2016-06-02

PROJEKT STARACHOWICE - nowy sezon ( + wyniki konkursu)

To będzie post inaugurujący tegoroczne wpisy relacjonujące zmiany w domu mojej mamy w Starachowicach, których jestem autorką i częściową wykonawczynią. Ten wątek na moim blogu został wyciszony w połowie listopada zeszłego roku. Przyczyna bardzo prosta. Od października nie miałam okazji ponownie udać się na plac boju. Nie znaczy to, że w tym czasie nic się nie działo. Do maja ( bo wtedy pojechałam po raz pierwszy w tym roku), działo się sporo, ale głównie na zewnątrz.

Jesienią okazało się, że  dach w budynku gospodarczym grozi zawaleniem. Jeszcze przed zimą musiał zostać zrobiony od nowa. Dodatkowe i nie planowane koszty. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W budynku znajduje się kilka pomieszczeń w tym kuchnia letnia, która robiła za schowek. Miałyśmy z mamą  w odległych planach  uporządkować ją i zrobić dodatkowy pokój sypialniany. Latem w Starachowicach zawsze jest pełno ludzi. Piękna okolica wszystkich ściąga na miejsce. Wujek, który jest wykonawcą wszystkich ciężkich prac zaproponował jednak przerobienie na taki pokój pomieszczenia, w którym kiedyś mój dziadek trzymał świnki, króliki i inne zwierzaki. Brzmi nieciekawie ?  Nic bardziej mylnego :)  Pomieszczenie po wyczyszczeniu, obłożeniu karton gipsami, powiększeniu okna okazało się pięknym dużym pokojem (16m2). Ponieważ przylega do dawnej letniej kuchni jest też możliwość zainstalowania kozy do ogrzewania( i jest już ona zakupiona). Ja dodatkowo cieszę się z tego, że dostałam od mamy zielone światło, aby urządzić go jak tylko mi się podoba, nie kierując się tym co lubi ona. Więc moi drodzy szykujcie się na niespodziankę, bo ten pokój będzie inny niż reszta domu :D

Tak cieszę się z tego wyzwania,że zamiast o kolejnych zmianach rozpisałam się o pokoiku.  A tu na podwórze w maju wjechała wielka kopara i zrobiła wielką .. no ten tego ;) wiecie ;)

Zacznijmy jednak od początku :) Widok, którego do tej pory Wam oszczędzałam, czyli dom od strony podwórka. Jeszcze we wrześniu był sraczkowo-pomarańczowy (można podejrzeć na moim instagramie).  Potem zostały zerwane stare deski, dom ocieplony i obity nowymi dechami, które zostały pomalowane na biało. Do drzwi balkonowych zostały dorobione okiennice. Gdy dotarłam na miejsce, czekały na mnie, aż je pomaluję ;). Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć też cały bałaganik, który chował się za domem. Wiatę, pod którą było wszystko i nic, leszczynę, która zabierała światło w domu oraz z tej perspektywy mało widoczną choć znaczącą w pochłanianiu przestrzeni -ziemiankę. Przypatrzcie się dobrze, bo już tego nie ma ;)



Maj to przepiękny, pachnący i kwitnący miesiąc. Dotarło do mnie, że nigdy, przez trzydzieści parę lat mojego życia, nie byłam w tym miejscu w porze kwitnienia drzew! A byłam często! Tyle, że albo na różne święta albo na wakacje. Wybaczcie więc, jeśli w tym poście będzie ciut za dużo zdjęć kwiatków ;) 


Płot też jest na liście zmian. Na razie gdzieś na końcu ;)  Plan jest, aby zostawić go drewnianym i białym ;) To jednak może się jeszcze zmienić :D 







Z tej perspektywy widać jak sporo przestrzeni zabiera piwnica-ziemianka i jej przyległości.


