2014-11-29

dorosłe łóżko małego Y

Dziś robię przerwę od świąteczno - adwentowych wpisów.. ileż można , nie ? ;) Ale mam materiał jeszcze na co najmniej 2 i w głowie pomysłów na co najmniej 3 ;p Czyli w grudniu nie będzie tu wiało pustką ;) 
Ten post mógł się pojawić już około 5 tygodni temu, bo tyle czasu mój syn  ma swoje odmalowane łóżko u siebie w pokoju.Mógł się pojawić też dopiero za  5 tyg bo praca mnie lubi a czas wolny nie.. ,ale L4 na syna ma tez swoje plusy ;) i post w końcu powstał. Zanim jednak łóżeczko dziecięce zostało zamienione na dorosłe, a to dorosłe dotarło do adresata to tez minęło z 5 tyg ;) Matka ( czyli ja ) uparła się, że chce fajne stare łóżko dla dziecka. Metalowe lub drewniane. Już o wymiarach dorosłego łóżka ( bo Yosi usypia zawsze ze mną i chciałam mieć miejsce na wyciągnięcie swoich dłuuuugich nóg ;p ) . Zaczęłam przeszukiwać allegro. Znalazłam kilka pięknych drewnianych starych łóżek i kilka metalowych w bardzo rozsądnych cenach. Miały jedną wadę - dziwne wymiary do których trudno dokupić standardowy materac. Musiałabym go robić na zamówienie ( dość duży koszt). W końcu znalazłam. Stare , metalowe  i licytacja od 100 pln. Zadzwoniłam do pana i zapytałam się o wymiary. Pan powiedział 90cm na 200 cm.. Radość była ma ogromna. Bez licytacji kupiłam za 200 pln. Pojawił się tylko jeden problem. Łóżko było w Poznaniu..a transport jego wg sprzedawcy to 1000 pln. Poprosiłam przyjaciółkę z Poznania o odebranie i przechowanie a ja spróbuje załatwić jakiś tańszy transport. Okazało się ze te wymiary łóżka to ok 20 cm, za dużo aby wziął to kurier za nie całe 100 pln. Po wielu perypetiach po jakiś 2 tygodniach w końcu załatwiłam transport za 300 pln. Łóżko dotarło. Mąż je odebrał wstawił na balkon. Zachwycona,że w końcu łóżko jest w domu, że zaraz zabiorę się za jego czyszczenie i malowanie  odrazu po powrocie z pracy zajrzałam na balkon.. i .. tak stoję z 5 min i się przyglądam bo coś mi nie gra... Łapię za miarkę.. Łóżko ma 170 cm na 80 cm.. Nie będę Wam cytować tego co się ze mnie wtedy wylało...a zaznaczyć chce tylko,że nie nadużywam pewnych wyrażeń.. 
Oczywiście do sprzedawcy zadzwoniłam i powiedziałam co myślę na temat takich kłamczuchów.. Najbardziej byłam zła na fakt, że nie jest to normalnych wymiarów łóżko, więc z materacem będzie problem ( z prześcieradłami na gumkę też) no i przepłaciłam za transport jakieś 200 pln! 

