2017-07-18

CO W IKEA PISZCZY , CZYLI FESTIVAL IKEA MILAN DESIGN WEEK 2017 CZĘŚĆ II

W ostatnim poście, relacji z IKEA FESTIVAL, obiecałam Wam najlepszą moim zdaniem część w oddzielnym wpisie.  I słowa dotrzymuję. Hasłem przewodnim festiwalu było LET'S MAKE ROOM FOR..... (life, daylight, new friends, enfant terrible, nature, harmony). Do aranżacji trzech takich przestrzeni (nie mylić z ilością wnętrz) zostali zaproszeni projektanci, styliści. O większości pisałam w ostatnim poście. W dzisiejszym skupię się tylko na Let's make room for harmony. Tu wnętrza zostały oddane w ręce Anny i Pelli. Dokładnie cztery wnętrza. Jeśli same imiona Wam nic nie mówią, to podpowiem, że obie panie odpowiedzialne są za szwedzką wersję bloga IKEA i robią to rewelacyjnie. TU możecie podpatrzeć. 

Wszystkie pokoje choć inne w kolorystyce i stylu łączy oczywiście harmonia. Może dlatego bez wyjątku wszystkie mnie zachwyciły. Nie będę ukrywać, że mimo to miałam swojego faworyta. To pokój "malarski". Od razu wiadomo, że jest to pracownia artysty. Do tego z motywem przewodnim tkanin z kolekcji STOCKHOLM. Mimo dość naturalnej bazy, kolorem przewodnim jest mój ukochany niebieski. Więc sami rozumiecie już mój wybór. Ilość zdjęć z tego wnętrza też nie pozostawia złudzeń co do mojego wyboru best of the best ;) 






Stół na głównym planie to kolekcja YPPERLIG projektantów HAY. 


Uwielbiam dopracowanie szczegółów. Nawet szafki w środku były idealnie wystylizowane. 




Pufa z kolekcji stockholm.


Szafki i szuflady to nowe elementy serii IVAR


Szczegóły, szczególiki.. "mjut" na me fotograficzne oko ;) 



Prawie każdy pokój, aby zyskać na wiarygodności miał, nazwany przeze mnie roboczo, ludzki sztafaż. Tu oczywiście artystka malarka. 



Chciałam tylko wyjaśnić, że nie robiłam zdjęć, jak wszyscy już wyszli z festiwalu. Nie zamknęli wnętrz specjalnie dla mnie, żebym mogła zrobić zdjęcia. Miałam czas i czekałam, aż niepożądane elementy znikną z kadru ;) 


Jak zrobić z wady zaletę ?  Brzydką rurę podnieść do rangi stylowej dekoracji. 





Jesteście już tu na blogu trochę ze mną, wiecie że obkładam książki, żeby nie burzyły mi wizualnie wnętrza, więc na taki widok jak poniżej moje serce estetki skacze z radości jak opętane. Książki może nie obłożone, ale dobrane kolorystycznie do wnętrza. Czy jest tu ktoś na sali, kto mnie rozumie?? Przyznajcie się proszę ;) 




Tkaniny, naciągnięte na blejtramę jako obraz. Uwielbiam.







Drugi pokój był ewidentnie inspirowany mocnym trendem urbanjungle. Proste wnętrze wypełnione małą ilością mebli za to dużą ilością roślin. Równie dopracowane w szczegółach. Wystarczyło wysunąć szufladę, żeby się o tym przekonać. Regał na zdjęciu to również nowość. Seria regałów i szafek montowanych do ściany. Z możliwością wielu kombinacji. Całość, uwaga : z bambusa. 




I dowód na to, że tam byłam i zdjęcia robiłam ;) 


Wiszące buteleczki z kwiatami i roślinami, lubimy. Prawda ? ;) 


Zielona wersja sławnego fotela. 






W tym pokoju, "elementem żywym" poza kwiatami była dziewczyna zaplatająca makramy.






Zielone krzesło, to również seria YPPERLIG.


