2017-03-11

ROLETY-DIY

Odzew na pierwsze zmiany w pokoju  Yosiela bardzo miło mnie zaskoczył. Jeszcze milej to, że dopytywaliście o rzeczy, które zrobiłam własnoręcznie. Dużo było pytań o roletę w pokoju. Mogłam spokojnie Wam odpowiadać, odrobinę cierpliwości, zaraz wszystko się wyjaśni. Bo wtedy już miałam wszystko przygotowane, żeby krok po kroku pokazać jak łatwo zrobić je samemu. No, wszystko oprócz tego tekstu. 
Ten sposób odcinania się od wścibskich oczu sąsiadów lub też słońca jest obecny w moim mieszkaniu od samego początku. Czyli już ponad 5 lat. Pierwsze rolety robiłam jako tanią i prostą alternatywę dla drewnianych żaluzji, które sobie wymarzyłam. Przy urządzaniu się, na początku zawsze są ważniejsze wydatki, jak na przykład lodówka czy zmywarka ;). Potem pojawiały się inne bardzo ważne zakupy i tak czas mija a rolety wiszą. Wiadomo, rzeczy tymczasowe są najtrwalsze. W przypadku tych rolet powiedzenie byłoby bardzo prawdziwe, gdyby nadal wisiały te same, które zrobiłam pół dekady temu. Przez ten czas jednak, udoskonaliłam je i dziś mogę Wam pokazać krok po kroku jak je zrobiłam. W tym momencie mogłabym kupić sobie wymarzone drewniane żaluzje, ale bardzo polubiłam ten rodzaj rolet, więc jeszcze jakiś czas w moim mieszkaniu pobędą. To już ich druga wersja. 
Ostatnią, którą szyłam była właśnie ta do pokoju mojego syna. Pierwszy raz z obiciowego lnu. Piękny szaroniebieski  len prosto ze sklepu Bio Textill Polski Len. Chciałam, żeby tkanina była grubsza, ponieważ dość leniwie nie chciało mi się szyć rolety z podwójnie złożonego materiału. Zależało mi również, żeby była dwustronna. Ta tkanina spełniała wszystkie moje wymagania. 

Do wykonania rolety potrzebowałam :

  • drewniane kijki z supermarketu budowlanego - jeden okrągły (średnica 1,5cm) , drugi płaski ( szerokość 2,5cm) 
  •  tkanina (długość i szerokość zależy od okna). 
  •  skórzane rzemyki 
  •  małe wkręty haczyki (2 szt)
  •  maszyna do szycia 
  •  nożyce 
  •  kreda 
  •  haki do ściany 



Zaczynamy od wymierzenia okna wzdłuż i wszerz. Dokładniej, to mierzymy wnękę okna. Tkaninę docinamy ze sporym zapasem na obu stronach. Po pierwsze tkanina wszerz musi zachodzić co najmniej 1 cm z każdego boku na ścianę, aby roleta dobrze się układała po rozwinięciu. Do tego dodajcie ok 1,5 cm na podłożenie brzegów. Czyli, jeśli szerokość wnęki okna ma 90 cm, to przycinamy co najmniej 95 cm tkaniny. Jeśli dodacie jeszcze 1-2 cm raczej nie zaszkodzi. Gorzej w drugą stronę.Wiem z autopsji ;). Licząc długość rolety, do długości wnęki dodajemy kilka cm od góry (do wysokości haków nad oknem) mniej więcej 5-6 cm i ok 4-5 cm na tunele dla kijków od góry i dołu. Przykładowo, jeśli wnęka ma wysokość 120 cm, docinamy 135 cm tkaniny.  Mój len miał 150 cm szerokości, musiałam więc przyciąć go na szerokość. Drewniane listewki, które zostały mi po poprzednich roletach, ułatwiły odmierzanie materiału. Listewki powinny być krótsze około 1 cm niż ich tunele. Inaczej będą wystawać nieestetycznie z rolety. 


Tkaninę obrzuciłam zygzakowym ściegiem, żeby się nie sypała. A len jak wiadomo, ma do tego duże ciągoty ;). Na obu bokach krawędzie zawinęłam i przypięłam szpilkami. Oczywiście szpilki można zamienić na fastrygę. Ja przyznam, że w pogoni za czasem, stosuje szybsze rozwiązanie-szpilki. 


Dobrze kolorystycznie dobraną nicią przeszyłam brzegi prostym ściegiem.  Pozostało teraz uszyć tunele na listewki. Jeśli macie tkaninę z konkretnym wzorem, który ma dół i górę, to podpowiadam, że na górze używamy prostokątnego kijka. Dla ułatwienia przyłożyłam listewkę i wtedy przypięłam materiał szpilkami tworząc tunel. Można ładnie podwinąć brzeg do środka, ale i tak go nie będzie widać od strony ściany. 


Taki sam tunel robimy z drugiej strony. Roleta gotowa w 90%.  Tylko jak ją zawiesić i gdzie jest cały mechanizm podwijania ? Następne zdjęcia wszystko wyjaśnią.


Ponieważ jest to najprostsza wersja rolety, to nie zdziwi Was, że jest to wersja manualna. Nie ma sprytnych sznureczków, które za jednym pociągnięciem ręki zawiną lub rozwiną roletę. Ten model posiada mniej bystre mechanizmy. To nasze ręce będą odwalać główną robotę. W moich pierwszych wersjach szyłam materiałowe troczki. Aktualnie zastąpiłam je mniej pracochłonną i bardziej stylową alternatywą- skórzanymi rzemykami. Takimi ciut grubszymi od przeciętnej wersji.  Na jedną roletę potrzebujemy dwóch długich rzemyków. Każdy składamy na pół i tam wkręcamy małe białe haczyki. Rzemyk nie musi być na długość całej rolety. Zastanówcie się do jakiej wysokości będziecie chcieli je rozwijać (nie licząc całego otwarcia). Haczyki z rzemykami wkręcamy przez materiał w węższy bok prostokątnej listewki. I jeśli mamy już wywiercone haki w ścianie na roletę, koniecznie mierzymy ich rozstaw i odnosimy go do rolety. Jeśli jeszcze nie mamy haków w ścianie, a mamy już roletę, haczyki wkręcamy w odległości około 15 cm od każdej krawędzi. Następnie przykładamy do ściany i zaznaczamy miejsce do wywiercenia dziur na haki. 


