2013-03-26

1 rok ..

.. właśnie mi minął z Wami :) i to był naprawdę  super rok :) Poza tym co działo się u mnie prywatnie..  to działo się super  i tu wirtualnie :) Poznałam wiele kreatywnych kobiet , które dzielą się swoimi pasjami na blogach i zarażają tą kreatywnością innych  .. w tym i mnie..  Wiele z nich zdecydowało się na bloga w trakcie oczekiwania na malucha ( w tym i ja) .. było więc mi razniej  w takim towarzystwie :)

Zakładając bloga nie myślałam,że zyska on aż tylu czytelników i tak pochlebne komentarze.. Początkowo miałam opory w pisaniu  i chciałam się skupić tylko na zdjęciach.. bo pisanie zawsze było moją szkolną zmorą.. ale dzięki Wam się rozkręciłam .. i teraz niektóre moje posty są całkiem długie  nie tylko za sprawą zdjęć :) 
Dłuugo by mówić , co ten rok z Wami dał mi.. ale podsumowując :  tylko dobre rzeczy :)  I za te dobre rzeczy chciałam Wam podziękować organizując CANDY  .. i to emaL(i)OVE  :)

Po zakończeniu pierwszego emaLiOVEgo candy wspominałam o tym i obiecałam ,ze bedzie emalia w kolorach mojego bloga.. no i jest .. biel i niebieski :)  Mam nadzieje,ze Wam się spodoba :) 



Zasady takie jak zwykle :)

* obserwowanie bloga
* opcjonalnie polubienie fanpage na FB
* pozostawienie komentarza  pod postem . Nie posiadający bloga, niech w komentarzu zostawią adres mailowy :) 
* dla blogowiczek prośba o umieszczenie banerka z Candy u siebie :)

i tyle :)

Candy będzie trwało  2 tygodnie, czyli do 09.04.2013 do północy. Losowanie i ogłoszenie wyników 10.04.2013 :) 

Dziekuję Wam raz jeszcze za inspiracje i motywacje do działania :)
Fajnie ,że jesteście :)
sciskam mocno  :D




2013-03-24

kolejne życie stołka

Jest taki stołek w szwedzkim sklepie na "I" , który jest dość popularny i rozpoznawalny..
No i ja taki jeden w domu posiadam.. a posiadam go juz około 5 lat...  czyli,że już troszkę czasu ;)
I ten stołek ma jeden plus.. a w sumie to nawet wiecej ;)  jest tani i ma neutralny kolor.. i można go sobie przerobić jak się chce... i ja tak też zrobiłam.. i to nie raz... ani nie dwa razy... tylko 3 ;)

Najpierw był sobie on taki o, neutrealny :



żródło IKEA

Tyle,że taki szybko mi się znudził..  więc przemalowałam go na czerwono .. i taki spąsowiały był sobie ze 3 latka...  Niestety nie zachowało mi się żadne jego zdjecie w tym wydaniu, więc wam nie pokażę.Liczę na waszą wyorbaźnię ;) 


Kiedy przeprowadzałam się na swoje własne M i wpadłam w szał przemalowywania wszystkiego na biało .. oberwało się i stołkowi   ;)  dodatkowo zyskał poduchę  na górze, aby miękko było naszym 4 literom  :)  Jak poducha to i inwecja krawiecka , wiec stołek mój zyskał takie oto ubranka  ;) 




 
( a tak to wygladało w procesie twórczym  ;)  


 
tak się prezentował w przestrzeni ;) i kotka wyjątkowo obok a nie na stołku ;) 


W między czasie zyskał nowe ubranko : 



I te ubranka i miękkie pod pupą bardzo lubiła moja kotka.. potrafiła przespać na stołku pół dnia.. a najbardziej lubiła świeżo wyprane i wyprasowane ubranko.. często zanim zdążyłam dobrze je założyć, ona już siedziała na nim..  Te z was które są szczęsliwymi posiadaczkami kotów wiedzą,że sierść ich nie jest przymocowana mocno i na stałe do ich ciała.. a wręcz, często kotki i  kocury dzielą sie nia ze wszystkim co napotkają na drodze.. W ten sposób pokrowiec ze stołka musiałam bardzo często prać, a my mało na nim siadaliśmy , by nie zapatrzyć pupy w nowy sierściowy strój ;) I choć planowałam szycie kolejnego pokrowca.. ostatecznie z niego zrezygnowałam.. 
Jednak, aby stołek nie był jednolity i ciut się na nim działo, jego siedzisko zyskało nowy kolor :)  Taki sam jak krzesełko Yosiego  i 2 szuflady z mojej komody  :)





