2015-10-25

Co z tą podłogą ? - post scriptum Projekt Starachowice - kuchnia

Tego postu w ogóle nie miałam w planach.Co więcej, jeśli ktoś by mi powiedział,jeszcze przed remontem Starachowic, że będę bronić podłogi w kuchni mojej mamy, wyśmiałabym ;) Na dodatek taki post jak ten , to pierwszy w historii bloga. Dziś nie będzie moich zdjęć ( prawie) tylko kilka zestawów z rzeczami, które wybrałam z kilku sklepów. 

O co mi chodzi ?  Odkąd pokazałam kuchnię mojej mamy przed remontem i po nim,w wielu komentarzach bardzo ubolewacie nad podłogą ( dostaję wręcz bardzo emocjonalne maile ;) ).  Ja sama pisałam,że najchętniej bym ją zmieniła, ale mama w tej kwestii stawia dość duży opór . Dwa z jej argumentów są dla mnie przekonywujące :

1.kompletnie nie widać na niej brudu, a kuchnia w Starachowicach to miejsce gdzie jest istny "przemarsz wojsk"
2. w tym momencie jest dużo pilniejszych wydatków np. walący się dach w budynkach gospodarczych

Jeden jedyny jej argument mnie nie przekonuje. Ponieważ to jednak mamy mieszkanie, muszę to uszanować ->  mama uważa,że ta podłoga jest ładna ;) 

Zmieniając kuchnię dla mamy chciałam,żeby była wesoła i w kolorach, które mojej mamie się podobają. Musiałam tak je dobrać,żeby podłoga zeszła na dalszy plan. Częściowo się to udało. Duża zasługa jasno-szarych ścian  i białych mebli. Rozjaśniają pomieszczenie i miło się patrzy na to co ponad listwami, więc rzadziej patrzy się w dół ;) 

Gdybym jednak miała zadanie - zmień kuchnię jak chcesz, tylko zostaw podłogę a efekt końcowy ma być "wow".. to poszłabym w inne kolory. I myślę,że  nie dość,że głosy o paskudnej podłodze by ucichły to mogłoby się  pojawić nawet  kilka takich, że jest ona idealna do tej kuchni ;) 

Co inaczej bym zrobiła ? Zaraz opiszę i liczę na Waszą dużą wyobraźnię, bo niestety fizycznie tych zmian w kuchni nie mogę dokonać, a nie mam żadnego programu w którym mogłabym wykonać symulację. 

Dla przypomnienia podłoga wygląda tak :





Kolorystyka w nowej ( hipotetycznej ) wersji : wszystkie kolory znajdujące się na podłodze : ciemna zieleń, szarość, grafit, jasna zieleń, brąz ,biel + dodatkowo miedź. 



Co zostawiłabym bez zmian ?  : ściany, białe fronty szafek, białe kafle i biały kredens.

Co zmieniłabym ?

* uchwyty w szafkach
* uchwyty w kredensie
* kran
* piekarnik
* płytę gazową
* lampy

1/2/3/4/5/6/7

Jak wykończyłabym drewno na blatach , półkach i wyspie ? 

a tak jak tu : 


zdjęcie via 


Drzwiczki od zmywarki pomalowałabym całkowicie pod kolor całej zabudowy ( złamana biel)  a nie na brązowo. 

Dodatki "robiły by" resztę kuchni :)   i na pewno byłoby to dużo białej ceramiki, ale tez kilka rzeczy które ożywiłoby kuchnię i nadało jej charakteru.


Stare drewno, zieleń ziół ( tych musiałoby być duuuużooo!), miedziane naczynia , druciaki, plecione kosze to tworzyłoby klimat kuchni :) Powstała by kuchnia rustic w lekko unowocześnionej formie. 

