2016-07-26

JAK ZROBIŁAM ŚCIANĘ OMBRE

To był upalny dzień 29 czerwca  2016 roku...  zapamiętam na długo. Wstałam rano, w całkiem niezłym humorze. Miałam w planach parę ciekawych ręcznych prac w Starachowicach  i nie mogłam się doczekać ich efektu. Nic nie zwiastowało mojego nadchodzącego załamania nerwowego ... 
Tak, dzisiejszy post będzie o ścianie ombre w moim wykonaniu, żadne pitu pitu lifestylowe, ale dramatyzm będzie :D. Obiecuję. 

Odkąd zobaczyłam gdzieś na pintereście ścianę ombre zapragnęłam ją mieć. Gdziekolwiek. Mam ombre na włosach, chciałam i na ścianie ;) U mnie w domu nie ma takiej ściany, gdzie wyglądałoby to naprawdę spektakularnie. Gdy moja mama powiedziała mi, że pokój letni mogę wykończyć, tak jak mnie fantazja poniesie, wiedziałam już w którą stronę to pójdzie. Trochę poszukałam w sieci sposobów na jej wykonanie, trochę podyskutowałam z koleżanką blogerką, co  farbami jest dobrze zaznajomiona. Ostatecznie zrobiłam po swojemu. 

Od razu wiedziałam, że ściana będzie w szarościach. Pokój ten ma być wytchnieniem od kolorów panujących w budynku głównym. Będzie bardzo stonowany (choć już wiem, że nie tak bardzo jak na początku zakładałam). Kolejnym kryterium  był budżet. Jest już mocno nadwątlony, wiec chciałam wykonać tą ścianę kupując jak najmniej farb. Plan A : biała farba + czarny barwnik ( stopniowo dodawany tworzyłby coraz ciemniejszy odcień szarości). Plany a rzeczywistość : Starachowice to jednak nie jest aż tak duże miasto i nie wszystko jest od ręki odstępne ( rozpieszczona jestem przez Warszawę w tej kwestii, wiem). W jedynym dużym markecie budowlanym ostatecznie wybrałam dwie puszki szarej farby w tej samej tonacji -> najciemniejszą i najjaśniejszą (w dość dostępnej cenie). 



Jak ja to zrobiłam  ?
Zaczęłam od stworzenia 3 odcienia szarości. W dodatkowy kubełek wlałam po równo obu farb i wymieszałam.  Chciałam wymalować trzy mniej więcej równej szerokości poziome pasy. W ramach recyklingu ( i zorientowania się, że kuwetki na farbę "wyszły") użyłam plastikowych tac, po czymś tam. Chyba od suszarki do naczyń. Ostatecznie okazały się idealne do mieszania dwóch przejściowych farb. Polecam. ( Po obu stronach polewamy trochę jednej i drugiej farby, a potem po środku pędzlem mieszamy kolory).  


Pełna entuzjazmu zaczęłam malować pas dolny. Najciemniejszy. Krycie średnio mi się podobało, entuzjazm powoli opadał. Potem pomalowałam kolejny pas, ciut wyżej zostawiając białą przerwę między nimi. I tu zaczęłam się głowić, jak zrobić przejście koloru. Lepiej późno niż później. Wałkiem za nic mi nie wychodziło. Zaczęłam być bardzo nerwowa i chyba nawet łzy się pokazały,a może to był pot ( wspominałam,że to gorący dzień był). Już nie pamiętam. Wyszłam zaczerpnąć oddechu. To był palec przeznaczenia.. bo natknęłam się na niego. Mojego zbawcę ! Stary pędzel malarski, który suszył się po malowaniu tynków na zewnątrz! Niestety nie mam jego zdjęcia portretowego, ale google ma na wszystko odpowiedz . Portrety do wyboru i koloru o TU  


To była ostatnia szansa. Plan C gdyby nie wyszło ( bo B to pędzel ławkowy ;p ) maznąć wszystko na ciemno szaro ;P. Nadzieja zaczęła do mnie wracać. Wylałam na tacki ciemną i ciut jaśniejszą farbę. Trochę pomiziałam pędzlem jedną i potem drugą i zaczęłam nim mazać poziomo między obiema farbami. Aż do efektu suchego pędzla. Rozcierałam nim między poziomami, aż efekt mnie zadowolił. Górny pas nakładałam już tylko i wyłącznie pędzlem. Wałek odszedł w zapomnienie. Dolny pas, też poprawiłam pędzlem. 


