2013-02-23

emaL(i)OVE 4 i zapowiedź metamorfozy

I znów emalia  :)  taki monotematyczny ten blog moj sie robi..  ale to sie zmieni niedługo :)  Bo emaL(i)OVE bedzie raz , może 2 razy w miesiacu .. bo niestety brak mi czasu na całą akcje zaopatrzenia Was w ładna i tania emalie.. potem mam wyrzuty sumienia ze wysyłam Wam z opoznieniem paczki..  choc chciałabym odrazu..  Mysle ze jesli to bedzie 1 albo 2 w miesiacu dam rade to ogarnąć :)  Dobra wiadomosc jest taka.. ze podobno nastepnym razem bedzie duza dostawa ciekawych emalii..( tak panie w sklepie mi powiedziały ) .. mam nadzieje ze zapowiedzi bedą prawdziwe.. trzymajcie kciuki..   
emaL(i)OVE bedzie również rzadziej, bo chciałabym wstawiac inne posty  i nie mam na nie czasu..  ani realizacje fajnych projektów co mi w głowie siedza tłumnie .. ani na przemianę ich w posty..  
Dzis jednak poczyniłam pewne kroki ..  w koncu zaczełam metamorfozę która siedzi mi w głowie od roku .. i prawie zakonczyłam metamorfoze- renowacje która czekała na mnie tylko 3 tygodnie..  
Ta druga metamorfoza miała pierwszeństwo .. bo to krzesłeko dla mojego syna.. :)  Krzesełko ma tyle lat co ja.. bo ja własnie z niego korzystałam.. potem moj brat.. a potem jeszcze trójka dzieciąt mojej kuzynki.. 
Krzesłeko wiele przeszło.. jak to z dziecmi ;)  wiec poza zmianą koloru  ..( piękny kolor zółtka, który  nie pasował do mojego wnętrza ..)  była jeszcze wymiana kilku połamanych kijków..  Pan Y  kończąc swoją czesc ( wymiana kijków) stwierdził ,ze krzesełko wytrzyma kolejne 32 lata ( i tu wyszedł na jaw moj wiek
;p)

 Dziś wam pokażę krzesełko przed metamorfozą.. a nastepny post bedzie juz w pełnej krasie :)  Czeka mnie jeszcze uszycie poduchy do siedzenia, aby małemu panu Y wygodnie sie siedziało  ..i nałożenie ostatniej warsty farby ...  A własnie... zgadniecie jaki kolor ?  Paleta możliwych kolorów u mnie dość ograniczona.. wiec  w miare łatwe zadanie ;)    



zanim krzesełko trafiło pod pędzel ( już po naprawah pana Y ) Yosi wypróbował swój  nowy tron.. i przypadł mu do gustu  :)  Jak zauwazycie poniżej krzesłeko moze byc wysokie i stac przy stole, lub niskie i mieć swój własny stolik  :)


gra kolorów przypadkowa.. nie zaplanowana do zdjeć.. ;)  Uprzedzając pytania o korale.. korale dostałam od kuzynki. Jej mam kupiła we Włoszech w Alpach w aptece. Sprzedają tam takie na łagodne ząbkowanie u dzieci. Próbowałam znaleźć info w google.. ale w języku polskim nic nie ma więc wam nic o tym nie napiszę.. Jedne co wiem , to , to że są to korale magnetyczne.. i że chyba działają..  Yosi ma juz 2 dolne ząbki.. ( jeszcze nie w pełnej krasie.. ale oba juz potrafią pożądnie ugryść mamę w cyca ;p ) i obyło się bez gorączki, nie przespanych nocy i porządnego marudzenia :)  




 Nie wiem jak wy drogie mamy co tu zagladacie.. ale ja robiąc zdjecia synowi.. robie je hurtowo..  i potem mam poroblem z wybraniem jednego lub tylko 3 lub 4.. ;)   przeciez na każdym jest inni i taki śliczny  ;))  Jedyne kryterium jakie mam przy eliminacji zdjęć , to poruszenie i jakis bład techniczny.. ( jak nie zdaze przestawic parametrów aparatu bo mały to teraz mała torpeda ;) ) Całe szczescie mam program graficzny i mozna te wszystkie wyjątkowe ( choc bardzo do siebie podobne ;p ) foty skleić razem  ;) I ja robię to tak jak wyżej :)  

Wracając do emalii ,życzę udanego polowania : )  Ja dla siebie upolowałam  poniższy czajniczek, małe kubki w grochy ( w tle)  i błęitką kankę na mleko..  Wszytsko to mozecie upolować w emaL(i)OVE..  poza kubkami.. Jesli są jakies chetne dajcie znac.. one są ciut droższe.. po 15 pln zł za sztukę byłyby ..  