Gdy emocje opadły, pozostało wypić piwo, które się samemu nawarzyło... Materac znalazłam po długich poszukiwaniach.. gotowy i nie drogi ( ufff). Pan, który sprzedał mi łóżko, zwrócił mi 50 pln. Łóżko wyczyściłam (to, że kiedyś było białe to tylko moja fantazja mi podpowiadała) i wymalowałam. Moje dziecko już w fazie balkonowej łóżka bardzo się do niego przywiązało i od razu wiedziało, że to jego ;) ( ahhh te sprężyny ;). Czyli problem z przyzwyczajeniem Yosiego do nowego legowiska miałam z głowy ( prawie - bo skakanie, a spanie to zupełnie co innego ;) ). Pozostało wprowadzić łóżko na metry kwadratowe małego Y,  kupić dorosłą kołdrę i pościel ( jedną uszyłam , drugą kupiłam)  i przyzwyczaić Yosiego do zasypiania w swoim pokoju i w swoim łóżku ( do tej pory działo się do w naszym legowisku). Cała akcja zajęła mi 10 min. Mój syn pierwszy raz zaaplikował opcję "foch" na matkę ( nie miałam pojęcia,że on takie rzeczy potrafi ;p ). Czego jednak nie potrafią książki ??  Po jednej książeczce o lokomotywie i jednej o Kubusiu Puchatku .. mój syn łaskawie zaczął maltretować moje włosy ( nasz rytuał przed zaśnięciem ) i zasnął wtulony we mnie.. "Kuleczki", które teraz są własnością Yosiela też mają tu swoją ogromną rolę.. Yosi zna ich kolory , liczymy ile ich jest .. no i to są "jego kuleczki".. :D ( na zdjęciach na pewno się domyślicie o czym mowa ) 

Po przy długim wstępie pora na zdjęcia :) 


Tak wyglądało łóżko już po wyszorowaniu. Było trochę do malowania :) 


Tak prezentuje się już wymalowane łóżko. Wybrałam biel, bo i tak już jest dużo akcentów kolorystycznych w pokoju Yosiela. Jednak  w planach (za 2 -3 lata ) mam przemalować je na niebiesko lub granatowo. Wszystko jednak może się zmienić jeszcze ze 100 razy ;) Dla ciekawych, malowałam farbą olejną. Widać ją na zdjęciu, ale nie pamiętam jaka firma. Malowałam 2 razy. 


I tak prezentuje się "obiekt" na swoim miejscu :) Łóżko jest dość wysokie. Dla małego Y nie jest problemem się na nie wspiąć ani zejść bo praktykował już na łóżku rodziców ( ta sama wysokość). Łóżko nie ma zabezpieczenia z boku. Wieczorem zawsze stoi tam krzesło z książkami i innymi potrzebnymi rzeczami ;) i jak Yosi zasypia przystawiam je plecami do łóżka. Ani razu nie spadł, nie był też blisko krawędzi. Nie obawiam się, że spadnie i coś mu się stanie. Wiem,że nie wszystkie mamy teraz staną po mojej stronie, ale cóż ;) 


Łóżko choć ma tylko 1,70 m ( a ja 1,80 m) to ma całkiem duże odstępy między prętami.. więc w trakcie usypiania syna.. mieszczę się ;p  


Pamiętacie moje DIY z rurek ?  Ma się dobrze i wisi na lustrze u Yosiela w pokoju ;) Też ma funkcje edukacyjną. Uczymy się literek z imienia syna ;) co wieczór ;p


Girlanda z jeansowych gwiazdek oczywiście hand made ;) Trochę gwiezdny mi ten pokój syna wyszedł ( druga pościel jest w gwiazdki też ).



Pod łóżkiem idealnie mieszczą się 3 skrzynie na kółkach. A w nich koce, zabawki itp.. 



Jedną z największych zalet tego łóżka jest to że mały pan Y zaczął przesypiać  85 % nocy całkowicie w swoim łóżku ! :D Wcześniej budził się między 2 a 4 w nocy i musieliśmy brać go do siebie . Bilans całego zamieszania jest dla mnie na plus! ;) 


Wiecie już o jakich kuleczkach pisałam ? ;) Cotton ball z balkonu przywędrowało do Yosiela. Na wiosnę czekają mnie nowe zakupy cottonowe ;p mały Y swoich już nie odda ;)


Jeszcze jednym plusem łóżka, o którym nie wspominałam jest to, że jest ono składane ;) tj boki łóżka składają się pod dno łóżka( bez rozkręcania). Dzięki temu jest je łatwo przewieźć ( tym bardziej,że jest ono krótkie ;p ).


