki lub tym podobne) .. i udało się :) tapeta z serii dla dzieci.. ale dokładnie taka jaką chciałam.. i wzór i kolory.. :)
Pokój zaczynał jako składzik w trakcie urządzania się.. i powoli przybiera ostateczną formę.. jeszcze nie dokońca gotowy ale już wam pokaże  pierwszy etap zmian :)
Strasznie się rozpisałam ( co do mnie nie podobne) więc poniżej w końcu parę kadrów :)


przed :


jak widać trochę składzik dla instrumentów mego męża , trochę dla "gościnnych" krzeseł itp

w trakcie tapetowania  :



i parę ujęć  "po"






 to co wisi powyżej na klamce , to pierwsza litera imienia naszego dziecka.. ( a nie proca ;) ) .. czeka mnie jeszcze 5 do uszycia ;)

mam nadzieję ,że was nie zanudziłam.. bo napewno pojawi się jeszcze nie jeden kadr z tego pokoju :) ale to już innym razem  ;)

12 komentarzy:

  1. pięknie ) trochę po marynarsku :) wspaniałe kolory, tak jak na Twoim blogu :) naprawdę znakomicie wszystko dobrane, bo uniwersalnie :) nawet dla nastolatka i dorosłego mieszkańca ten pokój będzie się sprawdzać idealnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej uniwersalności najbardziej mi zależało :).. cieszę się,że się udało :D

      Usuń
  2. Ja czekam z niecierpliwością :) planuję podobne kolory, teraz nasz magazynek nie nadaje się w ogóle do fotografii. uwierz mi u Ciebie daleko do składowiska hehe

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak mam nieład blisko siebie zbyt długo to mnie męczy..( podobno zodiakalne panny tak mają ;) ) więc staralam się ogarnąć ten pokój jak najszybciej :) Czekam na foto twojego pokoju w takim razie.. jak już będzie nadawać sie do foto :D
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba:)Jak będzie miał na imię - zdradź:)Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię wybierał mu tata.. więc nie jest polskie , tylko kubańskie : Yosiel ( czyt Dżosjel) :)

      Usuń
  5. Piękny pokoik :) .. w ślicznych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj piękna tapeta, ale będzie ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny pokoik :) u nas w "dziecinnym" tez zagoscily paski :)

    Zapraszam do Naszych4katow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paski fajny wzór :D lubię go :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)