2015-08-19

orzeźwienie

Tęskniliście za postami gdzie zasypywałam Was zdjęciami ? ;) Bo ja tak ;D jeszcze zanim wyruszę przygotować wszystko przed przyjazdem szalonych blogerek home-stylowych na Bloggers Photo Meeting uraczę Was postem. Bardzo orzeźwiającym postem :D

Upały właśnie się skończyły.. i większość pewnie się cieszy..a ja już tęsknie ;) Stanowczo mam kubańską duszę ;) Wiecie już, że to lato to dla mnie czas  intensywnej pracy na wielu polach działania. Czasami dla zdrowia psychicznego i fizycznego trzeba złapać oddech.. W ten weekend zostałam w domu ( choć i tak robiłam mnóstwo ważnych rzeczy). Pogoda sprzyjała jednak lenistwu pod chmurką.. Ja wyrwałam chwile na balkonie pod daszkiem ;). Nacieszyłam się z synem też nowym zakupem ;) Dzban z kranikiem..aż żałuję,że kupiłam go tak późno ;)   Dzień wcześniej popijałam super lemoniadę grejpfrutową z rozmarynem na spotkaniu z organizatorkami BPM. Wiedziałam,że muszę ją powtórzyć w domu. Rozmaryn w lemoniadzie to dla mnie absolutne mistrzostwo i na pewno, te które tego próbowały wiedzą o czym mówię. Ponieważ w domu jak zawsze mam pod dostatkiem limonek.. zrobiłam jednak zieloną wersję ;) 

Nie pytajcie mnie o dokładny przepis bo ja często gotuje i robię "na oko" ;) 
Bazą na pewno jest zrobienie syropu z cukru z 1-2 gałązkami rozmarynu. Wyciśnięcie soku z cytrusów. ( ja dałam 5 limonek) . Ostudziłam syrop, wyjęłam rozmaryn,wlałam do soku z limonek, dodałam lodu i uzupełniłam wodą do takiego momentu kiedy na słodkość dla nas była w sam raz :)  Limonki można zastąpić innymi cytrusami..  więc jeszcze będę próbować pomarańczy, cytryn, i grejpfrutów :D Brak upałów mi nie przeszkadza w tej kwestii :D 


Taki słój to jest szał.. Mojego syna w ogóle nie musiałam namawiać na lemoniadę. Nawodnił się za wszystkie czasy..  przy okazji nawodnił stół i dywan na balkonie.. wylewając cała szklankę  i ze zdwojoną siłą wróciły mrówki!  Ja się pytam jak one tam wlazły na 8 piętro??!!!  Jak znacie skuteczne sposoby na ich pozbycie się ( stół już umyłam dywan wyprałam..zero cukru i jedzenia w otoczeniu ;p ) to z chęcią poczytam  :)   



Przy okazji trochę Wam balkonu znów pokażę ;) Całość na blogu będzie po powrocie  ze Starachowic bo przywiozę ze sobą dwa kluczowe elementy, które dopełnią całości :D 








Rodzina sukulentów od zeszłego roku mocno mi się rozrasta. W tym roku mam ich już około 12 . Królują na balkonie i ratują "zieloną" cześć tego wnętrza/zewnętrza. Przez częste wyjazdy w tym roku  i upały nic innego by nie przetrwało. Czasami jeszcze jakieś marketowe ziółko się pojawi :) 




Takie wspólne fotografowanie z synem rodzi różne dialogi..  a dialogi z dziećmi potrafią być lekko rozkładające na łopatki..  mój syn , lat 3 robi to prawie codziennie.. ;)

dialog między mną i małym panem Y :

Ja : synu , co robisz ?
Y : nic, mamo, nic...
Ja: mam wrażenie,że za każdym razem jak mówisz,że NIC nie robisz, robisz coś,czego nie powinieneś..Dobre mam wrażenie, kochanie ?
Y: tak, mamo....

Szczerość mojego dziecka jest na wagę złota! ;)

Przestałam lekceważyć zdania typu :  "mamo, pomogłem ci i pomalowałem coś" ... bo  moje "dobrze synu.. cieszę się, że mamie pomagasz.."  .. zostało wypowiedziane w zła godzinę ;) okazało się ,że wymalował dopiero co zaolejowaną deskę ..klejem do tapet! ..O.o.... a ja myślałam,że pomachał sobie suchym pędzlem gdzieś po betonie ;)  Wierzę we wszystko co mówi mój syn.. i szybko szukam efektów jego działań,żeby mieć czas na reakcję ;)



Miałam frajdę znów ładując tyle zdjęć do wpisu ;) Mam nadzieje,że macie jej choć trochę z tego co ja oglądając post :D 

Zostawiam Was z tym orzeźwieniem i gorąco namawiam na śledzenie #bloggersphotomeeting na instagramie :) cudne rzeczy będziemy rozdawać i gdybym miała gdzie to trzymać zostawiłabym sobie ;p

A co to jest ten cały Bloggers Photo Meeting pisałam TUTAJ.. i jak wejdziecie pod linki uczestniczek zobaczycie jak pięknie opisały to też dziewczyny. Każda na swój charakterystyczny sposób :D   
Jutro z ForRentForLiving wyruszamy do Starachowic przygotować wszystko na przyjazd dziewczyn. 
Będzie się działo :D 
Bądźcie z nami , nie pożałujecie :D 



Iza 


32 komentarze:

  1. Jak zawsze piękne aranżacje. Uwielbiam Pani zdjęcia. Moją uwagę, poza słojem oczywiście, przykuły kieliszki. Są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odzwyczaiłam sie już od formy "pani" w blogowym świecie ;) dziekuje za miłe słowa :) a kieliszki są stad www.coqlila.pl bardzo je lubię :)

      Usuń
    2. W takim razie teraz już bardziej bezpośrednio. :) Weszłam na stronę i przepadłam. Dziękuję!