Po jakiś 2-3 godzinach ściana wyglądała tak, a moja euforia wróciła na właściwe miejsce. Zaraz potem, wstawiłam zdjęcie na instagram ;) o TU :D 


A teraz kilka uwag, czego macie nie robić jak ja ;)  

1. nie zaczynamy malowania od dołu najciemniejszą farbą, ale od góry najjaśniejszą. Gdy nam jasna farba z pędzla skapnie na dolną część ściany nie zniszczymy wspaniałego efektu przejścia ombre, które dopieszczałyśmy ostatnie 2 godziny..... 

2. Najlepiej malować od razu wielkim pędzlem ( ruchy poziome), nawet nakładając dwie warstwy naraz. Olać wałki. 

3. przygotujcie sobie wino, jak wam ściana nie wyjdzie, to chociaż będziecie miały dobry humor ;p 

4. środkowy pas zróbcie ciut ciemniejszy niż ja . Ot tak. będzie ładniej. ;) 

Na ten moment sypialnia prezentuje się tak  jak niżej. Mało zdjęć, bo czekają na kolejny post. O tym jak mój mąż zrobił łóżko wg mojego projektu, z desek, które były stołem na kolacji w lesie. O TU ;) 

ściana ombre

ściana ombre

ściana ombre

Pisząc tego posta nie popełniłam błędu jak przy malowaniu ściany. Miałam otwarte wino, więc jeśli mnie poniosło, wybaczcie.Przynajmniej mam dobry humor ;p 

ps. obiecany konkurs zbliża się wielkimi krokami. :D  

Iza 


73 komentarze:

  1. ależ pięknie! idealna ściana. łóżko kupione gotowe czy robione na zamówienie? fajnie się prezentuje na tle tej ściany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu :) dziekuję . Co do łózka, rozumiem,że póżno jest i nie doczytałaś posta do końca ;) tam masz odpowiedz :D pozdrawiam ciepło
      Iza

      Usuń
  2. nie doczytałam. teraz zauwazyłam. więc czekam na post. dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, butelka powiadasz? Przyjaciółka niemal od zawsze, kiedy tylko zgłaszam się z jakimś problemem, zaczyna - a wino otworzyłaś? Bez tego nie gaamy, a "z..."- okazuje się, że kłopoty znikają;)
    Kusisz tym ombre, wygląda to świetnie! Zwłaszcza, gdy przywołuję wspomnienie wnętrza głównego domu- super, choć tak bardzo inaczej:) Półeczka oczywiście też handmejdbaj Mąż? Łóżka jestem szalenie ciekawa - zbudowałaś napięcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stanowczo czesciej pije mojito niż wino..ale jakos przy pisaniu teg postu bardzo to wino mi pomogło ;)
      półeczka jak i łóżko idea -moja, handmejd by hasbend :D Łóżko jeszcze musi przejsc wykończenie ( albo swoje, albo moje..zobaczymy go tywgra, kto przegra ;p ) i bedzie post :D

      Usuń
  4. Zimna szarość tak pięknie komponuje się z drewnem. Ściana wyszła znakomicie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, to całkiem zgrany duet :D ale wtrące tam jeszcze jeden kolor.stonowany, ale bedzie fajny trójkącik ;)

      Usuń
  5. bardzo fajny efekt ! Bardzo mi się podoba posadzka ! i łóżko ;-)) ogólnie wszystko hihihi
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa :D miło to czytać. O posadzce tez moze kiedys napiszę co nie co ;)

      Usuń
  6. Iza, super efekt! Całość bardzo mi się podoba. Fajny klimat!
    Udanego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia :) czytac takie komentarze od ciebie to ogromna przyjemność :D

      Usuń
  7. Efekt końcowy GENIALNY! Walka opłacała się! :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszło przecudownie! Co za klimat, bajka po prostu ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt piorunujący. Ściana wyszła cudownie a pokój jest urządzony bardzo przytulnie. Świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki. Pokój jeszcze nie skonczony ;) to nie koniec urzadzania. Poza łóżkiem i półkami przy nim, reszta tymczasowa ;p

      Usuń
  10. Iza wyszło genialnie! W tym pokoju muszę kiedyś spać, nie ma wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania ;) zazwyczaj okupuję go ja..ale jakies przekupstwo moze pomoze ;p

      Usuń
  11. Cudownie!! Szkoda, że nie mam ściany na której mogłabym tak poszaleć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszukaj, a nóż się jakaś nada ;) watro :P

