2014-05-14

sama w domu

Czasami mam tak że wychodzą mi z lekka spontaniczne posty ;)  tak jak ten dziś :)  i muszą ustąpić mu miejsce te planowane i  z pieczołowitością przeze mnie przygotowywane ( jak zapowiadane na ten tydzień kolejne DIY ) .
Te z Was, które podglądają mnie na instagramie, wiedzą ze  tydzień temu moje drogie dziecię zostało porwane przez babcie na wieś :) , a rodzice łapali chwilę oddechu w Poznaniu :). Mój prywatny oddech się ciut wydłużył bo do syna na wsi dołączył duży pan Y :) i tak od poniedziałku w domu jestem sama.Niestety krótko bo już dziś panów odbieram z dworca ;)  (choć za nimi tęsknie.. to pobyłabym jeszcze parę dni sama ;) ) 
Wszystkie mamy wiedzą ,że czas bez dziecka to cenny czas dla samej siebie, choć wiem ,że nie każdej ten czas jest często dany. My mamy szczęście w postaci mojej mamy, która mimo pracy zawodowej dzielnie nam pomaga :D Mnie wyjątkowo był dany czas TYLKO DLA SIEBIE..  ile ja miałam planów.. ale cóż można zrobić przez 2 wieczory ? (bo w ciągu dnia praca) Okazało się ze nie tak dużo jak by się chciało.
Nadrobić z zaległościami przez tak krótki czas nie dałabym rady , więc postanowiłam spędzić je celebrując pewne proste i przyziemne rzeczy , na które codziennie nie mam tyle czasu. Wczoraj padło na prosty i mój ulubiony przysmak.. przygotowany niespiesznie. Delektowałam się zapachem i wyglądem.. delektowałam się tym,że mogłam usiąść spokojnie i zjeść bez wstawania co parę sekund i odrywania mojego syna od jakże ciekawych ale mało bezpiecznych zajęć.. ;)  
Sprawiło mi to tyle radości ,że postanowiłam się z Wami tym podzielić. Oczywiście wizualnie :) 
Kocham to zestawienie smaków. Sałatka caprese i ciemne pieczywo.. parę pięknych dodatków.. i karmi się nie tylko kubki smakowe i nie tylko smyra się nos  bukietem smakowitych zapachów, ale także cieszy oczy tym widokiem :)  








Nie martwcie się, mój blog nie zmieni się w blog kulinarny. Królem kuchni jest mój mąż :)  Ja wchodzę tam od czasu do czasu , głównie żeby coś upiec, albo wyczarować coś szybkiego i smacznego. Faktem jest , że jak już wchodzę to wychodzę z efektem "wow"..  ale to pewnie wynika z tego ,ze rzadko to robię.. ;p 

Ciekawa jestem , co wy byście zrobiły jakbyście miały wolny wieczór i byłybyście same w domu ? :D  

ps. zapowiadane DIY , będzie :)  nie martwcie się  :D 

akcesoria widoczne na zdjęciu :
deska - gdzieś na straganie ;) 
sztućce, młynek - westwing 
butelka na oliwę, ściereczka - mintyhouse 
koszyk - tigershops 
talerzyk  - zarahome 


Iza 

41 komentarzy:

  1. uwielbiam takie zestawienie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm prawie czuć ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od pewnego czasu jestem cichym podczytywaczem. Zauroczyły mnie te Twoje czerwono-niebieskie klimaty. Piękne zdjęcia.
    Co do posta: Ale Ci dobrze! Czytam czasem o ludziach, którzy wyjeżdżają np: na plan zdjęciowy do filmu i tęsknią do dzieci... Kurza noga, jak ja im zazdroszczę ;-) Jak już Twoi mężczyźni powrócą i zrobi się standardowy harmider, to odpal wieczorem kompa, weź lampkę wina i poczytaj: http://dziecioblog.blogspot.com/2014/04/jak-to-jest-byc-matka-z-cyklu-i.html
    Uśmiech gwarantowany. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam i skomentowałam ;) cieszę sie,że z cichego podczytywacza zmieniłas sie w komentujacego :D

