2012-05-28

przewijak DIY

W końcu .. wyczekiwany przez niektóre z was post o przewijaku.. nadal nie jest taki jak bym chciała..  ale nie wiele czasu mi zostało, aby ten post umieścić.. a ociągam się już za długo..  
Bazą DIY  jest przewijak  z IKEA..  który  uważam  ,że nie dość że jest tani, to jeszcze bardzo uniwersalny : ) .. Jak juz wypełni swoją funkcję.. doczepię  kołeczka i bedzie sie nadawał np jako półka na kwiaty i akcesoria na balkon.. Wiem ,że jego prosta forma ma naprawdę wiele zastosowań.  Jak zobaczycie na zdjeciach dużo rzeczy w tym przewijaku po metamorfozie jest z IKEA.. ale w moim wydaniu ;) 

Tak prezentował sie zaraz po złożeniu  .. prawie gotowy do malowania ( musiałam powalczyć trochę z naklejką.. : /  )



malując oczywiście zabezpieczyłam to co już jest białe.. :) 


Ale metamorfoza przewijaka to nie tylko malowanie.  Wymysliłam sobie jeszcze dodatkową pracę jaką jest szycie ;)  



z tego co powyżej powstał pomocnik na przewijak  i dwa  materiałowe kosze na dolną półkę, aby w miarę ogarnąć bałagan jaki tam może się tworzyć : ) 


natchnęło mnie również na zrobienie kolejnego materiałowego serca ;) 



niestety w trakcie przygotowywania posta zorientowałam się ,że nie zrobiłam dokładniejszych zdjęć materiałowych koszy..Teraz niestety juz jest za ciemno na sensowne zdjecia. Obiecuje jednak je wstawić  przy kolejnym poście dotyczącym pokoju Yosiego : ) 

Pomocnik jest zawieszony na gałkach , które zostały mi po ich zmianie przy metamorfozie komody..  ( nic nie może sie zmarnować ;) ) .. Miałam trochę obawy , czy przy przewijaniu dziecka nie bedzie ono zachaczac stópkami  o śrubki z drugiej strony i nie zrobi sobie krzywdy.. ale udało mi się rozwiązać ten problem następująco : 


zakleiłam śrubki białymi podklejkami z filcu pod meble :) wmiarę estetycznie i bezpiecznie dla malucha :)  


Z pomocnika na przewijak  jestem wyjątkowo dumna , gdyż w życiu nie szyłam nic takiego  i mimo iż nie jest doskonały to i tak mi się podoba : )  Kosze materiałowe też :) 

Pisałam,że ten post nie jest taki jaki bym chciała.. już więc się tłumaczę .. Chciałam mieć kompletny przewijak łącznie z tą miękką cześcią na której kładzie sie bobasa.. Niestety przy ostatniej wizycie w IKEA wyleciało mi z głowy zakupienie go.. Ponieważ wizyta w tym sklepie to dla mnie juz wieksza wyprawa postanowiłam kupic brakujący element na allegro..  Okazało się,że pan sprzedający będzie go miał z wiekszym opoźnieniem niż przypuszczał . Nie mogąc czekać dalej pokazuje przewijak nie kompletny.. ale mam nadzieje że i tak jest dostatecznie ok aby wam sie podobało :) 

Ale to nie koniec atrakcji :) przy okazji pokażę wam trochę zdjeć z pokoju małego. 
Tu można zobaczyć jego początki i trochę metamorfozy ;) 
Dzis pokażę parę ujęc z kąta z przewijakiem  i trochę zbliżeń na "dekorację " 

Lampka i obrazki wiszą nad łóżeczkiem.. ( łóżeczka i tego co dookoła  , teraz nie pokażę bo za duży rozgardiasz ;) ) Niebieskie ramki czekają na narodziny Yosiela. Tam w tym samym stylu co imię umieszczę datę jego urodzenia : ) 




ramkę na zdjęcia upolowałam na przecenach TK MAXX.. stała taka smutna bez szkiełek .. brudna.. nie mogłam jej nie wziąć :) mąż dociął szkiełka  i teraz czeka na pierwsze zdjecia małego :)  Kotek przywędrował ze mną tydzien temu z jarmaku dominikańskiego.. Niestety nie zrobiłam go sama.. ( nie umiem tak ładnie ..;(  )


tak reprezentuje się kąt z przewijakiem.. :)  



klauna za groszę kupiłam we Flo .. lubie ten sklep za to ze w śród wielu nie ciekawych rzeczy można znaleźć duzo perełek za bardzo fajne ceny :) .. Razem z klaunem upolowałam jeszcze pare innych drobiazgów ..ale to już w innym poście :) 

