2012-12-07

ochraniacz do łóżeczka

Parę dni temu na fanpagu na Fb napisałam ,że popełniłam ochraniacz do łóżeczka Yosiego wg własnego pomysłu i że się nim Wam pochwalę.. No to uwaga będe sie chwalić poniżej ;)  Będzie taka przerwa od światecznego klimatu  :)
Ale zanim zdjęcia, to parę słów wstępu . Żeby było jasne.. nigdy czegoś podobnego nie szyłam , to był mój debiut. Ochraniacza nie szyłam , bo bo wszystko co mój syn ma w pokoju musi być szyte przeze mnie ;) Miałam już ochraniacz na łóżeczko . Dostałam od znajomej.. ale był beznadziejny ( wiem ,że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby , ale znajoma się nie obrazi na moje słowa -wiem to ) . Nie podobał mi się do końca kształt  i wielkość.. ilość troczków do przywiązania też nie była wystarczająca  i nie raz moje dziecko budziło się z ochraniaczem na głowie ..  Więc ostatecznie stwierdziłam ,że jak zrobię sama to będzie to co będę chciała i kolory tez będzie miał takie jak będę chciała  o! ;)  No i tyle wstępem.. teraz foty : 




 jakby ktoś nie pamiętał,  o karuzeli z rybek pisałam o tu:) 


 Ochraniacz zrobilam dwustronny.. jak sie znudzą małemu jedne paseczki zmienimy na drugie ;)

teraz już wiecie, co było inspiracją do karuzelowych rybek  ;) Obrazki  , które widzicie w niebieskich ramkach malowałam jeszcze w liceum.. ( i wcale nie z zamiarem wieszania ich w pokoju moich przyszłych dzieci  ;) )



No i taki mały pan wokół , którego to całe zamieszanie .. zaraz po przebudzeniu , niedowierzający ,że go fotografują jak śpi  ;)

Pewnie zauważyłyście małe zmiany na blogu . Stworzyłam nowe strony-zakładki , z linkami do postów wg kategorii ,żeby było wam łatwiej szukać tego co was interesuje . Powoli będę "upiększać" i udoskonalać image moje bloga .. ale ponieważ ciut czasu to mi zajmuje będę to robić etapami  :)  ! etap - zakładki i świąteczny baner za mną  :)  Mam nadzieję ,że przypadnie wam do gustu :)
No i to byłoby na tyle :)
Pozdrawiam - Zosia Samosia  ;) lub jak mnie mąż nazywa - inventora.. ( co dziennie pyta się , co nowego znów wymyśliłam i ile on z tego będzie musiał zrobić  ;p )

16 komentarzy:

  1. Słodki ochraniaczyk. Bardzo lubię takie pastelowe dodatki, szczególnie w dziecięcych pokoikach.
    Pozdrawiam
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki troszkę nadmorski parawanik ... super !!
    Nowe ubranko bloga piękne :)
    a Twój Mały Słodziak ..... do schrupania ;)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. hehehhee:)Ale widać kubańska urodę Twojego Synusia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ochraniacz wyszedł Ci super, fajne kolory dobrałaś ze sobą w pokoiku synka :)) A Yosiel jest uroczy i rośnie w oczach! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny ochraniacz no i oczywiście Właściciel :) już duży chłopak z niego :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ochraniacz, zdolna z Ciebie osóbka. A synek uroczy, będzie z niego przystojniak. Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Iza od razu zauważyłam banerek - jest świetny no i pomysł z zakładkami bardzo mi się podoba:))))
    zdolniacha z Ciebie, ale to już nie pierwszy raz mówię:) ale skarb ma dobrze z taką mamusią:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysły!:)
    Na Twoim (przepraszam, za bezpośredniość ;)) blogu jestem od niedawna, ale już przy pierwszej wizycie wiedziała, że będę Cię odwiedzać regularnie. :):)

    Z racji, że macie małego Brzdąca, bardzo proszę o pomysły jak urozmaicić pokój/ czas Dziecka niech pomysły rosną razem z Y.

    dziękuję!!

    buziaki!!

    kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Iza, A czy możesz powiedzieć czym wypełniłaś ten ochraniacz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam od sasiadki silikonowy granulat antyalergiczny. Teraz juz zakupiłam swoj o tu : http://allegro.pl/granulat-1kg-wypelnienie-silikon-antyalergiczny-i2814538269.html

      Usuń
    2. Dziękuję za informacje. Pozdrawiam świątecznie:)))

      Usuń
  10. Cieszę sie, ze moj granulat mógł się przyczynić do tak wspaniałych arcydzieł :-) rybki zjawiskowe, takie małe Nemo :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy wypełnienie ochraniacza jest wystarczająco grube, aby zamortyzować uderzenie główki o szczebelki? Czy można je prać?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)