2014-06-12

2 urodziny małego pana Y

W ostatnim poście pokazywałam Wam jak przygotowuje sie do urodzinowego party mojego 2 latka . Wielu z Was pomysły się podobały i zainspirowały co mnie bardzo cieszy :) Całe szczęście zaczęłam planować urodziny  dużo przed i miałam czas na przygotowanie wszystkich "bajerów". Ostatnie 1,5 dnia przed imprezą gotowałam i piekłam .... pomagała mama  i trochę mąż. Każdy zrobił swój specjał. Ostatecznie jedzenia było ponad miarę żołądków zaproszonych ;) Co prawda  nie wszystkie z planowanych rzeczy mi wyszły.. ;) Babeczki ( piekłam po raz pierwszy ) nie wyszły kompletnie , wiec awaryjnie zrobiłam małe bezy i krem śmietanowo-mascarpone. Powkładałam wszystko w papilotki razem z truskawkami i wyszły babeczkowe bezy pavlova  ;)  Kolejnym nie wypałem okazały się mini hamburgery..  tylko dlatego ze zapomniałam o święcie i zaplanowałam kupno świeżych bułeczek na niedzielę...  ;( Wnętrze hamburgerów poszło i tak.. z sałatkami i innymi bajerami ;) ( tylko pingwinów nie miałam gdzie powpinać ;p )
Z kulinarnych nowości , których się podjęłam były ciasteczka waniliowe  ( formę ryby z ośćmi specjalnie zakupiłam by nawiązać do smakołyków pingwinów)  oraz tort.  
Pierwszy raz w życiu robiłam tort. Biszkopty nie były dla mnie problemem.. ale dobranie dobrego kremu i ... zrobienie tortu  w kształcie pingwina z masy cukrowej...  to już inna bajka  ;) Jak wyszedł ocenicie sami po zdjęciach :)  W torcie pomagała mi przyjaciółka ( jak mnie namówiła na zrobienie a nie kupno to nie miała wyjścia ;p ) 

Impreza odbywała się na polanie Lasku Młocińcskiego. Oznaczało to ze mój mąż już po 9 tej rano był na miejscu z częścią ekwipunku żeby zająć dobre miejsce.. i zajął ostatnie (względnie dobre...) ! ;) Ja dotarłam około 1h przed gośćmi żeby rozłożyć cała resztę.. nadmuchać balony itp i zrobić jeszcze parę zdjęć.. pierwsi goście byli o 13tej...a imprezę oficjalnie zamknęliśmy przed 20 tą ;)  Można więc uznać ,że była udana :) 
Nie zrobiłam tyle zdjęć ile chciałam ani jakie chciałam bo ciut brakło mi sił.. ciut upał dokuczał i ciut chciałam pogadać ze wszystkimi ( i tyle z tłumaczenia). Pokaże Wam co mam, mam nadzieje ,że wystarczy  :) 

Zanim jednak zdjęcia z imprezy uzupełnię moje DIY imprezowe ;p 

W ostatniej chwili robiłam kubek na słomki bo została mi puszka po mleku skondensowanym i grzechem by było jej nie wykorzystać ;p  Pistolet na gorący klej , kawałek wzorzystego papieru i gotowe :) rurki i pingwiny miały gdzie się prezentować :)   Jagoda z lovingit.pl  pokazywała niedawno jak to robić 
o TU :)


Jedną z kilku zabaw w niedziele były szarfy :)  Jest to najprostsze DIY z możliwych :) wystarczy kawałek kijka , wstążka i gorący klej :)   Koszt minimalny a zabawa  dla dzieci dużych i małych :) ja zrobiłam 4 i wszystkie miały wzięcie :D a Yosi dzień przed stał w środku kręcącej się szarfy jak zahipnotyzowany ;) 



