2017-08-18

BALKON SEZON 2017- WIECZOREM

Sierpień na blogu będzie pod znakiem balkonu. Marne szanse, żebym miała czas na kolejny post. Choć materiały (tzn zdjęcia) cierpliwie czekają w folderach. Tydzień temu pokazałam Wam obszerną relację z tegorocznej odsłony mojego letniego pokoju wypoczynkowego. Tyle, że za dnia. To co najlepsze zostawiłam na kolejny post. 
Lubię swój niewielki balkon. Ma on dużo plusów, ale również minusów. Czasami plusem i minusem jest ten sam element. W tym wypadku nawet dwa elementy. Okna w domu mam skierowane na południowy zachód. Latem jak przygrzeje, czuję się jak na Kubie. To jest plus. Jednocześnie, na balkon wychodzi jedno okno i dwoje drzwi. Dodatkowo cały balkon jest oszklony ( i dół i góra). Razem z południowo-zachodnim słońcem tworzy mi to saunę w tym małym zewnętrzu.To jest zdecydowanie minus. Oczywiście mogę otworzyć okna balkonowe. Jest to jednak dość kłopotliwe i wymaga dużo zachodu. Jeśli wiem, że przez kilka dni z rzędu będzie upał i nie będzie padać, wszystko otwieram. Jeśli pogoda jest zmienna otwieram dwa okna. Przed efektem sauny na balkonie bronię się jak mogę. Stąd też znajdziecie na nim : zasłony, słomiana matę, drewnianą podłogę i drewniany parapet. Zasłony ograniczają odbijanie się promieni słonecznych od okien wewnątrz, słoma na dole pełni podobną rolę. Drewno nie nagrzewa się tak jak metalowy parapet i kafelki. To wszystko razem odrobinę obniża temperaturę.
Po co ten cały wywód ?  Otóż po to, żeby wyjaśnić Wam, dlaczego najbardziej lubię balkon wieczorem i wczesnym rankiem. Do plusów wieczornej wersji (poza ochłodzeniem) trzeba dodać kwestię światełek. Bo wiadomo, lampeczki, świece itp, to właśnie nadaje klimat. Oraz piękne zachody słońca, widoczne  zarówno z balkonu, jak i w szybie pokoju mojego syna :) 
Jeśli chcecie poczuć mój ulubiony wieczorny klimat, to zapraszam do obejrzenia poniższych zdjęć :) Rozgośćcie się. 



Ponieważ, po publikacji pierwszej części dostałam kilka pytań, postaram się pod zdjęciami odpowiedzieć na kilka z nich.  Bardzo często pytacie o terakotowe doniczki. Moje ulubione to te z głęboką podstawka. Kupuję je od kilku lat w IKEA. Klasyczne w kształcie donice kupuję w Leroy Merlin. Mini doniczki, które czasem widzicie u mnie na zdjęciach na instagramie, również są z marketu budowlanego. Ostatnio zakupiłam również terakotowe prążkowane osłonki w H and M home. 


Drzewka oliwne zakupiłam w czerwcu w biedronce. Na razie mają się dobrze. Jak wszystkie kwiaty na balkonie w sezonie letnim. Mam nadzieję, że przeżyją w zdrowiu i urodzie sezon zimowy. 





Fotel, to seria Jassa z IKEA. Poducha siedzisko to mój hand made. Fotel wyłożony poduchami jest bardzo wygodny. Strzałka to również owadzi sklep ;) 




Zasłonki na balkonie są umocowane na drucianym gzymsie z IKEA. Przymocowany jest do metalowej konstrukcji balkonu. Zasłony dodatkowo maja obciążniki, dzięki temu jak jest nawet dość mocny wiatr nie wylatują poza balkon. Same zasłony, to materiał kupiony parę lat temu w Drecotton. 









Poduszka supeł to dzieło naszej polskiej manufaktury wood.n.wool. 









Koc z frędzlami to własnoręczna przeróbka. Koc z Jysk frędzle spod moich rąk. 



Zostawiam Was wśród światełek i kolorów zachodzącego słońca. Mam nadzieję, że jest Wam tu miło i będziecie wracać. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, postaram się na nie odpowiedzieć. A w następnym poście zabiorę Was w równie magiczne i nastrojowe miejsce. Tym razem pod gruszę. Domyślacie się o czym będzie ? :) 

ściskam
Iza 

8 komentarzy:

  1. Jak na moje oko nie jest taki mały. Urządziłaś go pieknie, naturalnie i przytulnie. Napatrzeć się nie mogę. Pozdrawiam Ciebie, niezawodnego małżonka i synka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie masz z tym oszklonym balkonem, to takie przedłużenie mieszkania. Możesz spokojnie zostwaić na noc meble, poduszki i inne dekoracje bez obaw, że nocny deszcz zniszczy wszystko. Piękne jest Twoje lato w mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie!
    A zdjęcia przecudne... :>

    OdpowiedzUsuń
  4. nic, tylko się relaksować... miłego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No wspaniały ten balkon za dnia i o zmierzchu. Jesteś bardzo utalentowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiekny balkon, nic tylko wieczorami na nim siedziec i sie relaxowac, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś pięknego!!!! Co za klimat, aż chce się wskoczyć w zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)