Mając zalew rzut beretem od domu, wstyd jest się nie wybrać choćby na spacer. Początek maja był całkiem ciepły, choć kąpiele nie były wskazane ;) 





Jak zwykle zdjęcia przy pracy ma mój mąż ;) Ja nic nie robiłam ;) tylko fotografowałam ... :p


Proces rozbiórki wiaty. Wszytko to zrobił mój pan Y :) 



Ze ściętej leszczyny mama ma drewno na opał , a z gałęzi zrobiliśmy ognisko. Były kiełbaski i ziemniaki  z popiołu ;)  Przyjemne z pożytecznym :D 



Powyżej czarne dziury prowadzące do nowego pokoju gościnnego. Mało zachęcająco na tamten moment. Aktualnie jest już dużo lepiej :) Jest okno, są w środku karton-gipsy, a przed budynkiem ładna cementowa wylewka. ( bidet też już stoi gdzie indziej :P )





I w końcu pięknego bezchmurnego poranka na podwórze wdarła się kopara. Narobiła hałasu i po paru godzinach po ziemiance zwanej bunkrem, nie zostało nic. 


Panowie Y mieli darmowe kino ;)  



Gdy koparka skończyła swoją pracę, nie tylko z piwnicy nic nie zostało. Trawa zostanie zapamiętana dzięki zdjęciom w tym poście. Za to dom widać teraz w całej okazałości. Jest miejsce na przyszły taras, a teren za domem okazał się ogromny ;)  




Ponieważ w ziemi w tych rejonach jest dużo  żelaza i generalnie jest dość mało urodzajna, musieliśmy nawieść nowej, żeby trawa mogła ładnie wyrosnąć. 


Budynek gospodarczy na tym zdjęciu jeszcze trochę straszy. Będzie jednak otynkowany i pomalowany na biało. Niebieskie akcenty też będą. Ma być spójnie :D 






Wszystkie zdjęcia powyżej zrobiłam na początku maja. Kolejny majowy weekend również spędziliśmy w Starachowicach, Tym razem wyjazd był bardziej urozmaicony. Był czas relaksu ( nawet kąpieli!), czas na nowy projekt ( o którym na pewno napiszę więcej), ale też czas na kolejne metamorfozy. I to wszystko w 3,5 dnia. Możecie spodziewać się jeszcze 2 postów "projekt Starachowice" przed moim kolejnym wyjazdem na plac boju. :)  


Powyżej z lewej widok na dom z huśtawki pod orzechem ;)  Po prawej widok na lekko brudne i szczęśliwe dziecko. Jakimś cudem skarpety się doprały ;)


Dobrze że jest zalew i było ciepło, dzięki temu mały pan Y czasami był czysty ;) 


Na koniec wyjazdu w obroty poszły stare drzwi od pokoju. Dwuskrzydłowe. Możecie je pamiętać z ostatniego wpisu i stylizacji SCANDI. Tym razem szykuje je do nowego pokoju gościnnego. Będzie zagłówek. Sporo pracy jeszcze przede mną, ale już nie mogę odczekać się finału :) 



Ja tu pitu pitu o Starachowicach, a wiem, że sporo osób czeka na wyniki konkursu. Na początku trochę martwiło mnie to, że mało osób się zgłasza. Potem z dnia na dzień było Was co raz więcej. I o dziwo same kobiety ;D I wtedy dopiero zaczęłam się martwić.  Czytałam Wasze komentarze. Wchodziłam na blogi i profile instagramowe i już wiedziałam, że mam duży problem. Bo jak z tylu wspaniałych i kreatywnych osób wybrać jedną!?  Stanowczo wolę konkursy gdzie się losuje szczęściarza ;)  Musiałam wybrać. Nie było to łatwe zadanie. Brałam pod uwagę bardzo wiele czynników.  Jednym z nich było to czy te warsztaty coś Wam dadzą poza spędzeniem miło czasu, ale także to czy Wy coś wniesiecie fajnego w te warsztaty ( i nie mówię tu o winie i przekąskach ;p ) Przejrzałam dokładnie blogi i konta na instagramie, żeby podjąć dobrą decyzję. I podjęłam ostateczną decyzję. A w sumie dwie decyzje ;) Miała być jedna wygrana, będą dwie. Wybrałam jedną blogerkę i jedną instagramowiczkę.