I parę zdjęć "straganu" przed przyjściem gości ;)   Po wszystkim zorientowałam się ,że nie zrobiłam ujęcia całościowego O.o  Poniższe kadry dają jednak jako taki ogląd sytuacji ;)  Jeszcze nie suto zastawione , bo ze względu na upał do przyjścia gości co delikatniejsze jedzenie było w przenośnych lodówkach i torbach termicznych :) 

tutaj wspomniane wyżej mini bezy pavlova zamiast babeczek :)  egzotyczne owoce - smakołyki króla Juliana ;)  czarno białe lizaki dla łasuchów pingwinów  ;) 


na tablicy niestety nie zmieściło mi się całe menu.. tego było dużo dużo więcej.. i kryło się pod słowem "niespodzianka" ;) 


pingwinów nie powbijałam w mini hamburgery to wbijałam gdzie się dało ;)  


Po kilku pytaniach od gości : czy TO TEŻ ja robiłam  ( dekoracje, ciastka itp ) padło pytanie, które rozłożyło mnie na łopatki..  "czy te kropki na balonie to też sama malowałam/przyklejałam?".. :D:D:D   i wiecie co ? po pierwszym ataku śmiechu miałam już pomysł jak je zrobić samemu ;p i pokażę Wam to w następnym poście ;) ( proszę nie wysyłajcie mnie na leczenie.. ja naprawdę jestem normalna ;p ) 


w butelkach skondensowany kompot truskawkowy , na zapleczu kilak zgrzewek wody  i tylko takie naturalne napoje były ( nikt nie narzekał a kompotu nie zostało ani kropli ;) ) W zielonych pudełkach poza serwetkami , później krył się też i popcorn ( kto ogląda pingwinki wie ,że był mu poświęcony cały odcinek ;) ) 





I oto wspomniany przeze mnie tort.. trochę patchworkowy , bo źle wymierzyłam masę myśląc ze nie starczy ;) ale udajmy że tego nie widać ;)


Yosiemu tort się podobał :) gorzej z odśpiewanym przez nas "sto lat"... 


 .. doprowadziło go to do płaczu.... 


i nawet korona Króla Juliana zrobiona przez mamę nie pomogła....


dopiero bailando odśpiewane przez tatę i resztę muzyków przywróciło humor ;) 



całe szczęście moja praca nie poszła na marne i ktoś chciał skorzystać z korony króla Juliana ;) 


jedną z atrakcji oczywiście były jak to mój syn mówi : BĄBELKI!!! ;) 


dużo bąbelków...


i jeszcze więcej bąbelków ...


aż zmęczenie dopadło i trzeba było sobie usiąść.. gdziekolwiek ;) 






i moje DIY w akcji! :)  powiem Wam ze nawet chłopcy z nimi szaleli ;) 


atrakcja imprezy -piniata ! oczywiście PINGWIN ;) ( nie , nie ja ją zrobiłam a znajomy z meksyku ;p ) 


początkowo Yosi miał gdzieś piniatę ,za to  robił świetny podkład muzyczny śpiewając i grając "Nie ma wody na pustyni" ( taka nasza piosenka kąpielowa przy wychodzeniu z wanny ;p ) 




jednak gdy w końcu dostał kij do ręki od razu wiedział co zrobić..  i gdyby piniata była niżej, to on by ją rozbił ( ja nie wiem skąd on ma taką siłę... ) a to była twarda sztuka... 


do zabawy włączyli się też tatusiowie ;) 




i ukoronowanie wysiłku ;) cukierkiiii!!!! ps. nie przyjmuje rachunków od dentystów dzieci obecnych na urodzinach ;p 


i hit wśród prezentów  rower - skuter biegowy ... już mały Y przestanie wszystkie kołowce podkradać na placu zabaw ;)  



na koniec moje ulubione zdjęcia z całych urodzin :)  tak właśnie zakończyła się impreza..prawie o zachodzie słońca :) a niektórzy goście już się ze mną umawiali na za rok w tym samym miejscu ;p  

