2013-11-01

dynia z materiału DIY

Październik rozpieszczał nas pogodą.. przynajmniej tam , gdzie ja przebywałam  ;) Musiałam to wykorzystać i jak najwięcej czasu spędzać na zewnątrz. Po pracowitej wiośnie i lecie, taki mały oddech bardzo mi się przydał. Miało to odzwierciedlenie we wpisach na blogu. Wszystkie 3 posty, które umieściłam w ostatnim miesiącu były z serii "life style". Przyszedł listopad. Dni są już krótkie ( cierpię. oj jak cierpię..), więc spacerów będzie mniej  a "life style" będzie już znacznej mierze domowy  ;)
Listopad zaczynam od postu DIY . Nawiązuje on trochę do ostatniego wpisu z października : dyniowy szał . Dziś też będzie o dyniach.Tylko nie takich do jedzenia . Ozdobnych i z materiału.  Rok temu pierwszy raz widziałam taką u nitek . Miałam wielką ochotę ją wykonać, ale jak zwykle brakło czasu. W tym roku tutorial zamieścił lawendowy dom. Nie mogłam więc sobie darować :)  Ponieważ dla mnie dynie to nie  halloween  , ale jeden z atrybutów ( i owoców)  jesieni, nie spieszyłam się z ich zrobieniem. W efekcie wyszło tak ,że robiłam je w halloweenowy wieczór ;)  Dynie będą zdobić mieszkanie cały listopad, aż powoli wyprą je ozdoby świąteczne ;)
Przygotowałam dla Was moje DIY  dyni z materiału. Dlaczego, skoro są już 2 ( a może i wiecej ) w sieci ?
Dlatego ,że ja połączyłam  to co mi pasowało z tych dwóch w jedno ;)  Tym sposobem macie 3 DIY do wyboru :D
Do zrobienia dyni potrzebowałam :

* materiał na dynie
* skrawek materiału na ogonek
* wypełnienie ( ze starej poduszki, lub kulki silikonowe - ja kupuję na allegro )
* nici
* długa igła z dużym oczkiem
* nożyczki
* drut

Wycinamy prostokąt materiału o proporcjach 2:1 . Czyli dłuższy bok ma mieć podwójną długość boku krótszego.  Ja zrobiłam 3 dynie na bazie prostokątów o wymiarach 80cm x 40 cm, 60cm x 30cm i 40 cm x 20 cm. zdjęcia krok po korku przedstawiają najmniejszą dynię.   


tak powinien wyglądać materiał po złożeniu w taki sposób. Wtedy proporcje są zachowane. 


składamy materiał na pół , prawą stroną do środka. Zszywamy razem krótsze boki. To jedyne miejsce, kiedy  maszyna do szycia może się przydać, ale nie jest ona konieczna. Można ten szew wykonać ręcznie.Po wywinięciu materiały a prawą stronę , powinien wyglądać on tak jak na prawym zdjęciu . 


Po sprawdzeniu szwu ( czy nic nam się nie rozchodzi) wywijamy materiał ponownie na lewą stronę.  Robimy fastrygę ( szew prosty) wokół jednego z dłuższych boków  ok 1,5 cm od brzegu. Szew powinien być w miarę staranny, gdyż będzie on marszczył brzeg  i ściskał jeden z końców dyni. 


tak zafastrygowany bok tkaniny ściągamy razem i końcówką nitki obwiązujemy  powstały kikut tak,aby się nie rozwiązał. 


wywijamy materiał na prawą stronę ( kikut zostaje w środku) i wypełniamy kulkami silikonowymi ( lub innym wypełniaczem ) 


dynia w połowie pracy wygląda tak ;)  



górną krawędź dyni fastrygujemy analogicznie jak dolną. Ściągamy nici i zawiązujemy supeł.  Ta część dyni , to jej spód. 


Tak przygotowaną dyniową poduchę należy odpowiednio uformować . Do tego potrzebujemy grubą nic, sznurek  ( może być też mulina)  i długą igłę z grubym oczkiem. Wbijamy igłę w środek spodniej części dyni i przeprowadzamy na drugą stronę i ponownie wbijamy igłę od spodu oblekając dynię nicią.  Robimy tak aż do uzyskania tylu  wgłębień by dynia wyglądała ładnie.  


