2016-04-12

BIAŁA SYPIALNIA WERSJA NR 10


Chwilę Wam dałam odpocząć od serii z białą sypialnią. Nie chciałam Was zanudzić. Przyszedł już jednak czas, na kolejną odsłonę. Tym razem nie jest to efekt końcowy, żadnego DIY. Nie są to też zmiany na stałe w mojej sypialni. Wykorzystałam fakt, że zakupiłam parę drobiazgów do domu mojej mamy w Starachowicach i jeszcze przebywają u mnie w domu, zanim trafią do miejsca docelowego. Tych rzeczy o których wspomniałam jest na prawdę niewiele.  Pokazuje to jak mało trzeba, żeby zmienić całkowicie sypialnię :)  Tym razem kolorystyka, którą bardzo dobrze znacie z sypialni w Starachowicach po metamorfozie . Złagodzona jednak nieobecnością mocnego amarantu i dodatkami naturalnymi ( jasne drewno, papier pakowy).  



Na zagłówku umocowałam tkaninę, która czeka aż uszyję z niej pokrowce na poduchy na narożnik w Starachowicach .  


Narzuta i pościel zostały upolowane na przecenach w Ikea. Tak samo poducha ze złotym nadrukiem, tyle, że w H&M home. Różowe poduchy szyłam kiedyś do sesji zdjęciowej. 



Złoty budzik i koszyk to też zakupy dla mamy. 



W ramki wstawiłam kolorowe kartki do scrapbookingu . 










Tak sypialnia prezentuje się w słodkim i mocno kobiecym wydaniu. Oczywiście, można byłoby ją zrobić lepiej , bardziej dopracować. Ja miałam na to niewiele czasu i tylko kilka gadżetów. Mam jednak nadzieję, że Was zainspirowałam do doświadczeń na własnych wnętrzach ;) 


Iza 

13 komentarzy:

  1. Jest prześliczna! Słoneczna, romantyczna i pełna świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna sypialnia i te kolory zarazem energetyczne i kojące :) Posiadam identyczną lampkę, ale u Ciebie wydaje mi się ładniejsza,świetna aranżacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wyszło:)
    Kiedyś bym nie połączyła różu i żółtego...a teraz sobie wyobrażam łąkę pełną różowych kwiatów,które mają właśnie żółte środki ;) haha Taki zawilec japoński ,albo pierwiosnek,peonia...tak to teraz widzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz jeszcze ja ;) Jest taka roślina,kosmos się nazywa,która często w wiejskich ogródkach rośnie,ona jest idealna do sypialni w tej wersji :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne połączenie kolorów! Nie wiem czy mój M ucieszyłby się z takiej kolorystyki w naszej sypialni, ale mnie podoba się ogromnie :) I bardzo ładna ta pościel - nie widziałam jej w Ikea, a szkoda (tym bardziej że na przecenach :D ). Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześlicznie. Najbardziej podoba mi się kolorystyka i jasność wnętrza. Jest cudowne. Pozdrawiam cieplutko,

    Suzi, merelysusan.blogspot.com,
    ilustracje, malowanie akwarelą, wnętrza

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny, wiosenny zagłówek. Przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zestawienie kolorów, bardzo delikatne i kobiece :)

    Ściskam Izo

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo spokojna i wiosenna wersja. Świeża i lekka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Iza, nieustannie inspirujesz! Ja wiem, że kilka dodatków potrafi zmienić wnętrze, ale to, co Ty wyczyniasz ze swoją sypialnią, to wyższa szkoła jazdy :-) Bardzo mi się ta wersja podoba! Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już pisałam Ci na Instagramie, Iza, że przypomina bukiet wiosennych kwiatów. Tak mogłabym zrobić moim córkom za jakiś czas. Ja kocham żółty, starsza różowy, a młodsza jeszcze nie mówi, więc głosu nie zabierze :D
    Mężczyźnie spać w niej bym nie kazała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się, ale ja mam u Łucji podobną kolorystykę (róż ze złotym, białym szarym i fioletem ;)., więc nic dziwnego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi sie podoba, szczegolnie rozowe dodatki i pastelowe tony :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)