2013-10-30

dyniowy szał

Zanim cokolwiek innego napiszę , muszę umieścić poniższe ostrzeżenie :

Minister zdrowia ostrzega: obejrzenie wszystkich zdjęć w niniejszym poście grozi efektem ubocznym w postaci powidoku wyrażającego się w pomarańczowych plamach przed oczami . Oglądacie państwo zdjęcia na własne ryzyko!

No! teraz mogę spokojnie przejść do głównego tematu postu :) Pamiętacie,że pisałam Wam w ostatnim poście o szykującej się wycieczce na farmę dyn?  Wycieczka się odbyła, miałam też sygnały,że z chęcią obejrzelibyście zdjęcia z tej wycieczki :) Do tej pory nie jestem pewna ,czy większą radochę z tej wycieczki miała gromadka dzieci ( dla których to wszystko było ) czy ja latając z aparatem za dyniami i dzieciakami :) 
Efektem tego jest dość pokaźny zbiór zdjęć :)  Będzie Wam pomarańczowo , oj będzie .. jak to wszystko obejrzycie. Ja najpierw na żywo a potem przy obróbce zdjęć dostałam pomarańczowej energii :D 
Farma działa do jutra. Z tego co wiem działa od 6 lat i co roku od września do końca października można się tam wybrać.  Dodatkową atrakcją jest labirynt ze słomy i zwierzęta ( kurki, kaczki, króliki, owieczki, świnki). 
My byliśmy dość dużą grupą znajomych + dzieciaki w różnym wieku. Pogoda była GENIALNA tego dnia. Słońce i coś około 20 stopni. Dodatkowo oczywiście mały piknik na stołach , które się tam znajdują. Myślę,że tak jak spacer po Kampinosie , tak i farma dyń wpisze się w nasz coroczny kalendarz październikowy :)  
To co, gotowi ?  Pomarańczowo-dyniowy odlot czas start ! :D 



( czy tylko mnie się wydaje , czy Yosi wygląda jakby miał dwie dużye dyniowe piersi ? ;p ) 









 (wyzej i nizej zdjecia z serii : niedaleko pada jabłko od jabłoni ;) )



family portrait..  czyli w końcu od kilku miesięcy  jakieś zdjęcie cała trójką ;)  





 jedna z moich ulubionych małych modelin- Meris . Możecie ją znać z kilku sesji , które są na moim drugim blogu 


kabanosy i tym razem były jedną z przekąsek. Mały Y nie wypuścił ich z buzi jakieś połgodziny  ;p Czyli zabawa w chomika ;) 











mały Y jak zwykle własnymi ścieżkami ;) 










Yosi i Kalina ,czyli Matka się Nie Nudzi też była z nami  :) 












Widzicie coś jeszcze poza pomarańczowymi plamami ?  Bo nie wiem czy jest sens pisać ;p  
Na razie to ostatni wpis life-stylowy.. dni już krótkie, zaraz będzie zimno czyli  więcej czasu na siedzenie w domu i tworzenie  :) Zeszyt zapisany  listami z serii  "to do "...  nie zapowiada mi się  leniwa zima  ;)  
Czy jak Was zasypie wpisami świątecznymi w listopadzie, to będzie Wam bardzo przeszkadzało ? ;)
pozdrawiam i do kolejnego posta 
Iza 

49 komentarzy:

  1. Świetnie tam, koniecznie muszę się wybrać, a później zupka dyniowa, hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka , farma działa do jutra. a potem dopiero za rok od 10 wrzesnia :)
      ale zupe dyniową mozna jeszcze długo zrobic:D albo ciasto dyniowe!

      Usuń
    2. Racja! Strasznie chciałam się wybrać z mi amor, no ale niestety, w przyszłym roku ;) Nasi znajomi natomiast jeżdżą po dyńki do Lesznowoli, ale tam mają tylko pastewne. Na szczęście dostałam kawał dobrej dyni na bazarku i na pewno coś pysznego z niej wyczaruję ;)

      Usuń
  2. Iza rzeczywiście pomarańczowe plamki przed oczyma mam teraz ;))))
    Zdjęcia obłędne, jacy modele i modelinki śliczne !!!!
    Wasze zdjęcie - super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostrzegałam,żeby nie było .. znaczy się minister zdrowia ostrzegał ;)
      co do modeli smiałam się ze jeszcze kilka takich wypadów iw wszystkie dzieci znajomych na moj widok bedą pozowac do zdjec ;)

      Usuń
  3. ŚWIETNIE!!! a te butki superowe!!!:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. butki mama kupiła ale wiedziała ze i tata i syn będą zachwyceni ;) juz troche znam tych moich facetów ;)

      Usuń
  4. to chyba jedyna taka farma zazdroszczę
    ja mieszkam za daleko by to popodziwiać na własne oczy

    a co do wpisów, to jak najbardziej możesz nas zasypać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cos słyszałam ze jest pod kRakowem jeszcze na facebooku nazywa sie JEdynie

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dzieki :D dynie i dzieci pieknie sie fotografuje :D

      Usuń
  6. W przyszłym roku założymy kalosze ;)