Blogerkę, którą bardzo cenię za kreatywność i w czynach i w słowie ;) Blogerkę, która, jestem przekonana,  jeśli czegoś nam zabraknie do stylizacji błyskawicznie znajdzie to na olx i rozwiąże problem ;)  Kasia, wiesz o że o Tobie piszę ?  Czyli Piąty Pokój .

Instagramowiczkę, która ma piękny skandynawski monochromatyczny dom i którą z chęcią wyjmę z kwadratowych kadrów i biało szaro-czarnej przestrzeni choćby na weekend. Bo ja lubię stawiać innym wyzwania. a dla Gosi z m.o.home taka stylizacja w stylu happy place była by wyjściem ze strefy komfortu ;) 

Dziewczynom gratuluję i proszę o kontakt. A wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie bardzo dziękuję. Wasze słowa i chęć udziału w warsztatach dodaje mi skrzydeł. Kto wie, może kiedyś będzie jeszcze jakaś edycja BPM jeśli jest takie zapotrzebowanie :)  Gdyby dom w Starachowicach był z gumy zaprosiłabym Was wszystkie.

Niedługo ogłoszę pełną listę uczestniczek i partnerów wydarzenia. Dla tych, którzy z nami być nie mogą przygotowałyśmy konkursy. Tak jak w zeszłym roku będą w trakcie wydarzenia na instagramie i po wydarzeniu na blogach.

ściskam 
Iza 




45 komentarzy:

  1. Hm. Nie wiem, co powiedzieć...

    Podświadomie czułam, że jak będę tego tak mocno pragnąć, to się uda. I tak pragnęłam i pragnęłam po cichutku, nie zdradzając nikomu, jak bardzo mi zależy. Ale wszechświat wiedział :D

    Bardzo dziękuję, Iza, nawet nie wiesz, jak się cieszę na to spotkanie <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia :) cieszę się,że się cieszysz.. wyczułam te wibracje ciche ;)

      Usuń
    2. /refreszing/
      Ah jak ja się cieszę ! Muszę sobie zresetować głowę, dobrze, że dokupiłam kart, wyłączam telefon i podczas spotkanie CHŁONĘ !

      Usuń
    3. Ale ekipa się zbiera! Będę śledzić wszystko i obierać łzy ;) Gratulacje dla dziewczyn, bawcie się dobrze.
      Izo jak zwykle zdjęcia "jak z żurnala", dom w Starachowicach wygląda bajecznie

      Usuń
    4. *ocierać... chusteczką i rękawem ;)

      Usuń
    5. Karolina - ja z Tobą ;>

      Kaśka - podświadomie czułam, że tam się pojawisz :D Kto inny, jak nie Ty?! :*

      Usuń
    6. Kaska...mówiłam...bawcie sie dobrze dziewczyny ;)))) Zazdraszczam max ;)

      Usuń
    7. Widzę,że Kasia była typowanym zwycięzcą ;) okazałam się tendencyjna w wyborze ;p

      Usuń
  2. Gratulacje dla szczęściar! Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale wiedziałam, że Kasia z Piątego Pokoju nią będzie. I wiedziałam, że ja nią nie będę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w tym wszystkim duży plus. Dzięki temu konkursowi poznałam Ciebie i twój blog i twoje piekne kolorowe mieszkanie :D i już się mnie z obserwowanych nie pozbędziesz ;)
      ps a ten różowy stary samochód na ostatnich zdjęciach ehhh :) mam sentyment ;)

