2012-03-31

yellow day

Na przekór pogodzie.. dziś post sponsoruje kolor żółty .. jak słońce..  :)


wiosna w pastelach

Wiosna już w kalendarzu... drzewa zaczynają wypuszczać liscie..  i na miescie pojawiają sie uliczne stragany z tulipanami.. i jak tu sie im oprzeć ?  nie da się...  tak delikatne i niepozorne.. ale wnętrzu nadają piękny klimat ..
Pierwsze w tym roku tulipany kupiłam w pastelowych różach..   po nastepnę napewno ruszę w przyszłym tygodniu ..( kolor jeszcze nie zaplanowany ;) )Wielkanoc bez tulipanów..  taka jakaś mało wiosenna jest ;)


moja kotka Rukutu..  też jest fanką tulipanów ;) .. poza tym  ma "parcie na szkło"  i zawsze kiedy robię zdjecia wchodzi w kadr ;)

hiacynty juz niedługo również pięknie zakwitną  :)







2012-03-29

blue day

Wczoraj było tak pięknie, ciepło i słonecznie.. a dzis za oknem szaro-niebiesko i deszczowo..  wiatr też nie oszczędza.Dlatego poniżej tak na ocieplenie koloru niebieskiego  kilka skaładanek zdjeć w kolorze blue, ale z ciepłych krajów : Kuba i Maroko..  miłego ogladania słonecznej "twarzy" tego zimnego koloru  ;)





2012-03-28

znalezione w liście

Takie piękności dziś do mnie dotarły pocztą  :) trzeba by jakoś dobrze je wykorzystać..  jak już coś wymyślę... napewno się podziele efektem :)






2012-03-27

kolorowe siedzisko

Dziś słonecznie za oknem..i choć wiatr mało nie wyrwie okien.. to w domu i tak wiosennie i przyjemnie..
Z racji tego iż okna mam od południowego zachodu.. , a wymarzone drewniane żaluzje znajdują sie na dalekim miejscu  na liscie rzeczy "do kupienia" , trzeba było znaleźć tańszą i równie ładną opcję na ochronę przed zbyt mocnym światłem.. i sąsiadami z naprzeciwka.. :) Po analizie budżetu i umiejetnosci  padło na własnorecznie wykonanie rolet .. efekty  już wkrótce na blogu.. a dzis  inne moje "dzieło" krawieckie .. pokrowiec na stołek.. typu patchwork..





2012-03-26

home sweet home

 Od tego się zaczeło..  jakies pół roku temu..  własne i gotowe do realizacji pomysłów.. było burzenie, budowanie od nowa  i dostrajanie do własnych gustów..  nie było łatwo.. ograniczony budżet nie ograniczał naszej fantazji.. wręcz ją stymulował ..  z pomocą przyjaciela  sami realizowalismy całe wykonczenie mieszkania.Aranżacji podjełam się sama.. ale bez męża i jego umiejetności nie dałabym rady.. Poniżej zdjecia przed.. i po najwiekszych pracach w naszym własnym M :)






i po...