I to było by na tyle. Zdjęcia miały być robione w słoneczny piątek, który był słoneczny tak do momentu kiedy nie rozłożyłam statywu ;) czyli do 11-tej rano. Jednak skoro już sprzęt został rozłożony moje plany doprowadziłam do końca.. to nic,że niektóre zdjęcia były naświetlane nawet 20 sekund... ;) 


Następny post dopiero w grudniu ;) i będzie to DIY i będzie świątecznie.. i... czerwono ;) , ale już następny post będzie nie świąteczny i bez czerwieni i nie DIY , ok ?  Tak dla równowagi psychicznej.. mojej i Waszej ;)  

Dziękuje za wszystkie komentarze, które zostawiliście i zostawicie :) 

Iza 

62 komentarze:

  1. Łóżko cudowne:) Cały pokój Yosiego cudowny - bardzo mi się podoba. Ja zgapiłam od Ciebie przewijak z Ikea i pomalowałam go na biało jak u Ciebie - na razie co prawda czeka na lokatorkę z mojego brzucha.. Też nie lubię takich ściemniaczy - żeby tylko sprzedać, powiedzą wszystko co chcesz usłyszeć.. Pozdrawiam ciepło - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania :) miło mi ze zgapiłas :D taki prosty zabieg a ile potrafi zmienic w wygladzie mebla :D a co do ściemniaczy.. kiedys do niego to wróci ;)

      Usuń
    2. Pewnie facet nie przypuszczał, że jakaś babka opisze to na blogu;) hihi

      Usuń
  2. Kapitalny pokoik.Wszystko fantastycznie zestawione.
    Szkoda tylko,że gorycz kupowania w ciemno pozostała.
    Biada takim kłamcom!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) głównie z tego wszystkiego pozostała nauka na przyszłość ;) A radosc małego i to ze przesypia tam cała noc rekompensuje wszystko :D

      Usuń
  3. pokojem jako całością jestem zachwycona, ale już łóżko... Bajka:) Fakt, jestem nawiedzoną matką, która co noc budziła by się w środku snu o spadającym z niego dziecku, ale może z czasem mi przejdzie- Kornelka własnie skończyła 2 latka, więc mam (???) czas na oswojenie się z myślą o "dorosłym łóżku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki :) Yosi ma 2,5 roku właśnie i stwierdziłam ze to juz czas na duze łózko :) w jego przypadku sprawdza sie super :) ale tak jak Monika napisała każda matka zna najlepiej swoje dziecko i wie co dla niego dobre :D

      Usuń
  4. Świetne łózko, super pokój. Sama kupowałam dwa łóżka żelazne na allu jedno takie na 160 cm chyba (do pracowni) też na kółeczkach. Udało mi się za 50 zł na Jelonkach z jakiegoś warsztatu wyciągnąć ;-) a drugie też na allu za 100 zeta gdzieś na Tarchominie... normalnie miałam farta, bo ktoś z forum wnętrza mieszkań polował na to łóżko i niestety transport go zniechęcił. Tak więc pofarciło mi się dwukrotnie. To drugie jest pomarańczowe i też jest w pokoju mojego synka. Nawet go nie malowałam, jest w tak dobrym stanie. Mój młody też je uwielbia (sama na nim przespałam kilka nocy i jest megacudne), więc nie dziwię się, że Yosi chętnie na nim śpi - te łóżka dzięki sprężynom są super miękkie i fajnie się zasypia.
    Świetnie to wszystko zestawiłaś, bardzo mi się podobają skrzynki pod łózkiem i chyba odgapię pomysł :) No w ogóle pokój megakatalogowy. Podziwiam Cię za konsekwencję kolorystyczną :) bardzo fajnie wygląda cały pokój :)

    Ha ha musisz zabawnie wyglądać z odnóżami wystającymi z łóżka :))

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata.. farciara jestes niezła z tymi łózkami! ciekawa jestem jak sie prezentuje to pomaranczowe :) zrobiłabys kiedys post z nim :D:D a ja z nogami miedzy prentami prezentuje sie jak królewna śnieżka u siedmiu krasnoludków ;p

