2014-03-23

I'm back !

wróciłam :)  ktoś sie cieszy jeszcze oprócz mnie ? ;)  Dziś post tylko przypominający o tym,że żyję i jestem  :)  Proszę też o wyrozumiałość, bo nie wiem kiedy będzie kolejny post. Przez ten miesiąc niebytu w rzeczywistości mam trochę  do nadrobienia na różnych polach mojego życia , no i nie ukrywam.. miesięczny urlop rozleniwia w pewnych kwestiach ;)  


teraz nikt mi nie uwierzy ,że kolory w domu nie mają nic wspólnego z flagą kubańską ;p 

Na pewno zastanawiacie sie czy zrobiłam jakies zdjecia.. albo raczej ile ich zrobiłam ;p  Tak zrobiłam i dużo.. osobiscie jestem średnio z nich zadowolona, rozmineły się one trochę z moimi planami i oczekiwaniami, ale troche sie na Kubie pozmieniało .. no i towarzystwo hiperenergetycznego dziecka tez nie sprzyja poświęceniu sie fotografii ;) 
Odrazu uprzedzam  zdjecia z Kuby będą na dwóch blogach. Tu bedzie rodzinnie , a TU bardziej podróżniczo. I jeszcze jedna informacja.. na zdjecia trzeba bezie ciut poczekać. Przed samym wyjazdem moj ukochany laptop chyba skończył żywot po 6 latach.. :/  Teraz jestem w trakcie zakupu komputera ..tzn składa sie ;)  a że mam wymagania nie tylko co do wnętrza i parametrów technicznych, ale także co do wyglądu  ( musi być biały ;p )  to chwilunie to potrwa. Aktualnie pracuje na laptopie męża.. a zakłamań kolorystycznych tego laptopa nie znam, wiec obróbka zdjęć na nim to strata czasu i szkoda zdjęć ;) Jednakże skusiłam się wziąć parę na warsztat.... Pewnie pojdą na warsztat jeszcze raz ..ale co tam.. ;)  

Większość zdjęć Yosiego jest tyłem.. ciągle chodził, biegał.. i zawsze przed nami.. trudno było go zatrzymać.. zastanawiam sie czy nie zrobić oddzielnej galerii zdjęć pt " Yosi i jego plecy" ;)  





Parę zdjęć zapowiadających typy "kadrów" i tematykę jakiej  możecie sie spodziewać :) Mam nadzieje,że na Waszych monitorach wygląda to wystarczająco dobrze, jak na moim ;)


miejskie widoczki 


kolory....


ps. to zdjęcie dla mnie jest kwintesencją Kuby..  piękne stare samochody, palmy, piękna pogoda..i domy które ledwo stoją.. 


kolory....



i jeszcze raz kolory.....;) 


rozbudziłam apetyt na więcej ? ;)  

Z góry przepraszam,ale nie uda mi się nadrobić waszej blogowej działalności z ostatniego miesiąca. Postaram sie odwiedzać Was na bieżąco na ile mi  czas pozwoli :) 

Stęskinłam sie za Wami i waszymi inspiracjami i dobrą energią :)  ściskam wirtualnie :D
Iza