Cieszę się bardzo ,że moje przygotowania sprawiły radość i solenizantowi i gościom :) i choć przyjaciółka mi dziś powiedziała ,że ta imprezę zrobiłam głównie dla siebie żeby się wyżyć "artystycznie" to ja wierzę,że to tylko tak w pewnym procencie ;)  , bo na tym moim wyżyciu skorzystał i Yosi i goście :)  Poza tym dla kogo mam robić takie imprezy jak nie dla syna ? :D 

ahh i od pytań syna w przyszłości : mamo dlaczego nie było cie na moich urodzinach ? uratowała mnie Agata Rudner jest autorką zdjęć na których się znalazłam  ;)  jest dowód ,że tam byłam  o! patrzcie ;p  




uprzedzając pytania o różne rzeczy jak zwykle lista sklepów poniżej : 

SCANDI LOFT -jak zawsze niezawodny :) ( rurki, washi tape, papilotki na babeczki, sznurki, stemple , nożyczki, drewniane sztućce 
TIGER - kolorowy papier,ozdobne szpilki, serwetki papierowe , washi tape, sznurek, stemple
SIMPLE PARTY- kule papierowe honeycomb, rurki
VICTORIA COBURG - kule papierowe honeycomb
OPAKOWANIA NA WYNOS - białe papierowe talerze i kubki
ALE DOBRE - gadżety do pieczenia
PARTY BUDZIKI - balony w grochy i inne gadżety



62 komentarze:

  1. na taką imprezę urodzinową to i ja bym się wybrała :D
    śliczne dekoracja i świetna organizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, jestem pod wrażeniem! Sama organizuję prażone w swoim ogrodzie, na które zapraszam po 20-30 gości. Są światełka, muzyka, dekoracje- kocham organizować i aranżować takie imprezy! Zainspirowałaś mnie swoimi, pingwinkowymi pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę ci tego ogrodu :) jakbym taki miała to todpiero bym impreze zorbiła ! ;) nie trzeba byłoby wynosic tak daleko od domu rzeczy i wiecej byłoby pod reką :D

      Usuń
  3. Swietna impreza. Jak nie w Polsce i dobrze ze pogoda się udała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pogoda musiała sie udać ! nie miałam planu B ;))

      Usuń
  4. wspaniała organizacja i zdjęcia pzdr i zapraszam do siebie;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chylę czoła, gratuluję i... z apetytem czekam na więcej Twej twórczości:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. OJ impreza widać ze się udała,i wszystko tak pięknie zrobiłaś ,na taka imprezę to i ja bym sie wybrała,a skuter super a synek prześliczny buziaki Ewa

    OdpowiedzUsuń
  7. ojjj cudowna musiała być ta impreza!! Jesteś dla mnie kopalnią inspiracji!! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. impreza świetna, po zdjęciach widać, że była dobra zabawa:-) baaardzo dużo dekoracji można wykonać własnoręcznie, oczywiście zaczynając odpowiednio wcześniej! ale w warunkach polowych stworzyć taki klimat, gratuluję!

    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wogole reczne dekoracje daja fajny klimat imprezie :) dzieki

      Usuń
  9. Oj to się działo! Na tak zorganizowanej imprezie to pewnie nikt nawet nie zauważył, że bułeczek nie było. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah gdybym sie nie wygadała myśleliby ze to mini kotleciki ;)))

      Usuń
  10. Super Ci to wszystko wyszło:) super impreza....