    Oglądam zdjęcia razem z Kaliną. Najpierw śmiała się jak widziała Yosi'ego :), a potem pytała:"co to?" jak widziała Meris :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my też bedziemy w kaloszach ;)
      haha , Meris nie zapamietała bo pierwszy raz ją widziała ;)

      Usuń
    2. Następnym razem jakieś naklejki z imionami zrobimy ;)

      Usuń
  7. Przepiękne zdjęcia! Aż miło się ogląda! Postom świątecznym zdeydowanie mówimy tak :) Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki. widze ze coraz wiecej chetnych na posty swiateczne. Postaram się wiec :D

      Usuń
  8. Przepiekne zdjecia !
    Yosi tak jak moja mala tez wlasnymi sciezkami :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie kolezanki sie smieją ,że indywidualista po mamie ;)

      Usuń
  9. Zdjęcia są cudne, naprawdę, a Twój synek taki podobny do Taty....dyniowy post daje fajnego energetycznego kopniaka...:))) Pozdrawiam serdecznie. Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Yosi im starszy tym bardziej pododny do taty.. to dobrze, ze wg mnie tata przystojny ;) a ciesze sie ze zdjecia dodają energii :D

      Usuń
  10. Cudne zdjęcia !!! Nie można się nie uśmiechnąć !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia, ale ile razy można to pisać?! ;p
    Żałuję, że nam nie udało się pojechać na tą farmę. W następnym roku nie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisz, pisz.. łasa jestem na komplememnty fotograficzne ;p
      nie odpuszczaj farmy , moze nam sie uda tam spotkac :D

      Usuń
  12. Iza te zdjęcia są obłędne...ta farba coś niesamowitego! Tyle dyń w jednym miejscu, robi to wrażenie nie powiem, że nie:) Chyba każda z nas chciałaby być choć na chwilkę na Waszym miejscu:) wspaniałe Wasze wspólne zdjęcia z krasnalem:) Jaką on ma twarzową koszulę! Świetnie kontrastuje z dyńkami:) buziaków moc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania , mysle ze za rok moze bedą wycieczki do Wawy na farmę dyn ;)
      a koszulkę specjalnie wyierałam , co by mi sie syn dobrze kompnował na zdjeciach ;) takie zboczenie mamy fotograf ;)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. to nie sesja ;) to reportaż ;) serio.. dzieciaki poprostu same mi pozowały i sie bawiły a ja za nimi biegałąm ;)

      Usuń
  14. cudnie, aż mam ochotę sobie taką dynie zrobić :) super blog :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Iza! bajkowa u Was ta farma dyni..że też w Krakowie takiej nie ma..echhh :(
    Zdjęcia śliczne, a uroda małego Y nadal mnie zachwyca..ma dziewczęce, delikatne i zalotne oczy :) cudna mieszanka!! :D
    buziaki z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaja , slyszałam ze jest . na Fb szukaj JEdynie
      a pewnie przez te oczy długo go brali za dziewczynkę ;)
      buziaki z Wawy :)

      Usuń
  16. Fajna sprawa! Też miałabym radochę na tej plantacji :)
    Bardzo ładne zdjęcia.
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak patrzyłam na rodziców z dziecmi co tam byli.. wszyscy uzbrojeni w aparaty .. i zaden aparat nie lezał bezczynnie ;)

      Usuń
  17. Super zdjęcia a te w trójkę łał
    Uściski dla modeli ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zdjęcia i mały Y ma sliczne oczęta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zatrzęsienie dyń:) wspaniałe energetyczne zdjęcia! A miejsce świetne, szkoda, że nigdzie u mnie takiego nie ma....:)

    OdpowiedzUsuń
  20. faktycznie SZAŁ:) wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ech... trzeba było słuchać Ministra:)
    Świetne zdjęcie! Klasa! Jeśli będziesz miała ochotę dołączyć do naszej halloweenowej galerii to zapraszamy http://addictedtocraftsblog.blogspot.com/2013/10/boimy-sie-bac.html
    I czekamy na świąteczne posty z utęsknieniem!

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł z tą farmą dyń. Dynie lubię, więc mimo, że ich pełno wszędzie nadal nie mam ich dosyć :)
    Śliczne fotkie, a najfajniej było popatrzeć na Waszą trójkę razem :)

    ps. zapraszam na udział w konkursie na moim blogu, nagrody są świetne, dla Ciebie idealne, bo związane ze zdjęciami
    http://kiosc.wordpress.com/2013/10/31/konkurs-printu-kiosc/

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście dyniowy szał. Można dostać dyniopląsu ;) Idealne miejsce na sesję zdjęciową.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Och jaka przeurocza pszczółka na zdjeciach :)) A miejsce i zdjęcia genialne, szkoda, że wcześniej nie znałam tej miejscówki:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Miejsce faktycznie odlotowe.
    A zdjęcie w okularach słonecznych przebija wszystkie inne!
    Miłego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko możliwe bo byłyśmy w tym samym dniu. Jednak wydaje mi się, że byłyśmy w innych godzinach ;) my byliśmy max 3h popołudniu, koło 15 ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)