Mnie się jego nowy bardziej surowy ( bez siedziska z materiału ) wygląd bardzo podoba.. o dziwo moja kotka  nie podziela tego zdania ;)  Obraziła się na stołek i już na nim nie sypia ;))  Naszym pupom jest ciut twardziej ,ale nie siadamy na nim długo ..wiec odcisków nie będzie ;)

Macie w domu taki stołek ??  Przerabiałyście go ?  Jeśli tak, wstawcie linka w komentarzach.. bardzo ciekawa jestem co jeszcze można z nim zrobić . Ja jeszcze myślałam żeby zamiast siedziska , pomalować skarpety na nóżkach :) 

pozdrawiam
Iza







2013-03-21

krzesełko dla malucha- metamorfoza

jest .. w końcu  ! post o metamorfozie krzesłka dla mojego małego Y  :)  sama metamorfoza dokonała sie juz jakiś czas temu.. ale brakło czasu najpierw na uszycie poduchy na siedzisko ,potem na zdjecia a potem na przygotowanie postu...  ale w końcu zmobilizowałam się i ogarnełam wszystko :)  Krzesłko tak jak wiele z was podejrzewało zostało ubrane w błękitną szatę :)   Początkowo myślałam o czerwieni.. ale ostatnio jakos tak nagromadziło mi się jej w domu.. że potrzebowałam jakiejs odmiany.. ale nie koniecznie bieli..  a że zostało mi jeszcze sporo farby , którą malowałam szuflady w komodzie w sypialni .. padło na jasny błękit :)  i jestem z efektu zadowolona :)  Do tego poducha granatowa w białe grochy  i tadam! gotowe :)  Yosi bardzo lubi swoje siedzisko  , mamie podoba sie wizualnie ( tacie tez ;) ) więc wszystko gra! :D
Dla tych , które nie pamietają jak wygladało przed , małe przypomnienie :



Wiem ,że wiele z Was zostawiłoby takie jakie było .. no ale mi kompletnie nie pasowało do domu ;) i te naklejki troche mnie drażniły ;)  ( jak byłam mała , to je lubiłam.. no ale mineło ponad  30 lat, wiec gust mi się zmienił ;p 

Sama metamorfoza  sprawiała mi radość, bo malowanie mnie relaksuje.. tyle,że okazało się ,że malowanie w domu z małym dzieckiem i szalonym kotem, kiedy mąż wychodzi dosłownie na 5 min... to już jest wyzwanie..   Musiałam łapać, kota ,który własnie przebiegł po świeżo malowanym krzesełku zostawiając wszedzie jasnobłękitne ślady , trzymając w jedym ręku dopiero co przebudzonego i marudzącego Yosiego i w miedzy czasie trzecią reką wycierałam najpierw łapy Rukutu a potem , krzesła podłogę i już nie pamietam co jeszcze...   ( nie pytajcie skąd mam  tą trzecią rękę i jak mi wyrosła bo do tej pory nie wiem ;p chyba matki taką mają i juz ;) )  

A tak wygladało przygotowanie do malowania..  Yosi wpełz radośnie na folie.. i nie było siły żeby go stamtąd sciągnąć ;)) kotka nie mogła być gorsza i dołączała cały czas do niego.. ( na zdjeciu  w lewym rogu widac jej ogon  ;) )  


Ponieważ na ten post się trochę naczekałyścię to  uraczę was dużą ilością fot krzesełka ze sztafażem w postaci Yosiego  ;) albo jakoś odwrotnie ..  krzesłko jako sztafaż ? ;p  troche zdjęć bez poduszki .. i z poduchą  :)  miłego oglądania :) .. jak za dużo.. szybko mozna przewinąć na dół ;)











pan prezes bardzo lubi siadywać z nogą na stole ;) 


cichy obserwator ;)) 





moj szalony pianista ;))  

A po co pisałam,żeby przewinąć na doł ?  Abo jutro bedzie kolejna odsłona emaLiOVE. Zapraszam wieczorem  : ) Tym razem szukajcie w poście, nie w zakładce :)  