Wszystkim tym , którzy dotarli aż tu na sam koniec,dziękuje bardzo za cierpliwość..  :D  To mój najdłuższy  post jak do tej pory. Nic jednak nie dzieje się  bez przyczyny.. za 2 dni kieruję się w stronę szpitala .. ciut wcześniej niż mam termin porodu ,ale dla zdrowia małego i mojego trzeba iść wcześniej.. Trochę wiec mnie tu nie będzie.. Mam nadzieję ,że nie zapomincie o mnie i o moim blogu.. Jak tylko będę w stanie zajrzeć do was na blogi napewno to zrobię.. Może jeszcze uda mi sie wstawić jakiegos krótkiego posta przed przerwą. 
Zostawiam was więc z tym co mi się udało pokazać przez te 2, 5 msca..  i napewno wrócę.. mam nadzieje,że z jeszcze  większą energią :) 


ps. peonie mi pięknie rozkwitły i umilają ostatnie dni  w domu : )  












2012-05-26

sezon truskawowy ..

Czas zacząć sezon na polskie truskawki :) Te z Hiszpanii i innych cieplejszych krajów już zajadam od jakiegoś czasu.. ( ciążowe zachciewajki ), ale to nie to samo co zakup 2 kg w łubiance od pani ze straganu :) 


                ( akurat aparat miałam gdy pani sprzedawała ze skrzynek..  ale też polskie ;) )

Sezon z polskimi truskawkami zaczełam oczywiscie od standardu czyli z jogurcikiem i cukrem.. ale zaraz w nastepnej kolejnosci zrobiłam koktajl bananowo truskawkowy :D




jak widać.. długo nie postał.. ;)

A  jakie są wasze ulubione  truskawkowe  "dania" ?


Ponieważ juz jest Dzień Matki to  chciałabym  wszystkim mamom , tym które już są nimi i tym które lada moment będą ( a wiem ,że trochę blogowiczek takich tu jest ;) ) życzyć   WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I DUŻO RADOŚCI Z KAŻDEGO DNIA  :D




a na sam koniec  mały  podgląd z kolejnego posta.. który napweno już będzie o przewijaku.. bo dziś w końcu po wielu przeszkodach doszedł brakujący element układanki ;)


koktail był tak dobry ,że w trakcie pracy ryzykowałam ewentualne wylanie go  na materiał.. ale  jest ryzyko jest zabawa ;)  całe szczescie obyło sie bez wywrotek :D



2012-05-23

kleimy tasiemki

Do dzisiejszego posta zainspirował mnie post  i candy na blogu , który wieszkość z was zna.. ( jak nie warto poznać)  . Mówię o blogu  Lawendowy dom od kuchni  i poście z candy który znajdziecie pod linkiem. Beata pokazuje jak zrobić girlandę z samoprzylepnych kolorowych tasiemek i przy okazji rozdaje kilka. Pomysł z girlandą jest super :) Ja sama mam bzika na punkcie kolorowych tasiemek. Do tej pory tylko tych zwykłych materiałowych ( co mozna było zobaczyc na kilku ujeciach na blogu ) . Jakis czas temu przeszukując internet natknełam sie własnie na kolorowe tasiemki samoprzylepne i zapałałam do nich miłością ;)  Ok 2 tygodni temu przyszły do mnie pierwsze kolorowe ruloniki. Początkowo nie miałam na nie konkretnego pomysłu.. ale do czasu ;)
Moje kuchenne otwarte półki  dostały nowe szaty ;)
Ciekawa jestem jak wam się podoba takie zastosowanie tasiemek i jakie wy macie na nie pomysły ?

tasiemki , które zakupiłam oczywiscie były w kolorach czerwieni i granatu.. choc podobały mi sie prawie wszystkie ;)



tak wyglały połki "bez tasiemkowych ubrań"


a tak po "metamorfozie "

 i parę zbliżeń :






W trakcie tworzenia dzisiejszego posta  , dotarła do mnie przesyłka z allegro .. a ponieważ kolorsytycznie i wzorniczo wpisuje sie znakomicie w dzisiejszy temat , pstryknełam na biurku parę fotek :)



Już sie nie mogę doczekać co z tych materiałów zrobię :D Napewno bedzie o tym post :)  Biały materiał w gwiazdki bardzo kojarzy mi sie z Syl  z bloga  Syl loves.. ..  więc  dedykuję go tobie  Syl :)

O poscie o nowych szatach przewijaka dla malucha nie zapomniałam.. ale czekam jeszcze na jedną rzecz , aby pokazać wam go w całej okazałości ;) Mam nadzieje ,ze bedziecie cierpliwe :) Napewno wynagrodzę wam to dużą ilością zdjęć.