Roleta gotowa. Wieszamy i "włoala". Tak prezentuje się w całości w pokoju Yosiela. Poza praktyczną funkcją pełni też ważną rolę dekoratorską. Źle dobrana tkanina może zepsuć całe nasze starania, aby pomieszczenie było spójne i ładne. Z drugiej strony, ciekawa tkanina może podkręcić całe wnętrze. 


Len jest materiałem dość hmm jakby to napisać,  ruchliwym?  Przy wymierzaniu go, tu i ówdzie mi się niepozornie przesunął i brakło centymetra lub dwóch na podwiniecie rolety z jednego boku. Całe szczęście bok dość ładnie fabrycznie wykończony, więc tragedii nie ma ;) A taka surowość do lnu pasuje (tak sobie tłumaczę tą wpadkę ;) ). 


Na zdjęciach może wydawać się, że len przepuszcza dużo światła i słabo sprawdza się jako roleta. Spieszę wyjaśnić, że to tylko pozory i efekt obróbki zdjęć. Tkanina ta na tyle dobrze blokuje światło, że opuszczenie jej całkowicie uniemożliwiło mi zrobienie zdjęć, nawet na statywie. Ciemności egipskie jednym słowem. Dlatego nie obejrzycie jej na zdjęciach w pełnej krasie. Mam nadzieje, że kadry, które pokazałam wystarczająco Was zachęcą do zrobienia własnej rolety. 


W moim mieszkaniu w każdym pomieszczeniu znajduje się taka właśnie roleta. W livingroomie są z grubo tkanej bawełny. Niestety z jednostronnym wzorem. W sypialni, gdzie zależało mi na mocnym zaciemnieniu, zrobiłam roletę dwustronną, z dwóch bawełnianych tkanin. Wtedy oczywiście koszt rośnie dwa razy. 





Taka roleta jest również w Starachowicach w pokoju letnim. Tam użyłam cienkiego lnu, dlatego roleta jest dwu warstwowa. 


Po pięciu latach użytkowania tych rolet mogę Wam napisać o ich plusach i minusach. 

PLUSY 
  •  cena ( zależy od tkaniny)
  •  możliwość samodzielnego wykonania-żadne niestandardowo wymiarowe okno nie będzie już problemem. 
  •  łatwość czyszczenia- wystarczy wykręcić haczyki, wyjąć listewki i wrzucić roletę do pralki
  •  indywidualność- jej wygląd zależy od nas. Kto nam zabroni zrobić roletę patchworkowa ???
  •  spełnia podstawowe rolę - chroni przed światłem i lornetkami ;) 
  •  manualne zwijanie rolety- mała cegiełka do lepszych bicepsów


MINUSY

  •  samodzielne wykonanie ( wpisuje w tej sekcji również, bo nie każdy lubi projekty DIY) 
  •  manualny mechanizm - potrzebne dwie wolne ręce, żeby zwinąć roletę do góry
  •  bez dobrego dostępu do okna, takie rozwiązanie się nie sprawdzi (ze względu na ręczne zwijanie).Ciężkie meble pod oknem, uniemożliwiają  zawinięcie rolety. 
Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania co do wykonania rolety (bo może jakieś ważne kwestie nieświadomie ominęłam), pytajcie. Gdy zdarzy się, że wykonacie takie rolety za pomocą tego tutoriala, pochwalcie się. Z przyjemnością udostępnię Wasze dzieła na moim fanpagu. Oczywiście, nie obrażę się, jeśli stwierdzicie, że post warto udostępnić i to zrobicie ;)  

ściskam 
Iza 


12 komentarzy:

  1. Świetna! Rozważam wykonanie własnej ;) Chciałam jakiś czas temu, ale nie bardzo wiedziałam, jak rozgryźć pewne kwestie techniczne... Teraz będzie mi łatwiej. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie że pomogłam. Teraz czekam na efekty :D

      Usuń
  2. Minusy minusami, ale efekt rewelacyjny. Bardzo lubię ten typ rolet :) Ciekawa jestem jakiej gramatury jest len z biotextilu, bo również kupuję u nich len.

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia :) Mnie minusy nie przesłaniają plusów tych rolet ;) a co do gramatury to nie pamietam. A aktualnie nie ma go w ofercie. Jesli chcesz mogę dopytać :)

      Usuń
  3. A skąd takie rzemyki grube kupić??

    OdpowiedzUsuń
  4. Roleta świetnie wygląda z rzemieniami. Ja niestety mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o szycie, więc ten projekt DIY u mnie odpada...a w sumie trochę szkoda. Świetnie wyszlo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest naprawdę super prosty projekt i podstawy szycia. Spróbuj. Myśle, że dasz radę :)

      Usuń
  5. Piękne te rolety. Bardzo podoba mi się także ich kolor <3 Chyba mnie zmobilizowałaś...

    OdpowiedzUsuń
  6. No fajna jest, co tu dużo mówić! Może też się słyszę i zrobię taką :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobiłam u synka w pokoiku na próbę i zastanawiam się nad innymi pokojami :) Dzięki za pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)