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś niesamowita! Pomysłowa, zdolna i pełna energii :) Nic tylko brać przykład. Jeszcze sporo czasu,ale już dziś wiem, że pierwsze urodziny córeczki na pewno zorganizuję sama... Zainspirowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo!! jak super :) ciekawa jestem co bedzie tematem przewodnim :D

      Usuń
  12. Wspaniale! Iza jesteś the best!!!!;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. fantastyczne przyjęcie! moim zdaniem jesteś jak najbardziej normalna ;-) im więcej diy tym lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, dzieki ze ktos mnie rozumie :) juz mi lepiej :)

      Usuń
  14. Rewelacja :) było pięknie i widać, że wszyscy zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki tez miałam feedback :) ze sie podobało :) a syn z wielu wrażen i zabawy padł zaraz po przybyciu do domu ;)

      Usuń
  15. miałaś świetny pomysł ...impreza na sto fajerek !!!!! bardzo mi się wszystko podoba ...hamburgery potrafię sobie wyobrazić ,więc spoko nie martw się :))))) co do słów przyjaciółki ...no może i tak troszkę jest że wyżywamy się dla siebie ,ja to rozumiem bo uwielbiam się w TEN sposób wyżywać :)))) bąbelki były i u nas i dzieciorki też ...bo wymyśliłam sobie na sobotę sesję pod jabłonką ..pt matka i córki ...zrobiłam ją ...a zresztą co będę opisywać ...zajrzyj sobie do mnie :) jeszcze raz sto lat dla Yoshiego ...i następnym razem musisz zamówić profesjonalnych muzyków na sto lat ...żeby dziecku uszu nie kaleczyć ..przepraszam wszystkich ale jak sobie wyobrażę jak u mnie się czasem odśpiewa ,to się muzykalnemu dziecku wcale nie dziwię :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo to to własnie! ;) takie wyzywanie jest z pozytkiem dla wszystkich ;) zaraz zajrze na twoją podjabłonkową sesję :) a co do muzyków to tam byli profesjonalni kubanscy muzycy i dopiero jak zagrali i zaspiewali cos po kubansku to moje dziecko sie rozchmurzyło ;)

      Usuń
  16. Cudownie ;) A rowerek skąd bo się zakochałam? Sto latek dla solenizanta !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata rowerek kupiłam na allegro wpisz Rowerek / skuter biegowy Prince Lionheart 7605 i napewno znajdziesz.. jest tez z rózowym wykonczeniem dla dziewczynek . nie zbyt tani wiec u nas to był prezent składkowy :)

      Usuń
  17. Oj przeszłabym się na taka imprezke urodzinowa ... super ... gratulacje za szalony pomysl ... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow!! Dałaś czadu! Piękna impreza :)
    Czekamy na diy balonowe :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Iza, jak zwykle biję pokłony przed Tobą :))). Na pewno będę wracać do tego posta za rok, za dwa, za trzy i szukać inspiracji. I prezent superancki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anicja :)))) fajnie ze bedziesz wracac i czerpac inspiracje :D

      Usuń
  20. To pytanie o balony chyba zadałam Ja ;)

    Impreza bardzo udana...pod każdym względem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak! pamietam autora tego pytania ;)) wiem tez ze wiesz jak bedzie moje DIY wygladac wiec narazie sza! ;)

      Usuń
  21. Zapisuję się do Ciebie na korepetycje z urządzania dziecięcych urodzin! :) Piękna impreza, świetnie zorganizowana i klimat boski! ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow wyszlo cudownie, Iza Ty to dla mnie jestes niesamowita, wiesz ze ja zawsze to powtarzam:) cudownie! wszystko dopieszczone...i ja sie pytam,dlaczego Ty jeszcze nie masz swojej firmy?tyle zdolnosci co posiadasz.....i te Wasze kubanskie akcenty...cudnie...sciskam i dzieki za wspomnienie:)wow zaszczycona jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lou :) dzieki wielkie za tyle miłych słów :) tobie też nic nie brakuje pod tym wzgledem :) co do firmy .. na wszystko jest czas i miejsce.. na firme jest dopiero przede mną ;)

