2016-11-10

PROJEKT STARACHOWICE- LETNI POKÓJ W KOBIECYM WYDANIU

Sypialnia, to chyba miejsce, które najczęściej pojawia się na moim blogu. Powodów jest kilka. Po pierwsze nigdy nie miałam własnego pokoju i własnej sypialni, aż do momentu zakupu mieszkania. Czyli tym faktem cieszę się od około pięciu lat i nadal dostatecznie się nie nacieszyłam. Po drugie, mój organizm potrzebuje dużo snu na regenerację (choć często nie dostaje go w odpowiedniej ilości), dlatego spędzam nie mało czasu w tym pomieszczeniu i przez to też, temat sypialni jest mi bliski. W przypadku mojej własnej sypialni czas spędzony tam zwiększa się przez obecność kąta biurowego. I ostatni powód. Z sypialni mam tylko dobre wspomnienia ;) 
Moja własna sypialnia dość mocno się zmieniła przez ostatnie pięć lat, choć meble w większości są stałe. Przez to, że bazą jest biel, mogę w łatwy sposób zmieniać jej wygląd wymieniając tylko dodatki. Nie raz to udowodniłam w tych wpisach: TU, TU,TU i TU

Moją kolejną ulubioną sypialnią, zaraz po mojej własnej jest ta, której w tym roku poświeciłam dość dużo czasu. Mam na myśli letni pokój w Starachowicach. Choć nie jest on biały to i tak dobór materiałów i kolorów pozwala mi na dość duże szaleństwo zmian małym nakładem pracy i pieniędzy. Szarość i naturalne drewno są równie dobrą bazą dla innych kolorów jak biel. Wykorzystałam ten fakt i na parę godzin letni pokój zmieniłam w bardzo kobiece pomieszczenie. Zmiana była tylko na potrzeby sesji, ale przyznam się, że wszystkie dodatki zgarnęłam z innych pomieszczeń, by stworzyć to co zobaczycie poniżej. Ta bardzo ciepła i kobieca wersja (ach ten pudrowy róż) o wiele bardziej podobała się mojej mamie i kilku koleżankom niż oryginalny wygląd sypialni. Mnie, choć ta odsłona również przypadła bardzo do gustu ( i dlatego właśnie ją Wam pokazuję), bardziej podoba się wersja z zielenią. Przynajmniej na ten moment. Kto wie na co będę miała fazę za kilka miesięcy. Całe szczęście, łatwo będzie wprowadzić zmiany. 
Nie przedłużając, zapraszam Was do wycieczki po bardzo kobiecej wersji pokoju letniego. 




























Ciekawa jestem, która wersja Wam się bardziej podoba ?  Poprzednią możecie zobaczyć tutaj.  A jeśli myślicie, że temat sypialni w Starachowicach jest już zakończony, to Was jeszcze zaskoczę :) 

ściskam 
Iza 

14 komentarzy:

  1. Niesamowicie wygląda teraz ;). Mi zdecydowanie bardziej do gustu przypadła ta wersja. Jest wg mnie bardzo romantyczna u ciepła. Ssssssstrasnie mi się podoba. Az się zacięłam :). Pani projekty zaskakują mnie z każdym kolejnym postem. Domek w Starachowicach nie tylko wewnątrz jest cudny. Gdy patrzę na to jak wygląda na zewnątrz mam odczucie jakby ten budynek był z jakiejś bajki. Po prostu wielkie rzeczy Pani czyni ;). Pozdrawiam serdecznie u zapraszam w odwiedziny do siebie. Ja dopiero zaczynam http://homemywhitedream.blogspot.com/?m=1
    Miłego wieczoru ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Poprzednia wersja w porównaniu z tą wydaje mi się typowo męska, chociaż wcześniej wcale bym tak o niej nie powiedziała ;-) Oczywiście, że obie mi się podobają! Cokolwiek byś sfotografowała, nawet gruzowisko i tak bym z przyjemnością pochłaniała fotki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem romantyczna, ale ta wersja bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda cudnie, taki styl bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że kiedys uda mi się cos takiego stworzyć

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie świetne, każda inna, ale obie naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie, kobieco, mięciutko, romantycznie... ale ja i tak wolę zieloną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mistrzowska odmiana. Same dodatki, a jaka zmiana. Brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. uroczo :) i te piękne naturalne materiały: tkaniny, drewno... super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Iza chyba przeoczyłam...cudowne wnętrze i ile różu...a róż to ostatnio mój ukochany kolor ;-). Wiesz, że każda metamorfoza u Was w domku jest mi bardzo bliska bo i ja walczę ze starą przestrzenią...ta jest na 6. Zresztą każda jest na szóstkę. Buziaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Iza matko jakie cudowne zdjęcia!!! Oglądam w kółko i w kółku, i napatrzeć się nie mogę. Pięknie!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam te twoje drzwi, już sobie takie wymarzyłam u siebie ale mam dla nich trochę inne miejsce. I ja lubię sypialnie ;) Pozdrawiam Malwina

    OdpowiedzUsuń
  12. Różu unikam w swoich wnętrzach, ale u Ciebie wygląda bajecznie :-) Zachwycam się zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Obie są super, ale ta bardziej mi się podoba, mimo, że nigdy nie przepadałam za różem. Chyba mi się zmienia ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obie wersje sypialni są obłędnie zachwycające. Lecz ta odsłona jest bardzo romantyczna, ja zdecydowanie wybieram poprzednią :) Jakoś tak prościej i piękniej. Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najpiękniejsze w 2017 roku

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)