2016-02-08

Bloggers Baby Shower u Lu i Romy

Wygląda na to, że moja "życiowa klątwa ", ma przełożenie na bloga również ;) Wystarczy, że na głos powiem ( lub jak teraz widzę, napiszę )  o moich planach, to szanse na ich powodzenie zmniejszają się drastycznie. Prawie za każdym razem, kiedy obiecałam Wam jakieś posty w konkretnym terminie, coś  staje mi na drodze. Gdzieś ( na FB lub instagramie) wspominałam, że jeszcze w styczniu na blogu pokażę zdjęcia z Portugalii i Hiszpanii. Jak widać nie udało mi się w założonym przeze mnie terminie. Jednak co się odwlecze to nie uciecze ;)
Z wyżej opisanego powodu, nie wspominałam nic tutaj o tym, że wybieram się na fajną dwudniową imprezę ;) Totalnie babską, bo nawet główny bohater wydarzenia to też mała kobietka, czyli Roma :D ( przynajmniej tak się prezentuje na USG ). Patrząc na zdjęcia poniżej, na pewno domyślacie się o czym mówię :)  O Blogger baby shower u Lu z Enjoy Your Home. Jeśli jakimś cudem nie znacie jeszcze najładniejszej i najbardziej kolorowej kawalerki w  blogosferze, to koniecznie musicie nadrobić braki :)

Na  imprezę przybyły dziewczyny z całej Polski ;) od Szczecina po Kraków i Poznań :D i wszystkie zmieściły się na 25m2 ;) i nawet miejsca trochę zostało :D  Kto był ? Stały skład, więc niespodzianki dla Was nie będzie ;) Dla formalności przypomnę :D


Lu - http://enjoyourhome.blogspot.com -gospodyni 

Pierwszy dzień spędziłyśmy towarzysko. Przegadałyśmy pół dnia i rozmowom i śmiechom nie było końca.  Ostatnie ( w tym ja :P ) wychodziły od Lu około północy i pojawiały się wcześnie rano dnia następnego :)  A co się działo wtedy ? Wnętrzarskie pasje musiały zostać zaspokojone, czyli robiłyśmy zdjęcia pięknego kącika przygotowanego przez przyszłą mamę Lu dla Romy :)
Przyznam Wam się do czegoś ( Lu, nie czytaj ;p ), nie jestem miłośniczką mebli na wysoki połysk, a już tych w stylu PRL to najmniej. Pamiętacie, co zrobiłam z takim meblem u mojej mamy ? ;) (TU przypomnienie).  Jednak w domu Lu kupuję taki styl mebli bez mrugnięcia okiem. Tam to pasuje. ( i u Agi też ;) ).  Przy całkowitej białej bazie ( ściany i podłogi) przy dużej ilości jasnych kolorowych dodatków, komoda PRL ładnie się komponuje i nadaje charakteru wnętrzu. Według mnie to też bardzo praktyczny mebel w kąciku dla dziecka. Sama mam komodę w pokoju Yosiela i jestem zadowolona z tego stanu rzeczy ;). Myślę, że Lu świetnie poradziła sobie z przygotowaniem miejsca dla pierwszego dziecka. Jest i pięknie i praktycznie.
Żeby nie przynudzać, zapraszam na fotorelację.  



Miętowe łóżeczko z praktyczna szufladą ( wiem z autopsji ;) ). Przyjrzyjcie się szczegółom. One robią ten piękny efekt końcowy :D  



Lampka nad łóżeczkiem, świetnie koresponduje z komodą. I to jedyne ciemne akcenty w kąciku Romy. Idealnie, bo więcej brązu przytłaczało by wnętrze w tym kącie. 


Motyw zająca i wilka przewija się we wnętrzach Lu często. To znak rozpoznawczy jej i jej męża :) Ciekawa jestem, czy znajdziecie wszystkie zające ? :D  


Kto powiedział, że dinozaury są tylko dla chłopców ? ;) 


Tą piękną grzechotkę króliczka dla Romy zrobiła Aga - Gu. Idealnie dopasowała kolorystycznie do pięknych kocyków. Czyż nie wygląda jak komplet ? :D 








A tu główne bohaterki weekendu w akcji. Czyli  przyszła Mama i Roma w brzuchu :)  




Czy też zauważyliście, że nawet organizer przy łóżeczku, z odpowiedniego punktu widzenia ma zajęcze uszy ??? ;) 


Jest impreza, są przekąski i dekoracje. Jak to w kawalerce bywa, nie ma rzeczy zbędnych i wszystko musi  być dobrze zorganizowane i najlepiej, żeby pasowało do siebie. Nie inaczej było z imprezowymi gadżetami i nawet przekąskami :D Czekoladowe babeczki w miętowych foremkach i z różową posypką to dzieło Marty z Fotostwory :D 





Ten piękny pieluchowy tort zrobiła Anicja :D Jak widzicie, też idealnie dopasowała kolory do wnętrza ;) 




A na koniec organizatorka całego zamieszania czyli Lu :D Jeszcze zanim słońce zaszło, zdążyłam zrobić jej kilka zdjęć na pamiątkę :D 






Jeśli jesteście ciekawi, skąd są poszczególne piękne rzeczy w kąciku Romy, to Lu opisała to u siebie na blogu. Poza tym, jest też konkurs z wieloma fajnymi nagrodami od partnerów tego spotkania :) 
Warto TU zajrzeć :D 