      Usuń
  5. ale czad!!! uwielbiam stare łóżka, upolowałaś niezłe cacko :) I w tym pokoju wygląda idealnie, ależ mi się podoba! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uwielbiam :) dlatego polowałam :D dzieki wielkie :D

      Usuń
  6. Piękne to łóżeczko i szkoda, że z takimi nieciekawymi przygodami kupione. Mam nadzieję, że chociaż widok takiego pięknego pokoju jakoś Ci to rekompensuje :). Bo jest cudownie :). A co do bezpieczeństwa, to jako mama uważam, że każda mama swoje dziecko zna najlepiej i robi tak, jak jej intuicja podpowiada :).
    Dobrej nocy, pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika.. nerwy po tej przygodzie juz opadły.. teraz cieszymy sie tym co mamy :) a Yosi uwielbia to łóżko więc jest ok :D a dzieki za słowa o bezpieczeństwie :) tez tak uważam :D

      Usuń
  7. Super to łóżko! Podobne widziałam w jakimś sklepie internetowym za ok. 1000 zł. No to teraz masz już prawie pokój starszaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gu tez widziałam to łózko w sklepie nowe 1200 pln bez materaca ;) a do pokoju starszaka brakuje mu ws umie tylko biurka ;) i wyprowadzenie przewijaka z pokoju co mam nadzieje nastąpi bardzo niedługo..

      Usuń
  8. Łóżko marzenie i biały to dobry wybór. Historia niewiarygodna, ale jak widać nie ma tego złego ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki Ania :) tez wychodzę z założenia że nie ma tego złego ;) w sumie po tym wszystkim jeszcze bardziej docenia sie to łózko ;)

      Usuń
  9. Ręce opadają jak się czyta o tym jacy ludzie bywają nieuczciwi. Ale łóżko świetne, sama bym takie chciała... no może jednak trochę większe :) Fajnie, że pod spodem zyskaliście tyle miejsca do przechowywania zabawek. Piękny pokoik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz na allegro zdazył mi sie taki zakup.. a korzystam z tego serwisu juz kupę lat... Łożko cłae szczecie nie ma inny wad ukrytych i śpi sie na nim super.. mąż czasami rano sie tam przenosi jak Yosi rzuca sie po naszym łózku ;) dzieki Marta za miłe słowa :D

      Usuń
  10. O rany, co za historia! Chyba wyszłabym z siebie, chociaż do porywczych osób nie należę :-) Całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło. Gwiezdny pokój i łóżko z przeszłością prezentują się wspaniale! Klimatycznie, ale bez przesady.. w sam raz :-) A łóżko bez barierki wcale mnie nie bulwersuje, nie dajmy się zwariować. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nie przeklinam a wtedy chyba roczny limit na przekleństwa wykorzystałam ;) ale emocje opadły i cieszymy sie łóżkiem. :D Dzieki Agu za miłe słowa . Co do barierki masz racje.. ;) pozdrawiam

      Usuń
  11. gwiezdny pokój jest super ,a łóżeczko cud ,miód i orzeszki :))))pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. faktycznie gwiazdorsko u Was. ale ja tez pokochalam gwiazdy i pelno ich u nas ostatnio. nasza Hanka, 2 latka, tez nam sie wybudza ok. 2 w nocy i musimy ja do siebie zabierac :(. a poniewaz jest na etapie biegania po lozkach naszym i brata, nie mam jeszcze odwagi dac jej wlasnego. strasznie sie wierci wiec spi jeszcze w kojcu z materialowymi bokami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakos tak ze wzorów dla chłopaka najlepiej mi pasuja gwiazdki .. bo kropki juz nie bardzo ;) dlatego tak wyszło :) Jakby Yosi sie tak wiercił tez pewnie jakies boki do łóżka bym wymysliła.. ale nie ma takiej potrzeby na ten moment :D