Nożyczki i dzbanek nie są z oferty IKEA, ani byłej ani przyszłej, ani teraźniejszej ;) 




Trzeci pokój, to najbardziej męskie wnętrze. Salon z mini pracownią krawiecką. Przez dobór roślin i dodatków widać inspiracje japońskimi wnętrzami. No przynajmniej ja widzę ;) 





Skąd moje przypuszczenia, że to najbardziej męskie wnętrze?  Krawiec, projektant był na miejscu ;) Zauważyliście, że w tych wnętrzach nie ma nic przypadkowego ?  Nawet ich "mieszkańcy" są dopasowani kolorystycznie. 

















I ostatnie pomieszczenie. Dla mnie najbardziej skandynawskie. Pełne ciekawych pomysłów na małe wnętrze. Dla miłośników monochromatycznych wnętrz. 





Łóżko zbudowane na podwyższeniu z szafek IVAR. Bardzo podoba mi się ten pomysł. Równie pomysłowy jest zagłówek zrobiony z dwóch  różnej wielkości ram na zdjęcia/plakaty. 



Lampki biurkowe w odcieniu matowej czerni i grafitu jeszcze nie dostępne w sklepie. 







Osobiście nie pogardziłabym tak urządzoną kawalerką, gdy jeszcze nie miałam rodziny ;) 





Tym razem oszczędziłam Wam tekstu w dużej ilości, nazw produktów i całej tej informacyjnej części (po to możecie zajrzeć do poprzedniego wpisu). Zostawiam Was ze zdjęciami czterech wnętrz, bo moim zdaniem są świetną inspiracją. Napiszcie, czy podobają się Wam tak jak mnie i które pomieszczenie jest dla Was best of the best. Ciekawa jestem Waszych wyborów. 

ściskam 
Iza 


9 komentarzy:

  1. Ikea ma to do siebie, że tworzy rzeczy naprawdę ładne, i pasujące do wielu stylów. Przeglądam już, któryś raz Twojego posta i jestem zachwycona zdjęciami jak i tym co na nich jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myslę, że IKEA choć skandynawska, ma tak duzy asortyment, że wybierzesz coś do kazdego stylu :) i dziękuję za miłe słowa

      Usuń
  2. Bardzo fajne inspiracje. Za to chyba właśnie od lat najbardziej lubiłam IKEA - można chodzić po tych pokojach w sklepie i zaglądać w różne ich zakamarki i odkrywać ciekawe pomysły i nietypowe rozwiązania :) Z tych pokoi które tu pokazałaś najbardziej podobałoby mi się połączenie drugiego z trzecim :D Fajne to nowe biureczko ścienne i śliczny ten fotel w nowej odsłonie (choć chyba faktycznie będzie się kłaczył). I w ogóle taki styl z wykorzystaniem naturalnych materiałów i roślinami jest mi teraz najbliższy :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że w IKEA najlepsze sa aranżacje w sklepie ;) co do stylu to mnie tez teraz taki najblizszy :)

      Usuń
  3. Iza, wspaniała relacja! I ile inspiracji. Wspaniale się składa z dwóch powodów :) właśnie urządzam swój pierwszy dom i mam burzę w głowie :) a drugi powód. Zaczynam pracę w IKEA for Business od sierpnia, więc miło zobaczyć tyle nowości i inspiracji :) dzięki za relacje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Urbanjungle zdecydowanie najbardziej (mignął mi taki dzbanek coś a ala Pruszków), a reszta jakoś już przebrzmiała, chyba potrzebuję czegoś mniej surowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renia ;) Dzbanek ala Pruszków był, i o nim pisałam ze to nie oferta IKEA, bo miał całkiem duze zainteresowanie na festiwalu ;) A co do przebrzmienia ;) mnie sie przejadły kolory.. cos mi nie podrodze z trendami.. miałam faze kolorowa wtedy gdy wszsyscy na surowo.. teraz kolory i boho.. a mnie blisko natury i surowosci :)

      Usuń
  5. Wow! Piękne zdjęcia! super relacja :) pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)