      Usuń
    2. Eh tak zawsze na początku z pewną nieśmiałością zbieram się do komentowania, ale pierwsze koty za płoty :-) Co do nowszych postów, też jestem fanką proporczyków, ale nie mam maszyny do szycia, więc robię je z papieru - polecam jak trzeba coś na szybko wyprodukować :-)

      Usuń
  4. Uwielbiam ta sałatkę i Twoje zdjęcia!:)Smaczne bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym pewnie sprzątała ;-)... bo ja obsesję mam lekką na tym punkcie. chwili spokojnie nie usiedzę... bo zawsze jest coś do zrobienia ;-)...a jak nie ma to sobie znajdę....a już najbardziej lubię pracować z pędzlem... to bym też pewnie coś przemalowała... Ta sałatka to rzeczywiście wow - pozdrawiam i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah.., przyznam sie ,ze tez trochę sprzatałam ;) i miałam malowac, ale musze zakupic szlifierkę ..wiec tylko to mnie powstrzymało ;) generalnie nawet jak siedziałam to cos robiłam ;) tez nie umiem spokojnie usiedziec ;)

      Usuń
    2. Oo, ja też jestem na etapie wyboru szlifierki wiec chętnie się dowiem czym się kierujesz w wyborze. Czytam Cie (i oglądam piękne foty) regularnie i z olbrzymia przyjemnością! pozdrawiam, Małg

      Usuń
  6. kto nie lubi caprese :))))) ja jeszcze bardziej lubię ją z pomarańczowym i czerwonym pomidorem i bazylię bym wykosiła z tego koszyczka ,bo uwielbiam jej smak i ZAPACH ....ja bym poleżała z książką i czerwonym winkiem ..i jakimś wiaderkiem lodów pod ręką :)))))))))piękne fotki i aranże kuchenne !!!pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie! kto nie lubi?! to połączenie smaków doskonałe! :D a bazylii potem jeszcze sporo wykosiłam ;) co do zapachu , zrobiłabym sobie z niej perfumy, ale pewnie non stop cos bym jadła.. bo ten zapach pobudza mi slinianki ;p

      Usuń
  7. Ale apetycznie :)
    Fajnie tak czasem potęsknić za mężem, czy dzieckiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak.. czasami tesknota jest wrecz wskazana :D

      Usuń
  8. Ech smakowitości :) Pięknie to nam pokazałaś, ile piękna i uroku jest w prostych, codziennych czynnościach .....
    A samotne wieczory .... przy dwóch nastolatkach ... hihi mnie się zdarzają dość często i zazwyczaj stukam drutami ;)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh Olga w sumie to sie nie dziwie ze stukasz tymi drutami.. ;) zresztą pieknie ci to wychodzi :D

      Usuń
  9. Zrobiłabym podobnie tzn mnóstwo dobrego jedzenia, zaległe nieprzeczytane gazety, ulubiona muzyka i Ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) Nina :) nie zdziwilas mnie z tym jedzeniem :D zresztą z muzyka tez nie ;) zycze ci takiego wieczoru :)

      Usuń
  10. Klimat iście Grecki jak sie rozmarzyłam cudowne zdjecia jak zawsze :) smacznego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie raczej klimat włoski :) zreszta to podobno dlatego flaga włosnak ma kolory zielony biały i czerwony ;)

      Usuń
  11. Ściereczka mnie zauroczyła :) Lecę do mintyhouse, jeśli jeszcze jest w sprzedaży. Powinnaś dostać prowizję w tym momencie od minty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Ewe zawsze i z chcecia reklamuje :D nie jestem pewna czy jeszcze ma te scierka jest , ale moze jeszcze bedzie :D

      Usuń
  12. I ja bardzo lubię tą "przystawkę" ,chociaż jak dla mnie to może być i danie główne ;p
    Oj tak,taki czas tylko dla siebie jest czymś niebywale cenny i unikatowym dla mamy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie wczroaj było to danie główne :) i stanowczo sie najadłam :D