      Usuń
  13. To ja będę pierwsza która nie poczuła magii tego łóżka :( Kojarzy mi się niestety z takim szpitalnym sprzed lat. Może gdyby było ciut niższe i bez kółek to bardziej przypadło by mi do gustu. Ale poza łóżkiem wszystko jak zwykle super! Jestem fanką Waszego mieszkania. Pokażesz pościel którą uszyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina :) ale ja cie rozumiem :) ja miałam np tak z kolorem mietowym Baaardzo szpitalnie mi sie kojarzył i bardzo go nie lubiłam.. ale odczarowała mi go Ewa z mintyhouse.. pokazała ze w odpwoeidnich ilosciach w dobrym towarzystwie kolorystycznym i odpowiednim natezeniu jest piekny .. mam nadzieje ze u ciebie kiedys ktos odczaruje to łózko ..szkoda ze mnei sie nie udało ;) .. a posciel pokaze przy innym poscie.. razem z narzuta która własnie szyje na łózko :D

      Usuń
  14. Potrafisz zrobić coś z niczego. Zazdroszczę Ci tego. Dorosłe łózko wygląda bajecznie, genialnie, wprost brak mi słów. A w mieszkaniach panują teraz egipskie ciemności, co zrobić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania dzieki za takie miłe słowa :D a z tymi ciemnosciami to jest tak ze moje dziecko nawet chodzi i zapala wszystkie swiatła i nie daje zgasic ;) nawet jemu brak słonca

      Usuń
  15. Iza jest przecudnie i tak bardzo spójnie z resztą twojego mieszkania.
    bajka:-)
    pzdr serd

    OdpowiedzUsuń
  16. hej Iza! jak zawsze cudnie u Ciebie :))) kolory świąteczne, dużo czerwieni...bardzo mi się podoba:)
    A to jak potraktowałaś łóżko! no bajka<3 dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Ania :) no u ,mnie cały rok swiatecznie bo duzo czerwieni ;)) zimą sie ocieplam kolorystycznie wiec jej wiecej latm ochładzam sie błekitami :D

      Usuń
  17. ah jak zazdroszczę! marzyłam o takim do pokoju Córy,jednak zwyciężył pragmatyzm czyli schowki,rozkładanie itd...prezentuje się wspaniale i urzekła mnie girlanda dżinsowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anita :) jeansowa girlanda... ja sie nie dziwie ze ci sie podoba ;) twoje klimaty :D co do łożka.. u Yosiela jest duuuza szafa wiec mogłam poszalec z łózkiem ..dałam upust moim marzeniom ;))

      Usuń
  18. Hehe niezła historia :-) Ale chyba warto było? Bo łóżko prezentuje się super! A ja uwielbiam do Ciebie zaglądać ze względu na te kolorki, tak trudno znaleźć na blogach wnętrza równie energetyczne jak Twoje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam bilans na plus.. a o stratach finansowych i nerwów juz nei mysle ;) a co do kolorów.. w sumie racja.. to moje mieszkanie na tle wnetrz shabby shic i typowo skandynawskich to wrecz barok kolorystyczny ;))))

      Usuń
  19. Może i dorosłe, ale jakie ładne!



    Pozdrawiam, Zuzia
    kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Iza, kocham te Twoją kolorową magię. :) To tak bardzo do Was pasuje, że nie umiałabym wyobrazić sobie pokoju Y inaczej niż własnie tak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga ;) ja nie wiem czy ja sobie krzywdy tymi kolorami nie zrobiłam bo moje dziecko ma tyyyle energii ze zaczynam podejrzewac ze to przez te kolory ;))

      Usuń
  21. Super efekt, ale nie zazdroszczę perypetii z łóżkiem i zepsutych nerwów. Dałaś rade :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki :D nerwy za mną teraz cieszymy sie łózkiem :D