Ostatnim etapem jest umocowane ogonka dyni. Ja go zrobiłam z kawałka drucika i skrawka materiału . drucik formuję w kształcie ogonka . ( mój cienki drucik musiałam zawinąć kilka razy ) Zaczepiam go do skrzyżowanych nitek forujących dynię. Następnie owijam skrawkiem materiału i lekko skręcam tak, aby materiał lepiej się trzymał. 


 i...  ta-dam !  mamy dynię, co przetrwa nie jeden sezon.. jedynie co, to  ciasta dyniowego lub zupy z niej się nie da zrobić ;) 




Ja zrobiłam 3 dynie różnej wielkości.Tą najmniejszą robiłam jako ostatnią, czyli wyciągnęłam wnioski z popełnionych błędów przy dwóch pierwszych ;)  Mimo, że nie są one doskonałe , to je lubię i wam pokażę :) Oczywiście wszystkie są w moich domowych kolorach. I mam też białą dynię! Tak bardzo chciałam tą prawdziwą "baby boo".. Nie udało mi się jej zdobyć , to sobie sama zrobiłam ;) a co! :D 





                                                    






Ciekawa jestem ,czy któreś z Was, skusi się na taką dynię. Jesli rozbicie, wpiszcie linki z gotowymi dyniami w komentarzach. Jestem bardzo ciekawa efektów. A może jeszcze udoskonalicie moje DIY ? :D 

Jeśli ktoś dziś tu zajrzy, to zdradzę Wam, że jutro wraz z mężem i małym Y będziemy w pytaniu na śniadanie na TVP 2 około godziny 9. Jeżeli nie  będziecie spali, to zapraszam do oglądania. I trzymajcie kciuki, żeby język mi się nie plątał.. bo o tej godzinie to ja dopiero zaczynam rozbieg ;)

W ostatnim poście zapomniałam też  pochwalić się  tym,że w listopadowym ikeafamilylifemagazine jest moje bialo-czerowno-niebieskie mieszkanie ;)  Ci z Was, co obserwują mnie na facebooku już to wiedzą :)


Pozdrawiam Was w ten spokojny i refleksyjny już wieczór.

ps. mała aktualizacja. jeszcze jeden DIY  dyni  zamieszczam z Dom Artystyczny  :)

Iza 

38 komentarzy:

  1. hej Iza! wowowowow!!! szaleństwo normalnie! te dynie są świetne i właśnie dzięki temu, że nie są takie wymuskane i idealnie doskonałe mają swój charakter! Bardzo, ale to bardzo podoba mi się, że nie są pomarańczowe:))) świetne kolory i DIY jak znalazł na jakiś jesienny wieczór:)
    jutro w takim razie oglądam dwójkę! no i gratuluję występu w ikeafamilylifemagazine! :*** wcale się nie dziwię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania :) pomarańczowe mi nie pasują ;))) no i jak pamietasz.. chciałam małą biała ;) nie kupiłam to zrobiłam :D
      dzieki za gratulacje :)

      Usuń
  2. Super dyńki. Rewelacyjny pomysł i świetny instruktarz.
    Gratuluję artykułu w ikeafamilylivemagazine :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł nie mój ;) tylko go zmodyfikowałam na własne potrzeby ;) cieszę się,że instruktarz sie podoba :)

      Usuń
  3. Ty to jesteś niemozliwa, cudowne, oryginalne, bomba!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagoda.. a taka dynia z materiału np złote cekiny??? idelanie by pasowała do twoich :D

      Usuń
  4. no to ja budzik ustawiam i nie ma co ,nie przepuszczę takiej okazji ...tyle się u Was zadziało w międzyczasie i co jeden post to fajniejszy ,ładniejszy itp:))
    no a ja widzę ,że moje hektary odłogiem leżą i się marnują ,a dyniek baby boo brak każdemu ...sadzić trzeba widzę na potęgę wiosną :)))))))))))całusy dla Yoshiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sadź sadź te dynie.. sama u ciebie zakupię parę.. i jest jezcze fajna odmiana białych duzych dyn polar bear :D też bym chciała :D

