2013-07-13

stukło się.. i co dalej ? DIY

co się stukło ?  szybka w ramce na zdjęcia. i co dalej ?  ramka nie zbyt droga, do szklarza iść  nie mam czasu   i pewnie szybka i jej przycięcie kosztowałoby mnie więcej niż sama ramka. Z drugiej strony tak trochę szkoda mi było wyrzucić ramkę.  Obejrzałam ją sobie dokładnie i okazało się ,że ścianka pod zdjęcie jest całkiem gładka bez różnych niespodzianek, jest z cienkiej sklejki i idealnie nadaje się na : mini tablicę  ;)  ! a że farby tablicowej po malowaniu drzwi zostało mi jeszcze trochę i ciut ciut  ;) to 5 min i tablica gotowa..
Poszłam na łatwiznę ze względu  na braki czasowe i pomalowałam tylko raz i bez podkładu . Wyszło ok i pisać się po niej da bardzo dobrze .



No tak , ale po co mi taka mini tablica skoro mam już taką całkiem maxi ?

Pierwszy pomysł jaki miałam , to zawiesić ją nad biurkiem.
Jeszcze tam nie trafiła , bo po drodze wykorzystałam ją na chrzcinach  Yosiego  :)  ( będzie post i więcej zdjęć obiecuję ;) )



A także do mini sesji mojego męża  dla zespołu  Recicl@-G en Cuero



więcej zdjęć zobaczycie TU

Jak już trafi nad biurko to też wam pokażę :)

A ponieważ  dziś jakoś tak mało zdjęć to dodam jeszcze trochę zdjęć czereśni w świetle zachodzącego słońca no i w otoczeniu emaLiOVE  :)  "sesja" nie była planowana. Umyłam czeresnie postawiłam na komodzie i wtedy spojrzałam ,że tak ładnie słońce je oświetla.. musiałam je uwiecznić :) tak smakowicie wyglądały .. więc wybaczcie jak za dużo tych czereśniowych zdjęć.. ale nie mogłam się powstrzymać :)












i na koniec : dziękuje za takie miłe słowa o nowej sukni starej lampy :)  i mnie i lampie jest niezmiernie miło :D

do kolejnego posta 
Iza

2013-07-09

metamorfoza starej lampy

dawno nie pokazywałam żadnych robótek  ręcznych ;)  A dziś, nie dość ze pokażę to jeszcze kolorystkę zmienię  ;)  Będzie o metamorfozie starej lampy stojącej. Nie jest to wielka metamorfoza ale znacząca. Lampa nie jest moja a mojej mamy  i stoi od kilkudziesięciu lat w domu po dziadkach. Ma co najmniej tyle lat co ja .. ale obstawiam że z dekadę więcej .. wiec 40latka jak nic ;) i przez te 40 lat ciągle w tej samej kiecce ;p  Szkoda mi jej było strasznie i w zeszłym roku obiecałam mamie,że ją wystroję od nowa .. w nową szałową suknię  ;)  Czyli już wiecie ,że metamorfoza dotyczy abażura :)  Trwało to rok.. bo brakowało mi czasu . Korzystając z okazji ,że chrzciny miały się odbywać u mamy w domu  zabrałam się i za abażur by dotrzymać obietnicy  :) 

Dziś więc wyjątkowo nie w czerwieni i nie w niebieskościach a w bieli i brązach  :) 

 Lampa "przed" miała się tak :



Lampa "po" wygląda tak :

 

Sukienka ta ma jeden "myk" .. tzn jak mojej mamie nagle zmieni się gama kolorystyczna w mieszkaniu to wystarczy ze doszyję nową kokardkę i falbankę . Falbanka jest marszczona na gumce i ta gumka trzyma ją u dołu lampy. Nie jest przyszyta do abażuru  :) 
Podoba się Wam ?  a może ta z poliestru i czarnymi frędzlami była bardziej stylowa ? ;)

ps. najważniejsze : Mamie podoba się bardzo :D 

do kolejnego posta :D
Iza

2013-07-04

gdy nie ma w domu dzieci...

....resztę każdy zna;) nawet ci którzy dzieci nie mają.. słyszeli piosenkę KULTU  ;)  Tak więc od 2 dni po 13 miesiącach jesteśmy z mężem sami w domu ..  Mój mały Y został u babci na wakacjach. Ale te wakacje mają jeszcze ważny dla mnie cel..  Yosi ma zapomnieć , co to cyc mamy..  Biorąc pod uwagę,że to cycoholik i każdy , kto widzi jego wyraz twarzy w trakcie ssania cyca , mówi ,że aż zal mu tą radość odbierać ..to odstawienie od cyca dla obojga ( mamy i syna) nie jest łatwe. Jednak muszę to zrobić dla zdrowia mojego (zmiana leków i takie tam ) i Yosiego .. łatwiej wykluczyć pokarmy alergizujące ( niestety na coś ma alergię.. )
2 dni i 2 noce za nami.. ja mam w końcu w łóżku tylko jednego mężczyznę  ;p a babcia i dziadek medalowo radzą sobie z wnukiem  :)  Ku naszemu zaskoczeniu jak do tej pory  jest lepiej niż myśleliśmy  :)  
To ,że nie wstawiam często postów jest związane też z latem i wakacjami..  chociaż światło piękne i zdjeć można robić dużo ( co też czynie ) .. to i czasu mniej , bo nadrabia się zimę..  i coś czuję,że materiału na posty zbiorę od groma  i będę wstawiać wszystko zimą  ;p 
dziś krótko i mało zdjęć, ale już niedługo nadrobię.. bo mam czym .. tym bardziej,że chrzciny i urodziny małego Y za nami i było przyjecie w ogrodzie..  i zdjęcia też były  ;) 

Na dziś parę zdjęć z  wakacji małego Y  jeszcze z mamą  ( co to mogła co nieco uwiecznić ;) )



mały Y kocha ziemniaczki .. nawet te surowe ;) 

 skarpetki po przejsciach..stąd 2 różne  ;) na wakacjach na wsi wszystko jest dozwolone  ;p

 taplanie się w wodzie też kocha.. więc tu aż dwie przyjemności na raz ;) 









 w okularach cioci , czyli mucha tse tse  ;) 
w hamaku fajnie jest ... ( najlepszy do usypiania.. polecam gorąco ;) )



i na koniec taka składanka  lipiec 2012 / lipiec 2013 ;)  to samo miejsce.. to samo dziecię , hamak tylko ciut inny ;) 


do następnego posta :)  

Iza