Na koniec jeszcze oficjalnie u mnie na blogu chcę podziekować Lou za piękny post o moim M  :)  

Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających  :D

2012-05-19

poduszkowy dzień

Jak już wspominałam w poście o poduszkach  (tutaj ) uwielbiam poduszki .. ale często jest tak ,że te które mi się podobają mają ceny , które rzucają mnie na kolana.. :) Dlatego szyje sobie je sama :) Od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na nową poszewkę i siadam do maszyny ..  tak też było i dziś :)  A ponieważ najbardziej ze wszystkiego lubię robić zdjęcia, więc trochę ich poniżej znajdziecie.. Mam nadzieje ,że was nimi nie zanudzam :)

trochę "aranżacji" przed szyciem ;)




"shot" w trakcie


i efekt końcowy  :)
biała  poduszka towarzysząca dzisiejszemu "wyrobowi" też jest mojego autorstwa :)

i jeszcze mała poduszeczka w bonusie :)


Te kolory dziś dały mi dużo energii, dlatego nie mogłam sie powstrzymać aby wstawić aż tyle zdjeć.. mam nadzieje,że mnie rozumiecie :)

2012-05-16

w kolorze bzu

Od czasu do czasu wstawiam kolorystyczne składanki ze zdjeć z moich podróży..Było zielono, było niebiesko   i  żółto...   Dziś jest deszczowo i smutno za oknem, jednak przez krople deszczu pięknie się fiolecą ( nie wiem czy istnieje takie słowo ;) ) bzy  :)
Dlatego dziś maył foto-secik w kolorze lila-róż  ;D


2012-05-15

daddy's little monster..

Dziś post trochę inny niż dotychczas.. i jeszcze  bardziej osobisty :) Otóż , dziś rano obudził mnie listonosz. Jednak nie byłam zdziwiona jego wizytą, ponieważ ostatnio  wykonałam kilka zakupów w necie i ich oczekiwałam . Jednak mimo to miałam ogromną niespodziankę :) Moja przyjaciółka od czasów studenckich, która aktualnie osiadła w Kanadzie przesłała mi mały prezent dla syna, który lada moment bedzie juz z nami..  Takie rzeczy potrafi tylko Ona... :D Karola raz jeszcze dziękuję :)  W liście od niej znalzłam 2 śliczne ciuszki dla malucha . Jeden z nich z napisem , który chwycił za serce przyszłego tatę..   "daddy's little monster".. ( i tytuł posta się wyjaśnił ;) )  




Cała sytuacja "natchnęła" mnie do posta, który pewnie będzie bardziej interesował mamy lub przyszłe mamy:) Posta o ubrankach dla dzieci  z zabawnymi hasłami .. 
Ja osobiście jestem fanką :)  W zbiorach ubranek , które dostałam  ( jestem za przekazywaniem ubranek dziecięcych - sama też przekażę dalej )  lub zakupiłam sama,  znalazły się jeszcze poniższe.. 







i  moje ulubione hasło w zasobach ciuszkowych  : 



i bonus. Synek mojej przyjaciółki ( tym razem z Polski) w takiej  "hasłowej" koszulce 

  

Ciekawa jestem waszych opinii i innych ubrankowych haseł dla dzieci , które znacie i lubicie :) bądź nie lubicie ;)



2012-05-14

coś niebieskiego , coś czerwonego cz 1

Nie było mnie trochę.. , ale powracam.. życie codzienne się o mnie mocno upomniało .. i to małe życie co jeszcze we mnie.
Ale nadrabiam..  choć tytuł coś niebieskiego mógłby się kojarzyć ze ślubem.. nie jest to ślubny post.. jest to dalsze odkrywanie  przed wami mojego M.  Był już post czarno biało ( tutaj ) o czarnych akcentach w  moim domu..
Dziś jest o dwoch innych kolorach, które goszczą w moich wnętrzach i się eksponują na tle bieli :)
Miałam zrobić post oddzielnie o czerwieni i oddzielnie o niebieskim.. ale sami zobaczycie ,że się nie da..
Oba kolory poprostu lubią być razem ;)

Poniżej kilka aranżacji i kadrów z różnych wnętrz  Mam nadzieję,że przypadnie wam do gustu :)





















i na koniec akcent ożywiony.. tu lekko uśpiony ;)


Jesli udało się wam dotrzeć aż do końca.. to dziękuje bardzo.. jeśli się podobało .. to jak sugeruje tytuł.. to jeszcze nie koniec ;) .. napewni powrócę do tych kolorów :)
A Wy jakie macie ulubione i akcenty kolorystyczne we własnych M ? :D