Jakie kolory zyskały by stołki ?  ;) bardzo spokojne :) Chociaż może bym zaszalała i jeden pomalowała na miedź ;) 



Jeśli zastanawiacie się dlaczego robiłam też zestawienie takich szczegółów jak ceramika, gary, to już się tłumaczę ;) To one właśnie tworzą ostateczny wizerunek pomieszczenia. Odejmijcie z  aktualnej kuchni mojej mamy te wszystkie duperelki z półek, z kredensu itp.. byłaby to zwykła szarobiała kuchnia :) i tylko lampy zdradzałyby w jakim kierunku zmierza ;) 

Dla przypomnienia kuchnia na ten moment wygląda tak. Podłoga nadal jest kwestią otwartą i kiedyś zostanie zmieniona. Wtedy już będziemy wybierać tak, aby pasowała do reszty i była praktyczna. Jeśli macie jakieś swoje typy to z chęcią zobaczę. Najlepiej z linkami :) Podeślę mamie, może szybciej zdecyduje się na zmianę ;) 




Ciekawa jestem też jak Wy poradzilibyście sobie z zadaniem- urządź wnętrze inspirując się podłogą ;) Tą konkretną podłogą :D Jakieś pomysły ? A mój pomysł na oswojenie podłogi, a wręcz zrobienie z niej inspiracji podoba się Wam ?  Ciekawa jestem bardzo :) Wiem, że nie każdemu będzie łatwo wyobrazić sobie kuchnie tylko po tych kilku zestawieniach. Tak po cichu jednak,że większość zaglądających tu zobaczy to co ja widzę :)  


Rzeczy na zestawieniach pochodzą ze sklepów, które pierwsze przyszły mi na myśl i wiedziałam,że znajdę tam to co będzie w opisywanym klimacie. Nikt z a linki mi nie płaci ;) 
W wyborach rzeczy kierowałam się wyłącznie gustem i tym czy pasują do mojej wizji. Na pewno nie ceną. Więc znajdziecie tam rzeczy super drogie i takie na które większość z Was może sobie pozwolić. 

Kolejny post już będzie planowany ;) I będzie w kolorach coloresdemialma ;) 

Iza 




45 komentarzy:

  1. Podłoga rzeczywiście pstrokata, ale dopiero w tym poście zwróciłam na nią uwagę. To co zdziałałaś z ogólnym wystrojem odwraca uwagę od niej. Kuchnia i tak jest piękna. Ale oczami wyobraźni widzę ją z tą drewnianą podłogą i resztą proponowanych dodatków i jak dla mnie bomba. Byłaby również śliczna. Zdolniacha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewniana podłoga na pewno wyglądałaby pięknie. W tym miejscu jednak mało praktycznie . Tak jak wspominałam w kuchni jest codzienne przemarsz wojsk.ti dom jednorodzinny i mało kto zdejmuje buty ..chyba ze wchodzi do pokoju. Teraz jak są drzwi tarasowe to już w ogóle. .a ziemia na zewnątrz jest czerwona ( dużo zelaza) wiec plamy z nijnsa trudno usuwane. ;)

      Usuń
  2. wow, jak pokazałaś te dodatki to podłoga faktycznie stała się zaletą!
    ja też przyznaję, że zauważyłam ją dopiero teraz, w tym poście ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób nie zauważyło podłogi ale wiele tak.Dostawalam wręcz maile ze ta podłoga tam być nie może ;) to właśnie zainspirowałomnie do tego wpisu :)

      Usuń
  3. Ja to samo. Oglądałam juz nie raz nowa kuchnie ale jakby mnie ktoś spytał o podłogę to nie wiedziała bym jaka ona jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy ze i z aktualnym wystrojem mi całkiem nieźle poszło i odwróciła uwagę od podłogi :)

      Usuń
  4. Skoro Mamie się podoba to ja nie widzę żadnego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, że byłam od początku zachwycona metamorfozą i jakoś nie przyszło mi do głowy, że mogłoby być inaczej, ale rewelacyjnie dobrałaś dodatki, wersję drugą kupuję w całości! Może mama da się skusić za jakiś czas na zmiany ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po waszych komentarzach zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam z tm postem.. każdy myslał ze lepiej byc nie moze i był zachwyt.. a pokazałam ze moze ;) i czar prysł .. Zobaczymy co mama na to .. choc watpie.. pisałam juz ze wieleletnia miłosniczka ciemnego drewna od jakiegos czasu mówi mu dość ;) Kompromisem moga byc kosmetyczne zmiany - jak lampy w bardziej neutrealnych kolorach i dodatki na polkach ;) wtedy bedzie cos pomiedzy tym co jest a tym co pokazałam teraz i tez bedzie niezle ;)