Pozdrawiam w ten zimowy 1 dzień wiosny i życze nam wszystkim natychmiastowego ocieplenia.. ale to juz! :D 




2013-03-10

metamorfoza komody

tak, wiem wiem.. miało być o krzesełku dla Yosiego i jego przed i po ;)  Ale.. zaczełam od malowania tego krzesełka a po drodze pomalowałam jeszcze kilka rzeczy.. i choć ze wszystkiego jestem zadowolona..to jednak ta komoda.. w nowej szacie skradła moje serce...  a ze jest od mojej strony łózka , to mąż sie smiał że pierwszej nocy wogóle spać nie będę , bo będę sie na nią gapić ;))  Pewnie gdybym miała duzo sił  i wiecej snu na codzień, to by własnie tak było ;)  jednak odkąd wróciłam do pracy  nie wiem co to problem z zasypianiem ;)  wiem natomiast co to problem ze wstawaniem ;p ... 

Wracając do komody ..  jest ona ze mną juz parę ładnych lat , tak coś około 5-6 lat .. i juz czwarte  lokum ze mną zalicza :)  W trzech pierwszych reprezentowała sie wspaniale i super pasowała w tej szacie co była.. Natomiast juz na moim  własnym M nie bardzo grała z moją wizją.. Ponieważ zżyłyśmy sie bardzo przez te lata.. szkoda było mi sie jej tak pozbywać, dlatego odrazu wiedziałam,że czeka ją przemalowywanie..

Pierwsza wersja - oczywiscie na biało ! ;) Całe szczescie brakło mi na to czasu ..;) Dlaczego szczescie? Bo po tym jak połozylismy tapetę w pokoju u małego Y  i zostało mi jej całkiem sporo jeszcze.. zastanawiałam sie jak ją wykorzystac.. no i wpadłam na pomysł,że moja komoda w sypialni nie bedzie całkowicie biała.. a bedzie miała 2 szuflady obklejone tapetą.. To jednak nie wszytko.. wziełam kawałek tapety i powędrowałam do sklepu z farbami na literę F  ;)  i tam dobrałam sobie kolor niebieski taki jak na tapecie..  i tak 2 małe szuflady są pastelowoniebieskie :D   Efekt końcowy przeszedł moje wyobrazenia ( tzn wiedziałam ze bedzie fajnie.. ale wyszło jeszcze fajniej ;p )   Możliwe,że tylko ja się będę zachwycała tą komodą..,ze okrzykniecie ,ze za pstrokato,ze lepiej było jak było albo ze lepiej cała biała  ... Nic to! Ja jestem w niej ślepo zakochana i już! ;)  A w sypialni zrobiło się jakby jasniej ..i weselej.. ta ciemna plama w starej wersji bardzo mnie denerwowała..  Minął rok.. i dopiełam swego :D  

Wybaczcie więc ,że najpierw komoda, a nie krzesełko.. ( ono jeszcze czeka na weekend szyciowy bo poduszki do pełnego efektu brak  ;) )  Musiałam się z wami podzielić tymi efektami... :D 
Komoda "przed" poniżej. Pokazywałam już ją kilka razy przy okazji obfotografywania sypialni.. wiec tylko przypominam  :D  Tak przy okazji widać, jak w ciągu roku zmieniała nam się sypialnia  :D 


tak było około rok temu .. :)  

tu już doszły połki nad i obok łózka  :) 



to już przy wersji z zagłówkiem , choć go tu nie widać  :)  


 a teraz już wersja "po" : 

nowe ubranie zyskała też drukarka..( już jakiś czas temu co widać na zdjeciach "przed" ).  Ta czarna skrzynia też mi nie pasowała ;)  Teraz jeszcze przydał by sie biały laptop i było by cudnie ;)) 






na biurku znalazła sie nowa lampka. Jakby ktoś był ciekawy skąd to , to podpowiadam  :Tiger. Niestety przez internet nie sprzedają a sklepy sa tylko 3. 2 w Warszawie i 1 w Łomiakach. 