      Usuń
  22. Cudowne te kolory u ciebie, az mi sie zamarzyl czerwony w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah Marylka :) troche by nie grał teraz.. ale moze przy kolejnej metamorfozie ? ;))

      Usuń
  23. Jezu, jakie akcje! Tez bym wylała potok bluzgów. Nie znoszę takich sytuacji. Ale najważniejsze, że wszystko poszło sprawnie :) Mały ma prześliczny pokoik, łóżeczko jest mega przytulne :) Brawoo dla mamy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez nie lubie takich sytuacji ale jak juz wyrzuce z siebie nerwy to działam tak zeby ostatecznie skoczyło sie dobrze.. i chyba sie udało :D dzieki ze miły komentarz :D

      Usuń
  24. Aaaaaaa ale czad!!! nie przestajesz mnie zaskakiwać! ale to dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta ale ze co ? spodziewałas sie niebieskiego łózeczka z Ikea ? ;p hahah

      Usuń
  25. :D Ale było warto! Jest cudne! Moje dziewczyny śpią na podobnych. Jedno to pamiątka po mojej babci- mam je od liceum, a drugie mniejsze wydębiłam od znajomej, bo stało w ogrodzie i rdzewiało. Oba odnawiałam sama więc wiem jaka to frajda. Na koniec dodam tylko, że na żadnym łóżku w życiu, nie spało mi się tak dobrze jak na tych starych sprężynach ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepięknie, aż dech zapiera!!!!!!! Teraz te kuleczki światełka cudnie tu pasują. A pościel i poduszki rewelacja :) Bardzo mi się tez podoba kocyk w paski ten z frędzlami- zdradzisz gdzie go można dostać ?! Pozdrawiam i będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej Kochana! Cudny pokoik i super łóżko. My też się zastanawiamy nad zmianą, bo Maksiu tak jak Yosi budzi się o 2 i trzeba go brać do nas, bo inaczej ryk. Ogólnie nie lubi swojego łóżeczka. A jak byliśmy ostatnio w ikea, to specjalnie zabrałam go na większe łózeczka i jak je dopadł to nie chciał wyjść i powiedział, że w takim będzie spał. :) Buziaki
    !

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczny pokoik:) duzo pracy, dużo pomysłów i cudowne wykonanie;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczywiście natychmiast pomyślałam czy Yosi nie spadnie :D Ale to dlatego, że ja mam małego wiercipiętę, który potrafi i w poprzek łóżka spać ;) Są jednak dzieci, które śpią jak "marmurki" (ja taka byłam) i wtedy nie ma strachu. Najważniejsze, że właściciel zadowolony!

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich pomysłów, a co najważniejsze "smaku" z jakim je wyrażasz. Ja jestem Mamą parki bliźniąt obecnie mają 1,5 roku ale przymierzam się do zmian w ich pokoju. Uwielbiam klimaty marinistyczne i bardzo dobrze się w nich czuję wraz z moją rodzinką. Twoje propozycje będą z pewnością moją kolejną inspiracją - w związku z tym mam do Ciebie ogromną prośbę : czy możesz mi podpowiedzieć gdzie kupiłaś tak świetną tapetę (z pokoju Twego synka Yosi). Z góry dziękuję i z niecierpliwością czekam na kolejne inspiracje :-)
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika
      dziekuje z atyle miłych słów :D
      c do tapety kupiłam ją ponad 3 lata temu na stronei www.sklepztapetami.pl kolekcja dziecieca espirt :)
      pozdrawiam
      Iza

      Usuń
    2. Dziękuję za cenną wskazówkę. Miałam mały problem w odnalezieniu tapety ale udało się ją zamówić u źródła, czyli u producenta. Teraz czekam na wiosnę aby ruszyć z pokojem maluchów. Pozdrawiam D.

      Usuń
  31. Marine - mój ulubiony temat (też mam małego marynarza, zapraszam na oględziny :) Jest pięknie! A zdjęcia cudowne, zazdroszczę umiejętności.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)