Pozdrawiam ciepło  tych , którym chce się tu zaglądać :)  

2013-02-14

AMOR

dziś Walentynki..  lubicie , czy nie? 
Ja się Wam przyznam,ze bardzo długo nie lubiłam..  ogólnie nie lubię przymusowych świąt typu Sylwester( musisz się bawić,imprezować,bo inaczej to jakaś dziwny jesteś, nie towarzyski.. a ja się lubię bawić wtedy kiedy mam ochotę a nie kiedy mi każą ;p ) no i Walentynki( musisz kogoś kochaś, albo ciebie musi ktoś kochaś bo inaczej jesteś frajer  ;p )  .. No a ja bardzo długo nie byłam w poważnych związkach.. bo szkoda mi było czasu na durnych facetów.. miałam tyle innych rzeczy do zrobienia..  a zaden sensowny co by mi serce skradł nie pojawił się aż do czasu kiedy skończyłam 28 lat...  
Wtedy ( no może nie tak odrazu ) , moje podejście do Walentynek się zmieniło.. ale nie dlatego  tylko ze się zakochałam ( choć napewno tak najpierw pomyślałyście) .. a dlatego ,że mężczyzna w którym się zakochałam , pokazał mi ,że Walentynki to nie święto zakochanych a święto Miłości.. Tak właśnie jest ono obchodzone na Kubie..  To święto Miłości ogólnie pojętej a nie tylko tej romantycznej między parami..  I taka idea mi się bardzo podoba.. bo nie wyklucza ona nikogo z tego dnia ... można kochać przyjaciół, rodziców, dzieci, partnera, swoich pupili zwierzęcych .. lub cokolwiek chcemy ..   w ten sposób jest bardzo liberalne święto a nie święto dla wybranych :) i ja tak od kilku lat właśnie je obchodzę :) 
W tym roku mam kolejny powód do świętowania 14 lutego.. a jest nim mój syn.. kolejna osoba do kochania :) I ten dzień chciałam uczcić jednym prezentem dla nas wszystkich ( mnie ,męża i syna) ...  Napisem "miłość".. W wielu wnętrzach takie widziałam, w różnych formach.. mnie najbardziej podobają się drewniane stawiane na półkach... i taki też chciałam zakupić.. oczywiście w kolorze czerwonym ;)
Miałam tylko jeden problem.. wszędzie te napisy występują w wersji angielskiej -  LOVE.. rozumianej na całym świecie.. i równie znanej co CocaCola czy McDonald ..  a ja sobie pomyślałam, że w domu polki i kubańczyka i małego półkubańczyka.. LOVE nie jest na miejscu ,że wolałabym coś hiszpańsko języcznego..  czyli AMOR..  ale takie rzeczy trudno znaleźć w normalnym sklepie.. i tu pomysłałam o Al z Czary z Drewna . Al robi cuda z drewna. tak jak nazwa głosi.. Al czaruje  :) Wiedziałam że sobie poradzi z moim zamówieniem.. :) Oczywiście wyniki tej naszej współpracy sfotografowałam  :)   i prezentują sie one o własnie tak : 



gdzie mógł stanąc taki napis ? tam gdzie jest duzoo miłości...;) w sypialni :) i gdzie narazie spimy całą trójką.. choć mam nadzieje, ze moj plan sie uda i mały pan Y w koncu zadomowi sie w swoim łóżeczku  :) (trzymajcie kciuki) 




A z okazji tak sercowego  święta chciałam wam pokazać wszystki serca , które zagościły sie u mnie w domu.. te które były , i te które nadal są  ... będzie to małym  pociagnieceim tematu wzorków w moim M.. były już grochy , dziś będą serca .. w drodze jeszcze paski i może kratka  ;)  Ogrniczoną ilośc kolorów w domu rekompensuje sobie wzorami .. a co  ! ;)







te drweniane serca i tace zakupiłam juz chyba z rok temu .. taca odrazu zostala wybielona  ..a serca czekają na moje natchnienie ;)  


















nawet mikołajowe laski , mogą tworzyć serce  ;) 



No dobrze.. dosyć tych serc  i gadaniny.. Teraz to na co wszystkie czekałyście...  wyniki CANDY ... 
DUUUUZZO  Was staneło w kolejce.. ilość chętnych przerosła i moje oczekiwania  i wyobrazenia i wszystko... to się nazywa magia emalii ;)  Ponieważ bardzo dużo się w ostatnich tygodniach u mnie dzieje, to niestety czasu mam jak na lekarstwo i to uniemożliwia mi weryfikacje ponad  200 wpisów chętnych , czy warunki  zabawy ( choć jeden z nich) zostały spełnione. Mam nadzieje, ze te z Was , które i obserwują tu i na FB i dodały banerek, wybaczą mi ze wezmę pod uwagę wszystkich chętnych - bezwarunkowo. Postaram sie tez zajrzeć w wolnej chwili i na wasze blogi.. bo napewno duzo jest tam perełek , o których do tej pory nie miałam pojecia .   Jak juz wspominałam we wcześniejszym poscie najchetniej ten zestaw podarowałabym każdej z Was , ale reguły zabawy na to mi nie pozwalają.. no i ilość zestawów ;/ 

Nie przedłużając.. Wszystkie chętne wpisałam do worda i ponumerowałam wg w kolejnosci wpisów. maszyna losująca w postaci mojego męża , który miał do wyboru nr  od 1 do  205 ( tyle was chętnych było ) wybrała szczęśliwca .Jest nim  :



Jejku! Alez cudowności!!! Ustawiam się w kolejce!
PS: będzie mi bardzo miło, jeżeli weźmiesz udział również w mojej zabawie:
http://krociutka.blogspot.com/2013/02/zapraszam-na-candy.html

Pozdrawiam!
 




gratuluję  :) Pojeminiki napewno będą pieknie wygladać w twoim domu ! :) 


Wszystkim zyczę Szczęśliwego Dnia Miłości