      Usuń
  3. Gratuluję dziewczynom wygranej! Akurat obstawiałam, że wygra m.o.home ;) No i wiedziałam, że jednak mój blog i instagram są za mało "homestyle" ;) Pozostaje mi czekać mi czekać na relację. Dziękuję za możliwość wzięcia udziału w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytam, że tu jakieś obstawiania wygranej były ;) i chyba byłam mało zaskakująca w wyborach. Następnym razem się poprawię :)
      pozdrawiam ciepło
      Iza

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia i gratulacje dla dziewczyn :) Ach... już im zazdroszczę dnia w Starachowicach i podziwiania tego niezwykłego domku :)
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosia dziękuję za miłe słowa o domu :)

      Usuń
  5. Będąc na Twoim miejscu też bym siebie nie wybrała. Gratuluję dziewczynom wygranej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, proszę tak nie pisać! Takie nastawienie jest kompletnie nie wskazane :)

      Usuń
    2. Dlatego ja nawet nie startowałam w konkursie,nie smiałabym konkurowac z Kasią. Ona jest moim guru i ideałem niedoścignionym.Pozdrawiam serdecznie wszystkie uczestniczki spotkania:)

      Usuń
    3. dziewczyny , czytam co raz więcej podobnych wpisów i trochę mnie to załamuje. Skąd tak mało wiary w siebie macie ? i najlepsze jest to ze to piszę dziewczyny któe były mocno przeze mnie brane pod uwagę do wygranej.. ehh

      Usuń
    4. Może powstanie lista rezerwowa, to chętnie się zapiszę:)

      Usuń
  6. Byłam pewna, że Kasia pojedzie! I bardzo dobrze! :) Dziękuję też jeszcze raz za zaproszenie, mimo, że nie mogłam z niego skorzystać w tym roku. Będę Wasze poczynania śledzić na Waszych blogach i IG, a może - jeśli los pozwoli - za rok się spotkamy. :) Dobrej zabawy Wam życzę! :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia :) nie chce sie zarzekac, ale na przyszły rok mam troche inne plany, ktore jesli wyjdą nie będę miała możliwosci organizacji warsztatów. Ale moze za 2 lata. Kto wie ;)

      Usuń
  7. Iza, jak zwykle piękne zdjęcia :) Aż miło patrzeć, na zmiany w Starachowicach, to motywuje do pracy nad własnymi projektami. A przeczucie, jak zwykle mnie nie zawiodło :D Byłam pewna, że to Kasia pojedzie :) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mysle,że te rpzeczucia wszystkich osób o Kasi wpłyneły na moja decyzję.. gdzies te wybiracje do mnie przyleciały i masz babo placek.. nastepnym razem myślcie intensywnie o sobie ;) ps. cieszę sie ze motywuję do działania :*

      Usuń
    2. ok, to teraz wszyscy intensywnie myślimy żebyś jak najszybciej zrobiła kolejną edycję i zaprosiła pozostałych :D

      Usuń
  8. Kibicuje z całego serca! I za gościnny w chlewiku trzymał kciuki. Już teraz jest fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Iza od lat spędzam każde wakacje w obórce (salon)i kurniku(kuchnia ):))))))))))) jak patrzę na pana Y, to mi się mój pan P przypomina :))))my tez całe życie remontujemy ,naprawiamy ,zmieniamy :))))a mały Y będzie miał niezapomniane wspomnienia z tego czasu :)))pozdrawiam Was i życzę siły !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za zyczenie siły :) mały pan Y płacze jak wyjezdza z tamtad . ostatnio zaproponował przeprowadzkę ;) A takie przerobione pomieszczenia maja swój czar :D

      Usuń
    2. wcale mu się nie dziwię :))))) pewnie kiedyś sobie tam dom zbuduje jak ja :))))))na wolności ,gdzie skarpety sztywne od brudu ,a człowiek najszczęśliwszy:)))))))))

      Usuń
  10. Mnie zachwyciły te domki ! byłam ostatnio w tych rejonach na weselu i Panna Młoda wychodziła z domu babci - coś wspaniałego, cudowny klimat.
    Życzę powodzenia w realizacji - miejsce piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś mam wrażenie że ta edycja bardziej mi się spodoba bo więcej ludzi których znam i których cenię ;) Z poprzedniej trochę "za wysokie progi" jakkolwiek to odbierzesz ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaśka - brawo! :D Wiedziałam!