      Usuń
  23. Wow! Cudowne party! Masz niesamowite pomysły! Podkradnę na pewno coś kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Iza, jestem raz jeszcze!
    Kupiłam dziś gazetę. Przeglądam spis treści a tam od razu poznałam, Twój mąż i mały solenizant!!!!
    To był pierwszy artykuł jaki przeczytałam :)
    Cudne zdjęcia, piękne historie z życia :)
    Gratulacje dla Was :)
    Trochę się naczekaliście na publikacje, ale było warto ;) oj było :)
    i nawet drobiazgi ode mnie się załapały - wielkie dzięki !! :)
    Buziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada :) dzis własnie zobaczyłam na FB ze juz jest numer :) no wiesz sama ile się czeka ;) młody juz o równo rok starszy ;)))
      a drobiazgi od ciebie to piekne akcentu u mnie w domu do tej pory :D

      Usuń
  25. Iza i co by tu napisać ..... jesteś .... NIESAMOWITA !!!! .... i wszystko co robisz jest .... BAJECZNE !!!!
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  26. Musiałam wrócić żeby pogratulować. Właśnie przeczytałam lipcowe MM. Super!

    OdpowiedzUsuń
  27. Fantastyczne dekoracje :-) Fantastyczne :-) I sto lat dla małego jubilata :-)

    I gratuluję pięknej sesji w MM :-)))

    OdpowiedzUsuń
  28. PIĘKNIE! Całość wyszła niesamowicie, a ja nie mogłam się doczekać tego wpisu :) I również gratulacje wpisu w MM :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudna impreza i ozdoby. Wszystkiego naj dla małego Yosiego. Widać, że wszystko się cudownie udało. P.S. - Właśnie skończyłam prasówkę MM - gratulacje. Pozdrawiam - Ania

    OdpowiedzUsuń
  30. Superos! A ja tu dziś kupiłam Moje Mieszkanie, a tu "znajome" twarze. Historia Waszej miłości - wow! Szaleńcy z Was... i dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sto lat! Sto lat! :)
    Tort jest świetny!
    Uściski ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Co tu zrobić, żeby się wkręcić kiedyś na taką imprezę? :P

    OdpowiedzUsuń
  33. I znowu piszę z opóźnieniem, bo wczoraj nie miałam czasu na komentarz ;) Suuuper urodziny! I te wszystkie dopracowane detale, mówiłam już jak ja lubię takie rzeczy? ;) No, to chyba muszę zacząć myśleć u urodzinach Kuby, które dopiero pod koniec sierpnia. A co do tego, że robimy te imprezy dla siebie... A co, nie wolno? :) Jasne, że małe dziecko nie wszystko zauważy i doceni, ale jeśli będzie dorastało wśród takich rzeczy, to wykształci mu się poczucie estetyki, ja w to wierzę. Poza tym ja nie umiałabym inaczej zrobić imprezy, to silniejsze ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guuu! "a co nie wolno?!! " hahah :) zaraz przesle komentarz twój mojej przyjaciólce :DDDD i tak zgadzam sie z tobą ze to w jakim otoczeniu przebywa dziecko ma wpływ na jego poczucie estetyki ;) moj syn najchetniej naprzykład wybiera niebieskie i czerwone zabawki ;p choc inne tez zauwaza ;))

      Usuń
  34. ale czadowa impreza! włożyłaś masę roboty, ale było warto. No i co z tego, że trochę dla siebie;)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  35. Jesteś niesamowita! Jak zwykle wszystko wyglądało cudnie! :)
    Skuter świetny, jak Yosi podjedzie nim pod nasz dom, to Lilka oszaleje :D hahaha!
    Zabieram się i ja za przygotowania, bo 27.07 zbliża się wielkimi krokami!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale popcorn nie "wstępnie przetrawiony"? ;) To chyba ulubiony odcinek naszego Młodego :) Super impreza!

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękna, barwna relacja. Jestem przekonana, że impreza była wyśmienita. Fantastyczne dekoracje, apetyczne menu, wszystko dopracowane w każdym calu. Myślałaś o tym, by zajmować się organizacją imprez zawodowo? :-) Pięknie! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)