      Usuń
  2. Czuję się świeżo jak nie wiem co...cudowne zdjęcia, aż czuję smak kwaśny w ustach. Zazdroszczę tego spotkania, no i żałuję że robisz je w takim wąskim gronie. Buziaki i dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola pewnie nie wielkie to pocieszenie dla ciebie, ale byłas na liscie rezerwowej :) Wiekszego grona bym nie ogarnęła i nie miała tyle miejsc do spania. Ale moze moze cos na wiosne zrobimy.. nie mówie na 100% ale kto wie...

      Usuń
    2. Iza ja wszystko rozumiem i absolutnie nie mam jakichkolwiek pretensji czy żali...może kiedyś się uda uczestniczyć i mi w takim spotkaniu. Udanego dnia raz jeszcze ;-)

      Usuń
  3. Zachciało mi się pić ... marzy mi się ten wielki słoik z kranem. Zdjęcia cudowne jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Tak dawno mojego ulubionego Pana Blond-Loczka ;) nie było na zdjęciach,że aż zajrzałam do starszych wpisów:)

      Usuń
  5. bardzo apetycznie, więc co się dziwić mrówkom.
    Ja walczę z nimi solą. Posypuję ich drogę dość grubą warstwą. Może te Twoje spadochroniarskie też przed nią uciekną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rajsko tu:) A na mrówki- wyłącznie terpentyna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! Udanego spotkania! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Iza Ty wiesz, że ja kocham Twoje zdjęcia, no mistrzostwo świata po prostu!!!:))) A za upałami tez już tęsknię, mam nadzieję, że gorące lata jeszcze wróci:) Uściski wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Iza :))
    tekst Pan Y świetny i jakbym słyszała moją rozmowę ze Stasiem ;))
    i mamy taki słój i uwielbiamy go rodzinnie :)) i nawet zwykła woda przelana z plastikowej butli wygląda i smakuje inaczej ;)) i problem z mrówkami ten sam (choć u nas parter, więc to raczej "normalne" ;)... i miłość do niebieskiego (choć u mnie to tylko letni kolor) ;))
    I zyczę Wam świetnej weekendowej zabawy, pogody i pieknych zdjęć :))
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Iza dawaj szklaneczkę! Ja tutaj usycham za biurkiem, a u Ciebie tak świeżo i pysznie na dodatek.
    Jak zawsze piękne zdjęcia <3
    ależ się cieszę, że już za chwil kilka się widzimy! BUZIA

    OdpowiedzUsuń
  11. no i nie napisałam, że uwielbiam Twoje zdjecia :)) i troszkę zazdroszczę Dziewczynom ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Twój syn ma tak cudowne rzęsy, że zakochać się można ;P Szkoda żem już za stara dla niego :)))))) Będzie miał chłopak wzięcie więc go matka pilnuj :) Słój świetny i widzę, że bardzo pojemny. Ostatnio były w netto "podobne" ale wykonanie pozostawiało wiele do życzenia więc nie wzięłam. Poszukam sobie innego!
    Na mrówki najlepiej kupić specjalny preparat w ogrodniczym, nie jest drogi a skuteczny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. super ożeźwienie i super zdjęcia szkoda ze mnie tam nie bedzie

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam taki "słoik" z kranikiem ostatnio w Netto. az żałuje, że nie kupiłam :(
    piękne zdjęcia :)...jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zdjecia piekne mialam ogromna frajde ogladajac je i faktycznie jakby nieco chlodniej sie zrobilo

    OdpowiedzUsuń
  16. Znowu takie piękne zdjęcia :) Słój z kranikiem rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny ten słój! w tym roku też kocham lemoniadę, najlepszą piłam w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów ,mmmm.
    Balkon wyśmienicie sródziemnomorski ;], w przyszłym roku chyba też postawię na sukulenty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne zdjęcia, jak zwykle:) Słój bombowy, też mam dwa słoje tego typu:) Życzę udanego spotkanka w tak doborowym gronie i dobrej pogody (ale o to nie trzeba się martwić;) ) Aż chciałoby się z Wami choć przez chwilę pobyć:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. przecudne foty, nie mówiąc już o synku. Jak on rośnie!!!
    A na rezultaty spotkania czekam z niecierpliwością i trzymam kciuki, żeby wszystko się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękne zdjęcia i magiczny klimat, delikatnie marynarski, ale właśnie taki orzeźwiajacy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne zdjęcia! Gratuluję umiejętności i pomysłów na aranżację :) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudne zdjęcia!!! :) Jaki fajny, świeży klimat na nich, nie wiem jak to nazwać, ale miodzio normalnie :) A słój Kilnera jest boski, wiem, bo mam :). Szukałam na różnych takich portalach, patrzyłam na te HD za ekhm, grube pieniądze, a tu taki piękny, dostępny w wielu sklepach i niedrogi :). Widziałaś też ichnie słoiki z nakrętkami z dziurką? Słodkie są :).

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. piękne zdjęcia...i jaki fajny słoik:)))

    OdpowiedzUsuń
  24. O rany tak dawno mnie u ciebie nie bylo, a tutaj tyle pieknych zdjec! Sloj na lemoniade boski!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten sam słój od roku i jestem nim po prostu zachwycona! Pomaga nam przetrwać upały i dbać o nawodnienie organizmu...a czasami jest świetnym naczyniem na coś mocniejszego, różnego rodzaju poncze i koktajle. :) Przepiękna zdjęcia! A w synu Twoim jestem zakochana! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)