    Co do postu - świetny! Historia remontu zatrzymana w kadrach - uwielbiam takie "rozwiązania" - przyjemnie się to potem ogląda po latach :)
    Ach, domek dla ptaków jest śliczny <3
    A zdjęcie z synkiem w kartonie wymiata! Jest super pozytywne! :D
    Zagłówek z drzwi - oooooch! :D Będzie pięknie, jestem tego pewna!

    Dzięki za możliwość wzięcia udziału w zabawie i rozmarzenia się na chwilę ;) Bawcie się dobrze, Dziewczyny kochane :* Będę z Wami myślami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję,że nie zrobiłam więcej zdjęć przed. Takich zanim dom był pomalowany ;) wtedy to byłoby widać różnicę. Choc muszę jeszcze poszukać na dysku . Moze cos sie uchowało ;)
      domek zrobił mój tata . Miał z wnukiem ptaki dokarmiac zimą ;)
      Z tym kartonem to smieję się, że teraz dzieci w pudełkach do samodzielnego montażu sprzedają ;)
      Zagłówek z drzwi to moje marzenie. U mnie nie bedzie, wiec choc tutaj zrobię ;)
      Dzięki ze wziełas udział w konkursie. Było mi bardzo miło z tego tytułu :*
      Sciskam
      Iza

      Usuń
  13. Gratulacje dla zwyciężczyń:-) Bawcie się dobrze dziewczyn, z niecierpliwością czekam na relacje ze spotkania.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Grecja, Iza, Grecja jak nic i nieustające wakacje! To co, że kształt dachu inny a zamiast oliwek jabłonka (?). Jest cudnie! Powodzenia w dalszych pracach.
    A dla zwyciężczyń ogromne gratulacje! Będę z Wami myślami, a potem po podglądam rezultaty :)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, jest i oliwka ;) wiec Santorini jak nic ;) dzieki za zyczenie powodzenia :) przyda sie :)
      sciskam
      Iza

      Usuń
  15. Dopiero teraz miałam czas, by na spokojnie przeczytać cały post i obejrzeć zdjęcia. Jesteś wielka! Piękne zdjęcia oddają niezwykłe zmiany zachodzące wokół domu, a u Ciebie nawet koparka wygląda fotogenicznie ;) Podziwiam Cię za zapał i siły do realizacji tylu ciekawych projektów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) ps. siły powoli się kończą ;)

      Usuń
  16. Iza zmiany sa zachwycajace! Wyniki konkursu jak to wyniki zaskakujace:) Ja caly czas liczylam na swoje szczescie, wiec nie napisze ze typowalam kogos innego:) Zycze Wam duzo owocnej pracy! Mi nie pozostaje nic innego jak obserwowac i byc z Wami na Waszych blogach i instagramie, bo ostatnio dolaczylam na insta i sie zaznajamiam:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  17. Oesuuuuuu jakie zmiany :) cudownie Iza. Zazdroszczę Ci tego pałeru i chętnego do roboty męża. Naprawdę jest pięknie :) A te wiosenne zdjęcia obłędne.

    Gratuluje Kasi (uwielbiam jej blog i stylizacje. Gosi nie znałam, ale chętnie obejrzę profil.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale pracy za Wami i przed Wami :-)
    ale za ten biało niebieski karmnik dla ptaków to jakiegoś Oscara powinnaś dostać wnętrzarskiego oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)