      Usuń
  6. No ja podłogę widziałam i też zastanawiałam się po co to to komu, ale ... w zestawieniu z zielenią, miedzią i drewnem byłaby cudna. Ja nie przepadam za pastelami, biała kuchnia nie jest moim marzeniem, więc raczej skłaniałabym się przy drugiej wersji. Bardzo fajnie to wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. July .. podobno o gustach sie nie dyskutuje ;p choc ta podłoga jest mocno dykusyjna ;) Druga wersja była bardzo stylowa .. ta jest ładna i pasujaca do mojej mamy . A to ma być jej kuchnia ;)

      Usuń
  7. A ja na podłogę zwróciłam uwagę już wcześniej, bo trochę mi się gryzie z całością. Jak dla mnie zwyczajnie za dużo się na niej dzieje ale muszę przyznać, że trochę zieleni, brązu i miedzi tu i tam zrobiłoby jej dobrze i mogłoby się okazać, że to całkiem odjechana podłoga :) Tak czy inaczej kuchnia po metamorfozie robi ogromne wrażenie nawet bez tej miedzi, a jak mamie ta podłoga się podoba, to nie ma dyskusji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz ta podłoga w odpowiednim towarzystwie mogłaby sie okazac całkiem cool ;) no ale mamie podoba sie jak jest :) dzieki :)

      Usuń
  8. taka wersja z zielenią, szarością i miedzią byłaby super. Bardziej w moim klimacie. Choć ta pastelowa też szalenie mi się podoba. Najlepiej byłoby mieć dodatki w dwóch wersjach i na wiosnę i lato urządzać kuchnię kolorowa, a jesienią i zimą bardziej stonowaną, taką jak w tym poście zaproponowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta takie zmiany sezonowe były by super..ale stała baze chyba trzeba było jakos stonowac ( szczegolnie lampy) .. no i miec najpierw kase na te wszystkie dodatki a potem przestrzen na ich przechowywanie ;)
      Pomarzyć zawsze można :D dzieki za komentarz :)

      Usuń
  9. Masz ogromną wyobraźnię, żaden program Ci nie potrzebny;) Super to dobrałaś. A podłoga mnie aż tak nie razi, bo umiejętnie dopasowałaś do niej resztę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah dziękuję :) :* Podłoga dzieli ;) jedni nie zwracaja na nia uwagi innych razi.. :)

      Usuń
  10. Pomysł jest świetny, kuchnia przeszła wielką metamorfozę i jest, jak chciałaś, pełna koloru i wesoła, ale Twoja wizja z dzisiejszego posta nawet bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ja wiem ze dzisiejsza wizja jest bardziej chwytliwa ..szczegolnie ze ostatnio i ciemna zieleń i miedź sa w nurcie :D dziekuje :)

      Usuń
  11. Na początku ta podłoga wydawała mi się okropna, ale po metamorfozie i gdy ją zobaczyłam na żywo uważam, że jest bardzo ok. Całość wygląda zupełnie wyjątkowo, niepospolicie i niebanalnie. Wiesz, że lubię wnętrza, które nie są podobne do żadnych innych.

    Ja gdybym miała wybierać jakąś podłogę to jednak wzorzystą, wyrazistą być może w stylu etno. Z dodatkami wybranymi przez Ciebie kuchnia byłaby bardzo ciekawa.
    Coś z tej strony może http://www.etnobazar.pl/search/ca:kafle-dekory-i-terakota-1?sort=name&direction=desc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata ;) wiem ze jestes jedna z tej mniejszosci która jest "za" podłogą :) i stanowczo gustem sie sie wyrózniasz :) i za to cię bardzo cenię :D
      Podłogi ze strony są boskie.. gorzej z ceną ;p moze kiedys ... ( marzę sobie.. )

      Usuń
  12. Kuchnia jest piękna taka jaka jest. Na pewno podłoga wiele by zmieniła, ale nie cudujmy znowu. Nie od razu da się wszystko zrobić, a ja i tak jestem pod ogromnym wrażeniem jak bardzo zmienił się ten dom i to w tak krótkim czasie. Szczene co wizyte na blogu zbieram z podłogi ;) Zielono-biała kuchnia z miedzą to chyba będzie moje marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :* i cieszę się że dokładam cegiełkę do marzeń ;) chciażby pomyslem :D Duzo zrobione bo praca była intensywna i w kilka osób :D choc nam i tak sie wydawało ze to wszystko tak po woli idzie ... ;)

