2013-09-18

owocowe słońce

Mała przerwa od wnętrzarskich wpisów :)  Dziś wpis , który ma mi poprawic humor i samopoczucie. Pogoda ostatnio jak w listopadzie, a nie we wrzesniu .. pada deszcz,  zimno i ponuro.. i dodatowo rozchorował sie mały pan Y a zaraz po nim ja. Brak mi słońca i tego co z wakacjami sie kojarzyć moze. Mnie kojarzy sie pewien owoc. Pierwszy raz spróbowałam go na Kubie. Chociaż w Polsce były dostępne jakoś nigdy sie nimi nie zainteresowałam. Owocowe kosmetyki na jego bazie uwielbiałam,ale do żródła tego zapachu nigdy jakoś się nie udałam.. I tak pewnego dnia na Kubie moj mąż z przyjaciółmi przyniósł caaałe wiadro MANGO :)  Tak jak u nas sie na jesieni przynosi jabłka.. i tak tez tam sie je mango .,, tak jak nasze jabłka.. ze skórką.. prosto z ręki :) ( drzewa mangowe już nie są tak podobne do naszych jabłoni ..prędzej do dębu ;)  )  Odrazu pokochałam ich smak i kolor i zapach.. i na zawsze bedą mi sie kojarzyć z wakacjami, słońcem i ciepłem. 
W Polsce moj mąż jest oczywiscie ekspertem w kupnie dobrego mango w sklepie :) Jak byłam w ciązy mały Y zawsze po tym jak zjadałam mango tańczył mi reggeton w brzuchu  ;) a jak już pojawił sie z nami i mogliśmy mu wprowadzić do diety takie owoce, pokochał mango od pierwszego kęsa .. i teraz to on jest głównym konsumentem mango w domu :)  

Pewnego dnia w wakacje duzy pan Y zakupił sporo mango w sklepie.. tak ,żeby każde z nas mogło się najeść do syta ;) ja nie omieszkałam je sfocić.. a mały pan Y nie omieszkał w miedzy czasie podkradać mango mamie z "pleneru foto" ;p 

Dziś parę zdjęć na rozchmurzenie nieba i samopoczucia :) może i Wam sie przyda :)




walka o mango duży pan Y z małym panem Y  ;)  
jak myślicie , kto wygrał ? ;) 





Yosi , nie jest taki i z Wami też sie mango podzieli ;))

Mam nadzieje,ze trochę owocowego słońca Wam dałam :)

w kolejnym poście będzie.. hmm albo o naszej sypialni albo o pokoju Yosiego  ;) Ob posty już przygotowane , grzecznie czekają w kolejce.. ;)

pozdrawiam
Iza



36 komentarzy:

  1. Nie dziwię się Yosiemu, że podkradał :) mango pyszne jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez jak robiłam zdjecia , to sie sliniłam ;p

      Usuń
  2. ja uwielbiam mango, kojarzy mi się z mamą, która też je uwielbiała, kupowała jak tylko mogła i dawała nam jak byliśmy dziećmi:)
    śliczne zdjęcia u Ciebie, zresztą jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fajnie ze masz tak miłe skojrarzenia z mango :)

      Usuń
  3. piękne to mango takie żółciutkie ciężko w naszych marketach o takie ładne ,ale czasem ma się szczęście :))) ja uwielbiam robić smoothie z mango i ananasa i mleka kokosowego ......zdrówka dla pana Y :)) i dla jego super mamy .....wpadłam w ten twój świat jak śliwka w kompot :)))) piękni wy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest taki owadzi dyskont, i jak do tej pory tam najlepsze mango udawało nam sie kupic.. sekretem jest jeszcze,ze musi ono sobie poleżec w domu.. jak przechodzis obok niego a zapach cie zniewala.. to własnie nadszedł czas na konsumpcje ;)
      mam nadzieje,ze dobrze ci bedzie w tym kompocie u mnie :)

      Usuń
  4. Zawsze bardzo lubiłam mango. Ale parę lat temu byłam na Dominikanie i okazało się, że do tego momentu nie miałam zielonego pojęcia o tym, co mówię. Dopiero tam poznałam prawdziwy smak wielu owoców. Na przykład papai - była tak słodka, że nie byłam w stanie jej jeść. LOL ;-)