Nie będę Wam obiecywać żadnych postów :) Większe szanse, że szybciej się pojawią. Jeśli zastanawiacie się, czy ta cisza u mnie jest oznaką planów na zamknięcie bloga, to rozwiewam wątpliwości. Bloga nie zamykam. Tematów do pokazania mam dużo, ale aktualnie praca zawodowa, jak co roku na początku roku ;) angażuje mnie bardziej. Jak tylko będę mogła wrócę do Was z ogromna przyjemnością :D 

Iza 

35 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, cudne wnętrze z duszą...i imprezka też pewnie była niezła. Buziaki Iza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ola :) Wnetrze mieszkania Lu jest niepowtarzalne :) a impreza mimo ze 2 dniowa pozostawiła niedosyt.. i dlatego te z Wawy znów sie spotykają na plotach ;p

      Usuń
  2. Wspaniała inicjatywa a wnętrze bajkowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabryczka polecam takie inicjatywy.. i najlepiej nie czekac az ktos zorganizuje ale zorganizowac samemu :D co do wnetrza masz rację:)

      Usuń
  3. przepiękne zdjęcia, bardzo fajnie wygląda ta komoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) co do komody to masz rację ( mimo ze nie lubię połysku PRL ;p )

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. Nie mogę się doczekać poprawin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no było dwudniowe wesele tzn bociankowe ;) to i poprawiny muszą byc ;p

      Usuń
  5. Kącikiem Romy jestem zauroczona od samego początku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Iza - piękna fotorelacja :)I z pewnością - fantastyczne spotkanie :) A Lu promienna jak zawsze. Pozdrawiam serdecznie i czekam niecierpliwie na kolejne Twoje wpisy, mua :*, isz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iza :) Lu mimo zaawansowanej ciązy energii nie straciła :) pozdrawiam serdecznie i ciebie :*

      Usuń
  7. Hehe najbardziej rozbawiły mnie uszy od organizera beaba :D Foty jak zawsze mistrz! Dzięki raz jeszcze za to, że byłaś i jesteś :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh ;) ale widzisz to , co ?? Trzeba sie przyjrzec innym gadzetom z róznych stron.. nigdy nie wiesz gdzie bedą sie czaiły uszy ;p Nie ma za co Lu :*

      Usuń
  8. Jak zwykle piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Spokojnie, Iza, co się odwlecze, to nie uciecze :-) Jeszcze nam pokażesz te wszystkie piękne wyjazdowe zdjęcia. Może to i lepiej, że nie kusisz nimi teraz, gdy wizja wakacji jest tak daleka? :-) Kącik Romy przepiękny, przyjęcie wygląda na naprawdę udane :-) W miarę spokojnego tygodnia Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz Aga ze lepiej nie draznic ludzi jeszcze latem, zanim wiosna na dobre nie przyjdzie ? ;) dziękuje za miłe słowa i życzenia spokojnego tygodnia ( przyda sie ) i odwzajemniam :*

      Usuń
  10. Ten kącik widziałam już kilkakrotnie na różnych blogach, ale u Ciebie jest jeszcze bardziej wyjątkowy! Uwielbiam Twoje zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia, gratuluje udanej zabawy a sypialnia dziecięca niesamowita :) Urzekła mnie kolorystyka i dodatki. To pozdrowienia dla przyszłej mamy i małej Romy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) co do sypialni masz racje i to wszystko w kawalerce! jak sie chce to mozna , prawda ? :D

      Usuń
  12. cudowne zdjęcia cudownego miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę spotkania bardzo bardzo!

    zdjęcia piękne, jak zwykle w Twoim wykonaniu (na jakim sprzęcie pracujesz?) , kącik Romy na tak małej przestrzeni to majstersztyk!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thymka dziękuję :) masz racje co do majstersztyku.
      Co do sprzetu, mozesz sie ze mna skontaktowac przez maila lub FB ?
      mail znajdziesz na profilu :)

      Usuń
  14. A mnie się bardzo te perelowskie graty podobają, mam dwa kredensy, szafę, dwa stoły, ze trzy fotele, jakieś ławy i jeszcze bardzo chcę dużą komodę (i właśnie nie na tle białej ściany)

    U Lusi podoba mi się wszystko, to jedno z trzech blogowych mieszkań do którego mogłabym się wprowadzić bez gadania (o ile oczywiście wcześniej przegoniłabym właścicieli ha ha ha).

    Twoje kadry cudowne i pozostaje mi tylko żałować, że nie dotarłam.

    Brawo Lu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia
      ja wiem ze ty uwielbiasz takie meble.. ja chyba w dzieciństwie miałam ich za duzo wokoł mnie.. no i poza tym nie lubie błyszczacych mebli..tych nowowczesnych też ;)

      Załuj załuj ;) fajnie było :)

      Usuń
    2. Żałuję, a jakże.... i do tego tym bardziej, że tak blisko.... dziewczyny z tak daleka jechały.... tym bardziej szkoda, że się nie spotkałyśmy...

      A peerelowskie meble i mnie otaczały za dzieciństwa, i do pewnego czasu nie cierpiałam ich strasznie, aż przyszedł czas, że pokochałam i zaczęłam się zachwycać.... to chyba kwestia spojrzenia, czasu... jakiegoś dystansu : )

      Ściskam Iza :)

      Usuń
  15. Przepiękne zdjęcia!!! Po prostu przepiekne!

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowne spotkanie i wspaniałe fotki !

    OdpowiedzUsuń
  17. wcześniej już oglądałam, ale nie zostawiłam komentarza, a chciałam powiedzieć, że Lu w twoim obiektywie jest PRZEPIĘKNA!!!!!!! uwielbiam twoje zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)