      Usuń
  12. Efekt wow na maksa! Wyszło niesamowicie, mogłabym tam zamieszkać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta ściana jest BOSKA!!! Po prostu BOSKA! Naprawdę zdolna z Ciebie bestia.... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się rumienię:) .. ten palec moze był boży a nie przeznaczenia jak wyszłam i napotkałam pędzel ?? ;p

      Usuń
  14. Haha, świetnie napisane! :D Czułam się, czytając, nieomal tak, jakbyś i mnie polała ;) Tzn. miałam dobry humor :D

    Ściana wyszła ślicznie :) i ten marynistyczny gdzieś tam pokój... Łóżko bomba! Muszę swojego chłopa zaciągnąć do pracy z deskami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyglada na to ze powinnam pisac popijajac wino ;) choc to grozi alkoholizmem.. ale z drugiej strony 3 posty w miesiacu.. to moze jednak się da ;)
      marynistyczne akcenty tymczasowo.. docelowo jednak ciut inaczej. Choc pokoj bedzie miał tak neutralna baze, ze dodatkami bede zmieniac wg nastroju :D
      Chłopa zagoń. :D moj sie rozochocił.. i ciągle by cos budował ;p

      Usuń
  15. Rewelacja wyszła. na początku trochę obawiałam się zakończenia całej histori, ale efekt przeszedł moje oczekiwania. Do tego stopnia, że szyba poszukam sobie jakiejś ściany ofiarnej... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dramatyzm i napięcie dobrze zbudowane.. jak w wytrawnym trilerze.. ( pewnie to wytrawne wino mi pomogło ;p )
      Ściana ofirana.. haha :D dobre okreslenie

      Usuń
  16. efekt genialny! serdecznie zapraszam do pochwalenia się tym postem w link party :) http://speckled-fawn.blogspot.com/2016/07/urodzinowy-post-i-link-party-z-nagrodami.html

    OdpowiedzUsuń
  17. No piękny dramat z tego wyszedł, z happy endem! Ściana obłędna! :D Czytałam z takim zapałem, że aż się zgrzałam i poczułam ten pot czy łzy, o których pisałaś! Inna sprawa, że na Mazurach dziś Sahara... ;) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dramaty tylko z happy endem . innych nie publikuje ;p to pewnie pot ;) chyba ze lzy śmiechu ;p sahara i u nas..szkoda ze przy zachmurzonym niebie ;)

      Usuń
  18. jezusicku, bez rolki, tylko reka i pedzelkiem? podziw podziw. dobrze wyszlo. a szfit tez z farba bo tak troche to wyglada, czy bialy? dzieki za super dokladny opis, mam nadzieje ze winko bylo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no rolką na poczatku..ale powiem szczerze, ze pędzelkiem szybciej ;p sufit biały. światło się tak układa,że moze ci sie wydawac ze ombre pojechało wyzej ;) winko było pyszne ;)

      Usuń
  19. Dla mnie bomba! Przeprowadzam się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ściana wygląda cudnie. A ponieważ mieszkam blisko to może kiedyś zobaczę te cudowne przeróbki.

    OdpowiedzUsuń
  21. przepięknie to wygląda, bardzo wakacyjny pokój gdzieś w okolicach norweskich fiordów! wchodzę w to :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. An :D dzięki.. trochę z tych fiordów skręcę, ale chyba nie daleko.. mam nadzieję,że nadal będziesz chciała w to wejsc ;)

      Usuń
  22. Ściana super, własnie planuje mały remont u córki w pokoju i mnie korci żeby spróbować swoich sił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. butelka wina i do dzieła! :D trzymam kciuki :)

      Usuń
  23. Zamkną mnie za to w psychiatryku, ale... zakochałam się w Twojej ścianie *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata jesli mnie nie zamkneli po malowaniu tej sciany, to i ciebie nie zamkną ;) :*

      Usuń
  24. Totalnie mnie zachwyca. Kilka dni temu ściągnełam "tapetę" tj. gazety ze ściany z mojej pracowni. Stoi sobie teraz golutka i tak sobie myślę co z nią zrobić.... :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  25. Osz i teraz będę znowu w domu cudować :) świetny efekt i aranżacja...
    Wyszło super!!!
    Pozdrawiam
    ~ Orka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki :) i przepraszam..ze bedziesz znów cudować ;)