Taka ciekawostka dotycząca posta z krzesełkiem małego Y .. na komodzie znajduje sie nowy kolor krzesełka ;) 

To nie koniec zmian w sypialni.. cześc już zrobiłam , ale jeszcze nie dopracowałam , więc jeszcze chwile trzeba poczekac na post o nich ;)  Cześć zmian niedawno urodziła się w mojej głowie i czekają na doszlifowanie :)  

A jesli chodzi o nastepne posty to bedzie zapowiadane krzesełko, będzie o stołku po przejsciach, o tym dlaczego mam czarną dziurę w domu co teraz czasami mamę Yosiego z rana pochłania  ;)  i o tym.. jak zrobić przyjemność mężowi ;))   

Dzięki ,że tu zaglądacie, komentujecie i tyle pozytywnej energii przesyłacie :D  
Pozdrawiam ciepło :D
Iza 






2013-03-08

ósmy marca

dziś krótko, żebyście o mnie nie zapomniały .. a taki ładny pretekst na post  :)

bo DZIEŃ KOBIET .. a ze nas w swiecie blogowym jest duuuuuzo.. 
to ja bym chciała Wam wszystkim kreatywnym, wszechstronnym, z pasją , radością życia  i nieustająco inspirującym otoczenie życzyć, aby każdy dzień Waszym ( i moim) był ..nie tylko ósmy marca :)  

 i piekne tulipany dla Was specjalnie :D




ale jeszcze chciałam Wam powiedzieć( info  dla tych które czekają bardzo na kolejne wydanie emaL(i))OVE), że zbieram skarby :)  trochę już jest.. w przyszłym tygodniu jeszcze raz udam się na zakupy i w weekend  15-17 marca zapraszam na polowanie :)
Żeby nie było ze mój blog to tylko emalia.. to w ten weekend w końcu obfotografuję moją pracę z ostatnich 2 weekendów ( w tygodniu poza pracą  i domem mam już nie wiele sił na jakiekolwiek działania  stad ten weekend powtarzający się tyle razy w poście ;p) 
Było trochę malowania.. zaczęło się oczywiście od krzesełka , które Wam pokazałam.. a skończyło się .. na ramce do zdjęcia.. a pomiędzy..stołek, komoda, drzwi, stolik..  mąż i syn uciekli spod pędzla ;p   upiekło im się  ..a mnie się upiekło "towaru" na kilka postów ;))  z jednego jestem szczególnie zadowolona.. ale to już opowiem innym razem  ;)

W przyszłym tygodniu ruszy też urodzinowe candy..  bo mój blog jest jednym z kilku co ma swoja rocznicę właśnie w marcu  :)  jestem w cudownym gronie marcowych blogów :  Lou z lovingit, Kasi z M13  czy Marysi z artattack :)

Będzie oczywiście emaliowy prezent i coś hand made :)  ale wiecej już nie zdradze.. to niespodzianka  :)

Na początku roku mówiłam wam ze dużo dobrych rzeczy dzieje się w tej 13tce na końcu 2000 ;) i kolejna miła rzecz nas spotkała..  W lutym przy okazji premiery kubańskiego musicalu o którym wam kiedyś wspominałam Conoce mi Cuba   ( mąż tam występuje, ja jestem nadwornym fotografem  ;P ) poznałam Ofelię Grzelińską. Ofelia robi dla Dzień Dobry TVN serie reportaży.Najpierw było o matkach dookoła świata( została też wydana książka) .. teraz jest o miłości dookoła świata . I my ( czyli ja i Yoilan) zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w tym reportażu. Wiec jeśli jesteście ciekawe jak to z nami było ..  jak to jest z seksem i miłością na Kubie...   to zapraszam w ten poniedziałek rano do DD TVN :) ..  Jeśli się nie uda.. napewno wstawię linka do tego nagrania bo będzie na stronach programu .


i już ostatnia rzecz na dziś :)  Pamietacie jak pisałam o nowym zespole Yoilana ?  kolejny koncert.. już z wiekszym rozmachem.. wiecej piosenek.. i potem after party :)  zapraszam Was serdecznie :)   5 kwietnia 2013 . Warszawa . JM Apart Hotel :)



te które są na facebooku zapraszam na fanpage  Recicl@-G en Cuero


miały być tylko życzenia.. a wyszły jeszcze "ogłoszenia parafialne" ;p
ale już kończę
i jeszcze raz  życzę  MIŁEGO ÓSMEGO MARCA :D