      Usuń
  13. Zdjęcia, jak zwykle, przyciągają :) U Ciebie nawet wszystkim dobrze znany posiłek wygląda niezwykle!
    Tak się składa, że i ja od dzisiaj jestem w domu sama. Mąż wyjechał się integrować ze znajomymi z pracy, a przede mną cztery wieczory w samotności. Pewnie zaraz zatęsknię, ale dzisiaj przynajmniej komputer był tylko dla mnie, dzięki czemu powstał projekt nowej kuchni (swoją drogą, stylem trochę podobnej do Twojej). Zapraszam więc na szydlostycznie.blogspot.com.
    Czekam z niecierpliwością na kolejne DIY!
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) Ola :) własnie tak czytam komentarze i myslałam ,ze ten zwykły posiłek nikgo nie zachceci do komentowania a tu całkiem sporo z Was zostawiło parę słów :D korzystaj z czasu dla siebie , docenisz bardziej czas z mężem :D

      Usuń
  14. Iza, taki zestaw wygląda bardzo apetycznie.
    Co bym zrobiła, gdyby moja ekipa wybyła z domu? Hmm... :) To jest pytanie! :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia :D zapewne cos bys zgotowala szwedzkiego ;) albo wymyslała projekty ;)
      sciskam :D

      Usuń
  15. Oh jak pieknie i apetycznie! Cudne zdjecia!

    Sciskam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, ale mi smaka narobiłaś :) Uwielbiam tę sałatkę, jest moją absolutnie ulubioną. Wspaniałe zdjęcia do tego zrobiłaś. A ja kochana doskonale znam ten cudowny smak wolnego wieczoru, czy też wolnego dnia. Dziecko to skarb i oczko w głowie, ale jak można odetchnąć i wypuścić do dziadków to grzechem by było nie korzystać :) Ja z zasady robię wtedy to czego nie daję rady, kiedy Maks wisi mi owinięty na nodze. Czyli robię coś na balkonie, robię jakieś zdjęcia, trochę więcej bloguję, wyjdę na jakieś spokojne i powolne zakupy, a przede wszystkim cieszę się chwilowo czystym domem i śpię :) Buziaki ogromne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widze ,ze dużo fanek tej sałatki jest :D Ja mam taką liste rzeczy do zrobienia ze nie wiedziałam od czego zacząc ;) wiec cos tam zrobiłam i troche sie zrelaksowałam bo to mi dało powera do dalszego działania :)
      dzis juz mały Y w domu.. i dopiero teraz mam czas cos porobic.. bo tak stesknił za mamą ,ze odkleić sie nie chciał poki nie usnął ;)

      Usuń
  17. Super, kolorowo i smacznie tak jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Proste jest zazwyczaj najlepsze i bardzo ładne, jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wloskie klimaty, a mozzarella...pychota :))) Ja bardzo lubie takie proste jedzonko :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłodniałam! Ale kolorowo i smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie pierwszy raz od 4 lat zostałam sama w domu ponieważ ..... jestem chora, ale nie tak obłożnie,żebym nie mogła cieszyć się chwilami tylko dla siebie:-) Podobnie,jak Ty mam całą listę rzeczy do zrobienia haftowanie,robótki na drutach, malowanie,rysowanie i wiele innych na które ciągle brak mi czasu. Muszę się jednak na coś zdecydować bo zwolnienie nie będzie trwało wiecznie (notabene na szczęście:-)).Ponieważ trafiłam tutaj,na Twój inspirujący blog, postanowiłam zmienić nieco plany i zająć się kilkoma porzuconymi i nikomu nie potrzebnymi pudełkami po butach, bardzo spodobał mie się Twój pomysł i bardzo za niego dziękuję. Od teraz napewno będę zaglądać tu częściej,

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie pierwszy raz od 4 lat zostałam sama w domu ponieważ ..... jestem chora, ale nie tak obłożnie,żebym nie mogła cieszyć się chwilami tylko dla siebie:-) Podobnie,jak Ty mam całą listę rzeczy do zrobienia haftowanie,robótki na drutach, malowanie,rysowanie i wiele innych na które ciągle brak mi czasu. Muszę się jednak na coś zdecydować bo zwolnienie nie będzie trwało wiecznie (notabene na szczęście:-)).Ponieważ trafiłam tutaj,na Twój inspirujący blog, postanowiłam zmienić nieco plany i zająć się kilkoma porzuconymi i nikomu nie potrzebnymi pudełkami po butach, bardzo spodobał mie się Twój pomysł i bardzo za niego dziękuję. Od teraz napewno będę zaglądać tu częściej,

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)