      Usuń
  26. Wino dobre na wszystko!
    Miałam u siebie w sypialni zrobić ścianę w pasy albo grochy, ale strasznie mnie tym ombre skusiłaś, chyba muszę zrewidować swoje plany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mówią ;) na wszystko jeszcze nie probowałam..ale moze kiedys ;)
      w pasy scianę tez robiłam w Starachowicach :D nawet 2 ;) .. trudny wybór cie czeka.. wszystkie opcje fajne :D

      Usuń
  27. Wspaniały efekt Izo, jakkolwiek malowane jest po prostu obłędnie. Na ścianie pewnie nie sprawdzi się tapowanie, ale malowałam ombre krzesło i narobiłam się jak dziki osioł tapując, więc wyobrażam sobie ile musiałaś się namachać przy tej ścianie.
    Się zastanawiam nad natryskowym malowaniem, bo nie ukrywam, mam zarypiste wnętrze i kto wie czy nie pokuszę się o odgapienie pomysłu.

    Łóżko czad, absolutny czad. Właśnie planuję zmontować ramę do swojej sypialni, a starych dech mam od groma, więc z niecierpliwością czekam na post o łóżku.

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projekt cacko mi napisała ze tez sie nad tym zastanawiała. To moze wyjsc ale efekt bedzie inny. Ja w sumie taką nattryskową metodą robiłam pudełko drewniane ;) jasny róż pomalowałam normalnie a na to ciemniejszy natryskiem ;) z puszki ze spreyem :D
      Ty w koncu pokaz wiecej tych fajnych wnetrz a nie tylko kawałki.. budujesz napiecie ;D
      Łóżko proste, najprostsze :D ale bedzie drugie .. juz z szufladami .. do domu głónego .. wszystko pokazę :D

      Usuń
  28. Że ściana BARDZO mi się podoba to już doskonale wiesz :) Ale się uśmiałam czytając ten tekst - świetny!! :D Musisz częściej pisać przy winie! Koniecznie :D Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się bałam takiego komentarza.. i jak tu teraz posty na trzezwo pisac ;p ?

      Usuń
  29. Zachwycałam się jej urokiem już w Starachowicach, ale teraz gdy widzę cały pokój to zachwyt wzmaga potrójnie! :)
    Ślę uściski, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta :D zawsze jak pokoj jest bardziej urzadzony to pewne rzeczy lepiej wyglądają :D dziękuję Ci bardzo :*

      Usuń
  30. Na żywo efekt WOW jest jeszcze większy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a byłam przekonana, że jednak na zdjeciu ;) to mnie zaskoczyłas ;D

      Usuń
  31. :)))))))))))))))) nieźle mi się dzień zaczął :)))))) uśmiałam się :))))) ale TY jesteś jak MIdas czego nie tkniesz w złoto przemienisz więc następnym razem luzzzzzzzz Iza :))))))) miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. efekt wręcz spektakularny!!!! podoba mi się straszliwie, aż chętnie bym spróbowała u sienie, tylko... skąd wziąć ścianę :P
    cały pokój cudowny po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepięknie jest! Zauroczyłaś mnie i sama miałabym ochotę na taką ścianę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Iza ja już ochy o achy słałam na insta. Ta ściana śni mi sie po nocach i cały czas rozmyślam czy nie zrobić takiej w sypialni. Instrukcje cenne -zachowam. Idę jeszcze powzdychać

    OdpowiedzUsuń
  35. A mama przypadkiem nie chce na weekend wynająć, bo jak tak, to ja jutro rano się pakuję :D WRÓĆ! Czekam aż rodzice wrócą, opchnę im dzieci i wtedy z mężem przyjeżdżamy do Waszego Santorini!
    Cudnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda cudownie, bardzo relaksująco!

    OdpowiedzUsuń
  37. Boska ta ściana!!! I ogólnie cały pokoik :) Półeczki też handmade z tego co się doczytałam? A na czym wiszą-są to rzemienie, paski? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Pięknie wyszło. Widać, że jesteś już bardziej doświadczona z ombre i rady dałaś genialne. Punkt 3 najlepszy! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam :)
    O kurcze ale cudnie to wyszło :) Nie sądziłam, że połączenie dwóch szarości może zdziałać takie cuda. Dobrze, że jestem w trakcie remontu domu to z pewnością gdzieś ten pomysł wykorzystam. Dzięki za inspiracje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Ombre mmmm cudności. Bardzo mi się podoba ten pomysł. Do tego proste dodatki 😀 całość gra i jest miła dla oka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)