      Usuń
  13. Iza ściągaj to wszystko i rób zielono miedzianą:))))))))))))))) ...mama się zakocha ..ona tylko o tym jeszcze nie wie po prostu :))))))) a do tej wersji pastelowej, to ja widzę cienkie ,długie sosnowe dechy i już :))))na pewno wiesz ,które widzę :))))) napracowałaś się ,ale szczerze ci powiem ,że mamy powinny się słuchać dzieci :))))) ta zieleń z miedzią to bajka !!!!!!klasa !!!!!! a pastele no co ci mam powiedzieć blado wypadają w porównaniu ...chociaż nie są złe i MI SIĘ PODOBA ...no wiesz o co mi chodzi na pewno :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhahahahah to nie takie łatwe.. tzn., łatwe jakby miała wolna kase na podoredziu zeby te wszystkie gadzety kupic ;p
      Dechy byłyby boskie..ale niesprawdziłby sie tam niestety. Jest potrzebna podłoga piekna , praktyczna i najlpiej nie droga ;p myslisz ze takei istnieja ? ;)
      Powiem ci ze mama nie wie o tej wersji, bo od razu powiedziała ze nie chce ciemnego drewna. Wiec juz nie rozwlekałam całej wizji przed nia ;) i nie wiem czy teraz pokazywac..bo moze załowac ;p

      Usuń
    2. ja wiem ...marzenia swoje ,a rzeczywistość swoje :))))) i praktyczność do tego jak dołożyć to już nie tak łatwo ...bo mogłabyś te kafle malnąć na biało np ...tylko już je widzę po przejściu kilku osób kilkanaście razy w ciągu dnia ..... na mopa mogłybyście nie móc patrzeć :)))))ale patrz jak ta miedź cudnie gra z ciemnymi kolorami ...a z granatem i zielenią butelkową to już po prostu czad :) ale mamie nie pokazuj ,niech się cieszy z pasteli ,bo i tak ma pięknie :)

      Usuń
    3. za pozno.. mama zobaczyła..zachwyciła sie.. ( poza ciemnym drewnem) ;p i obiecałam jej ze tanim kosztem z czasem tak wykombinuje ze raz bedzie miała kuchnie pastelową .. raz w odcieniach zieleni ;) czego nie robi sie dla mamy ;) no tylko miedzi nie dodam bo za duzo zmian ;) ale tą zieleń i ciut brązu w dodatkach bedzie ;) i na pewno pokazę na blogu ;)

      Usuń
  14. No to kiedy mam wpaść na tę kawę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha najlepiej pozną wiosną lub latem. zobaczysz ze nei tylko w kuchni ta kawę pije sie wyśmienicie ;) na zewnatrz tez sa fajne klimaty :)

      Usuń
  15. A mnie się ta podłoga szaleńczo podoba! I tez myślę, że ta pstrokatość to jej największy atut. sama mam w kuchni podobna i nie zamieniłabym na żądna inną. Nie chodzi przecież o to, żeby nie sprzątać, a o to, żeby nie trzeba było robić tego co 10 minut. Faktycznie, kolory, które wskazałaś są wręcz idealne i nie widzę nic dziwnego w aranżowaniu wnętrza tylko na podstawie kolorystyki podłogi. Przy zestawieniu kolorystycznym jaki zaproponowałaś nie tylko nabrała by większego sensu, ale stała by się największym atutem kuchni. Mam wizję i nawet widziała bym ją w jakimś nowoczesnym magazynie wnętrzarskim. Wykończenie w stylu loftowym to by było to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah jestes w mniejszości ! :) nie wiem czy to dobrze czy zle ;p Rozumiem ze ta wersja kuchni która jest teraz nie nadaje sie do magazynu wnetrzarskiego ? ';p
      a tak ostetnie newsu z frontu.. mojej mamie pdoba sie i ta wersja.. ale bez ciemnego brazu ;) bede kombinowac, zeby mogła sobie zmieniac w zaleznosci od nastroju wystrój kuchni ;)