      Usuń
  5. najpiękniejsze dynie jakie kiedykolwiek widziałam :) powodzenia w TV

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana! dynie obledne..moze kiedys sie skusze choc do szycia to mam dwie lewe rece;)
    A ze w Ikea jestes to mnie nie dziwi..juz dawno powinnas sie tam znalezc!:-)
    Dzis Was na pewno ogladam!!i trzymam kciuki!!:-*

    OdpowiedzUsuń
  7. No no świetne,ładniejsze niż te pomarańczowe,pozdrawiam cieplutko Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  8. O! Jaki prosty przepis na dynie, ja pokazywałam u siebie, ale szyte.
    Twoje kolorki świetne!!!

    Pozdrawiam
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam teraz :) dodałam link do ciebie w poście :)

      Usuń
  9. dynie są fantastyczne, gratuluję publikacji w ikeafamilylifemagazine :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dynie wyszły Ci super, może i ja znajde chwilke wolnego...Gratuluje i pozdrawiam.Marta.
    P.S Z chęcią obejrzę jutro wasz wywiad :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta na taką dynie potrzebujesz 30 min ;)

      Usuń
  11. Superowe te dynie, szkoda że nie widziałam tego wcześniej, to zrobiłabym takie dekoracje do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze mozna wykorzystac pomysł w przyszłym roku :)

      Usuń
  12. Takie dyńki lubię - dzieciaki mogą nimi rzucać do woli i nie trzeba sprzątać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jka zobaczyłam te dynie pomyślałam, że wykonanie ich to skomplikowany i pracochłonny proces. Po twojej instrukcji widze jak bardzo się myliłam. Super Dynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj , dla ciebie taka dynia to pewnie pestka ;)

      Usuń
  14. Śliczności, nie powiem... :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł na materiałowe dyńki! No i pasują kolorystycznie do waszego mieszkanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorystyczne dopasowanie to podstawa.. nawet dynie musiały się poddać temu trendowi ;)

      Usuń
  16. Super dynie :)
    Oglądałam dziś "Pytanie..." fajnie wypadliście :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam telewizora i nie mogłam Was obejrzeć :( Nie wiesz czy gdzieś w necie się da? Możesz wrzucić jakiegoś linka?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne dyńki:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Słodkie te dynie :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na 'jesienne candy' na moim blogu jocart-pracownia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dynie fajne! Mnie tylko ciekawi czy nie macie już dość tych samych kolorów? Jak trzymasz się jednej tonacji kolorystycznej - bo ja w kółko coś zmieniam, dodaję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezmiennie kocham te kolory . bo te kolory to ja . zimne i ciepłe, ogien i woda. dwie skrajnosci. A ja własnie jestem pełna takich skrajnosci.. i jak generalnie dosc szybko wieloma rzeczami sie nudzę to tymi kolorami nie. Moze dlatego ze stosuje rózne wzory - kropki , kratka, paski itp.. a nie gładkie powierzchnie. I to nie jest tak ze inne kolory mi sie nie podobaja.. ale każda próba wprowadzenia innego koloru konczy sie fiaskiem bo i tak w moich rekach ląduje cos czerwonego, niebieskiego lub białego ;) No i to jest doc dobry sposób na oszczedzanie ;) bo nie kupuję wszystkiego co mi sie pdooba tylko to co mi pasuje do domu.. ;) a kolorystycznie w innej gamie wyzywam sie na sesjach fotograficznych ;) swoją drogą.. myslisz ze osoby kóre mają biało szaro czarne domy też sie nudzą tym wygladem ? ;)

      Usuń
  21. Cudne dynie :) Szkoda, że nie zajrzałam wcześniej żeby ujrzeć Was w dwójce ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te dyńki, ale czasu za mało na taką zabawę :) Jak zawsze podziwiam i zazdraszczam zdjęć ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Strasznie urocze te dyńki! :) Jakbym miała trochę jakiś materiałów to sama bym się zabrała do ich stworzenia.

    OdpowiedzUsuń
  24. łał! jakie świetne dyńki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie dyńki powstają w podobny sposób, a dominują materiały swetrowe. I mam jeszcze cudne dynie wełniane, które zrobiła mama:) Wszystko na blogu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)