    Didaskalia: swoją drogą, zabawne jest opowiadanie o mango w kontekście Kuby, czy Dominikany, ale dobra... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja bratanica, jak maz chciał ja poczestowac mango to powiedziała ze wie jak to smakuje i ze nie chce.. ale jak w koncu spróbowała.. to zrobiła oczy jak 5 zł i dopytywała sie czy to napewno mango ;) tyle ze to bylo tu w Polsce.. ale prawdą jest ze w ciepłych krajach prosto z drzewa sa najlepsze.. tak jak najlepsze jabłka są w Polsce :)

      Usuń
  5. Jesień w takich barwach to ja chętnie przyjmę! A w kolejnym poście chętnie pokój Yosiego zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Yosi jest boski, na pewno już wyrywa dziewczyny na piękne oczy:)
    ja konsumuję mango w postaci soku prosto z Egiptu, jest tak słodki i skoncentrowany, że bez wprawy nie da się wy[ić więcej niż 2 łyki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedna juz mu swoje jedzenie oddawała ;)) ropuszczaja mi syna ;))
      oo a to gdzie taki koncentrat mango mozna zakupic ?

      Usuń
    2. widzisz, chłopak jest zaradny od małego:)
      co do soku to ja mieszkam w Rzymie i kupuję go w sklepie koło domu:) ale nawet tu jest tylko u Hindusów,
      w Polsce nie kupowałam, znalazłam taki w necie: http://www.ekosmakosz.pl/pl/p/Mango-100-Czystego-Soku-Z-Mango-500ml-EkaMedica/620
      nie próbowałam, ale opis jest zachęcający i pasuje do tego co ja piję... drogi.. tutaj też, ale jest naprawdę warty grzechu:))
      pozdrowienia!!!

      Usuń
  7. Iza wiesz co? ten post jest niesamowicie radosny i energetyczny! :) dzięki Ci za to kobitko, bo ja też umieram z choróbska. dużo zdrówka! a mango to bym zjadła...ja jadłam pyszne w Tajlandii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak fajnie,ze nie tylko mi ten post pomógł :)

      Usuń
  8. Bidule, rozchorowały się - O NIE!!! Kurujcie się :*

    Linka też dzieli się jedzeniem, gorzej z zabawkami i to nie swoimi ;)

    Moja Mama robi przepyszną sałatkę z mango - świeże pomidory pokrojone w plastry, cebulka cienko pokrojona, plastry mango - wszystko przekłada się na przemian. Na koniec posypuje posiekaną dymką - Pycha!:)

    To może Ja się wybiorę z wami na zakupy mango:)

    OdpowiedzUsuń
  9. no i as dopadło.. to chyba efekt asymilacji z pewnymi 4latkami na imorezie urodzinowej jednego znich ;)
    sałatk z mango brzmi intrygujaco.. trzeba spróbowac :)
    a na zakupy to najlepiej z Yoilanem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mi tu słoneczko zaświeciło :))
    Cudnie Iza ile pozytywnej energii, oj przydało się na te pochmurne dni i walkę z wirusami :)
    Wszystkiego dobrego dla Was :**

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pozytywne zdjęcia! Piękne kolory :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mały jest przecudny z tymi owockami w łapkach :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznego masz synka,a mango jeszcze nie miałam okazji spróbować,Twoje zdjęcia poprawiły mi humor juz z rana bo u mnie deszcz i deszcz,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam mango.. ale musi byc dojrzałe i ładnie pachnące.. takie najlepsze :) i dziekuej za miłe słowa o moim małym Y :)

      Usuń
  14. Rozchmurzyłaś mi dzień :) dziękuję :):):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam mango! :) Mmm :) choć wczoraj miałam średnią przyjemność zaparzenia sobie herbatki mango... chyba marki Loyd... Aromat był tak sztuczny... że czułam mango łamane z E... nie dałam rady wypić... nie polecam...

    A kolorystyka u Ciebie piękna! :)


    Udanego czwartku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj owoce herbtki sa raczej słabe w smaku ..
      owoce stanowczo wolę u żródła :D

      Usuń
  16. Po takiej dawce słonecznych kolorów dzień momentalnie stał się piękniejszy :)
    Miłego dnia !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się ,że pomogłam upięknić dzień :D

      Usuń
  17. Nie sposób się nie uśmiechnąć oglądając Twój post:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  18. o tak! od rana chodziła i po głowie piosenka "podaruj mi trochę słońca..." i oto jest u Ciebie na blogu :)))
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)