      Usuń
  16. Podłoga wcale nie wydaje mi się straszna, ale po prostu inna. Ja bym się jej tak szybko na Twoim miejscu nie pozbywała. Wydaje mi się, że głównym mankamentem podłogi jest ciemna fuga. Gdyby była ona biała, podłoga wyglądałaby zupełnie inaczej i nie rzucałaby się tak w oczy. Spróbuj sobie wykonać symulację w jakimś programie graficznym. Fakt, biała fuga szybko się brudzi, o czym przekonałam się na własnej skórze, ale rozmawiamy przecież o estetyce, a nie funkcjonalności. Jakby co to jasne fugi dobrze czyści mop parowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiscie tej podłgoi nie lubie od samego poczatku ;) Mama powoli mięknie ;) Fuga nie jest tu mankamentem,ale dość abstrakcyjny wzór w mało atrakcyjnych kolorach i na duzej powierzchni ;) Biała fuga tu nie pomoze, poza tym w miejscu o którym pisałam ze jest "przemarsz wojsk" biała fuga to pomyłka. Proszę wziac pod uwagę ze to dom jednorodzinny nie blok. Normą jest wiosną, latem i jesienią wchodzenie w butach . Białe fugi musiałby byc myte mopem parowym codziennie ... najwieszka perfekcyjna pani domu chyba by kleła pod nosem ;) . Osobiscie jestem ogromną fanką estetyki i czasami jestem w stanie poswiecic funkcje praktyczne dla estetyki..ale tu tez trzeba te poswiecenia wykonywać z głową ;) ps. nie potrzebuje symulacji ;) moja wyobraznia czasami przerasta programy graficzne ;p
      dziekuje za komentarz
      Iza

      Usuń
  17. A ja uważam, że ta podłoga jest ładna, niespotykana i świetnie pasuje do całokształtu (a właściwie całokształt do niej). Nadaje charakter kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wersja kuchni inspirowanej połogą chyba bardziej do mnie przemawia niż pastelowa, chociaż już ta jest przeurocza!
    Miedziany stołek kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mi się ta podłoga tutaj podoba. Dzięki niej wnętrze jest inne niż wszystkie. Nie wszędzie muszą być białe dechy czy kafle...

    OdpowiedzUsuń
  20. Podloga ciekawa, mnie osobiście nie podobaja sie te zólte dodatki. Inaczej fajnie

    OdpowiedzUsuń
  21. O kochana te kolorki to jest strzał w 10! Kiedy ci pisałam, że ta podłoga trochę "odstaje od reszty" miałam właśnie na mysli to, nie do końca komponuje się z tymi wszystkimi pastelami. Ale przy brązowo, zielono, miedzianej kolorystyce tak jak piszesz wyglada jaby do niej byla stworzona. Wiem, ze takie zmiany kosztuja, ale przecież nikt nie mówi, ze trzeba od razu wszystko wymieniać, za to fajnie jest mieć jakiś kolejny pomysł w rękawie. Mama jest terez pewno przeszczesliwa z nowej kuchni i wcale sie nie dziwie ze o żadnych zmianach nie chce słyszeć. Ale może za rok, dwa będzie bardziej otwarta na nowe :) A ty siup i pokażesz jej gotowy pomysł. Wg ta kolorystyka jest wrecz stworzona do tego domku, takie naturalne kolory wlasnie z jakims malutkim domkiem na wsi mi sie kojarzą :) A to, ze mama bardzo jest przywiazana do swojej "praktycznej" podlogi to znam doskonale z doswiadczenia, znam jeszcze jedna taka mamę z "pstrokatą" podłoga, ktorej nie zamieniłaby pod żadnym względem :) hihi :) No takze ten teges, daj mamie czas na nacieszenie sie piekna nowa pastelowa kuchnia, a za jakis czas wkroczysz z nowymi pomyslami :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam tak planowac, ale osobiście nigdy nic nie wykonuję zanim nie zrobię w programie 3d, bo wtedy mam pewność, a czasem wyobraźnia płata figle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie posiadam takiego programu i chyba szkoda byłoby mi czasu.może dlatego że moja wyobraznia jak do tej pory nie figlowała ;)

      Usuń
  23. A mnie ta podloga nie razi. Nadaje charakteru i jest niebanalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale świetnie to pokazałaś. Ja też wcześniej nie zauważyłam tej podłogi, było tyle przyciągających wzrok kolorowych pastelowych przedmiotów:) Połączenie zieleni i złota bardzo mi się spodobało:) Miedź, złoto, bardzo mi się ostatnio podobają. Niezła ta Twoja wyobraźnia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)